Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 3 lutego 2026

Mam dość. Szkoleniowy obłęd, który zabija sens pracy w szkole

 Robi mi się niedobrze, kiedy słyszę o kolejnym szkoleniu dla nauczycieli.


Jedno się kończy, drugie już goni. Szkolenie pogania szkolenie. Papier pogania papier. Tabelka pogania tabelkę.

Praca w szkole zaczyna tracić sens.
Nie dlatego, że dzieci. Nie dlatego, że nauczanie.
Tylko dlatego, że wszystko odbywa się w jakimś absurdalnym pędzie. Chaos. Ciągłe zmiany. Idiotyczne pomysły ministerstwa, które zmieniają się szybciej niż slajdy na prezentacji „obowiązkowego szkolenia”.

Nikt nie pyta, czy to ma sens.
Nikt nie pyta, czy to pomaga uczniom.
Za to wszyscy każą się szkolić. Jeszcze. I jeszcze. I jeszcze.

Podwyżek nie ma.
Godności – coraz mniej.
Czasu – zero.
Za to będą szkolić. Bo szkolenie zawsze wygląda dobrze w sprawozdaniu.

To nie rozwój.
To nie troska o edukację.
To pęd stada baranów w przepaść, tylko że z certyfikatem na końcu.

Mam dość.
Jestem zmęczona. Wkurzona. Rozczarowana.
I nie – nie potrzebuję kolejnego szkolenia o „dobrostanie nauczyciela”.
Potrzebuję spokoju, sensownych decyzji, stabilności i normalnych warunków pracy.

 Na szczęscie widzę już metę. Jeszxze kilka miesięcy.

sobota, 31 stycznia 2026

Chcesz uzdrowić cialo, zacznij od zmiany myślenia.

 „Umysł za pomocą myśli i uczuć panuje nad ciałem, więc aby uzdrowić ciało, należy zmienić myśli i uczucia.”


Jeszcze nie tak dawno, gdy zaczęły się moje problemy z oczami, diagnoza lekarska sprawiła, że rozsypałam się na wiele maleńkich kawałków. Mogłam się poddać. Ale los mi sprzyjał — pomoc przyszła szybko, a ja trafiłam do najlepszych specjalistów.

Mimo że lekarz dawał tej kuracji zaledwie 20% powodzenia, postanowiłam zaufać nie tylko medycynie, ale też sobie: swojej sile umysłu, nastawieniu i naturalnym zdolnościom ciała do regeneracji. Uznałam, że w połączeniu z pracą nad myślami i emocjami dam radę.

Efekt po miesiącu jest niesamowity — skuteczność nie wynosi 20%, ale około 80%, a z dnia na dzień jest coraz lepiej. Zaczęłam znowu rysować, widzieć drobne detale, małe rzeczy. I wierzę ogromnie, że wrócę do normalnego życia i normalnego funkcjonowania.

To doświadczenie tylko utwierdziło mnie w jednym: nasz stan psychiczny realnie wpływa na ciało. Myśli i emocje mogą nas osłabiać albo wzmacniać. Gdy je zmieniamy, dajemy ciału przestrzeń, by mogło zdrowieć. 

środa, 28 stycznia 2026

Sen zwierciadłem podświadomości

 


W nocy miałam bardzo żywy sen. Śniło mi się, że nie mogę otworzyć oczu. Próbowałam tak mocno, że w końcu się obudziłam i odetchnęłam z ulgą – mogłam je otworzyć.

Na pierwszy rzut oka to mogłoby wyglądać jak zwykły koszmar. Ale kiedy spojrzałam na to głębiej, zobaczyłam w tym coś więcej. Oczy 

w snach to często symbol tego, jak postrzegamy świat i samych siebie. Nie móc ich otworzyć – to taki znak, że w życiu może coś wydawać się poza naszą kontrolą.

Teraz wszystko stało się jasne, bo właśnie jestem na urlopie, odpoczywam, medytuję, odpuszczam… i jutro mam wizytę kontrolną w szpitalu na oczy. Jest poprawa. Ciekawe, czy czeka mnie kolejny zastrzyk?
Sen był więc naturalną reakcją mojego umysłu na lekkie napięcie przed wizytą. Ten moment, kiedy się budzę i mogę odetchnąć, to jak wewnętrzna podpowiedź: „Poradzisz sobie, wszystko będzie dobrze”.

Dla mnie ten sen to też przypomnienie, że odpuszczanie działa. Że czasami, kiedy próbujemy zbyt mocno „kontrolować”, trzeba po prostu wziąć oddech, zaufać sobie i chwilę poczekać.

Tak to sobie wytlumaczyłam. Czas pokaże, czy dobrze.