Podróżując po Austrii, trafiłam do miejsca, które od pierwszych chwil skradło moje serce. Villach, drugie co do wielkości miasto Karyntii, położone nad rzeką Drawą, zachwyca spokojem, kolorową starówką i wyjątkową atmosferą. To właśnie tutaj spotykają się trzy kraje i trzy kultury – Austria, Włochy oraz Słowenia – co sprawia, że miasto ma swój niepowtarzalny charakter.
Spacer po historycznym centrum to prawdziwa przyjemność. Główny plac tętni życiem od rana do późnego wieczora. Znajdują się tu liczne kawiarnie, bary i restauracje z ogródkami, w których można usiąść przy filiżance kawy, spróbować lokalnych specjałów lub po prostu obserwować codzienne życie mieszkańców. Okolica słynie z bogatej oferty gastronomicznej.
Miasto jest również świetną bazą wypadową do zwiedzania okolicy. W zaledwie kilkanaście minut można dotrzeć nad turkusowe jezioro Faaker See, odwiedzić malowniczy Dobratsch z przepięknymi panoramami Alp lub zrelaksować się w termach KärntenTherme. Miłośnicy dwóch kółek z pewnością docenią przebiegającą przez Villach słynną trasę rowerową Alpe Adria Radweg, prowadzącą aż do włoskiego Grado nad Adriatykiem.
Villach ma również ciekawą historię. W 1348 roku miasto zostało niemal doszczętnie zniszczone przez jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi w historii Europy. Dziś trudno w to uwierzyć, spacerując wśród pięknie odrestaurowanych kamienic. Nad starówką góruje wieża kościoła św. Jakuba, z której rozciąga się wspaniały widok na miasto, Alpy i okoliczne jeziora.
Villach nie jest miastem pełnym tłumów i pośpiechu. To miejsce, które zachwyca klimatem, spokojem i południową atmosferą. Dla mnie to kolejna perełka, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto lubi odkrywać mniej oczywiste, ale niezwykle urokliwe zakątki Europy.







