Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 11 lutego 2026

Światło i ciemność


Ostatnio dużo myślę o tym, jaką energię wybieram na co dzień.

Bo świat jest dualny – to fakt. Widzę to w pracy, w relacjach, w sobie samej. Jest światło i jest cień. Jest miłość i jest lęk. I czasem mam wrażenie, że te dwie siły nieustannie sprawdzają, którą z nich nakarmię swoją uwagą.

Zastanawiam się, czy rozwój – jakikolwiek rozwój – w ogóle jest możliwy bez świadomego wyboru energii. Czy można pracować z ciałem, emocjami, z własną historią, jeśli w tle ciągle gra niepokój?

Coraz bardziej czuję, że nie.

Widzę to tak: kiedy skupiam się na wdzięczności, na zaufaniu, na tym, co dobre – coś się porządkuje. Jakby zapalić światło w pokoju. Nie walczę z ciemnością. Po prostu przestaję ją wzmacniać.

I może właśnie o to chodzi – nie o walkę, ale o wybór.

Bliskie jest mi myślenie, że ciało nie jest przeciwko nam. Ono nie psuje się „na złość”. Ono komunikuje. Szuka równowagi. Ma w sobie mądrość większą, niż często chcemy przyznać.

Może naszą rolą nie jest naprawianie siebie w panice, tylko wracanie do balansu z większą łagodnością?

Nie wiem wszystkiego. Mam swoje pytania, swoje momenty wahania. Ale jedno czuję coraz wyraźniej – kiedy wybieram miłość zamiast lęku, decyzje stają się spokojniejsze. A rozwój przestaje być walką, a zaczyna być drogą.

I chyba właśnie tę drogę chcę wybierać.


wtorek, 3 lutego 2026

Mam dość. Szkoleniowy obłęd, który zabija sens pracy w szkole

 Robi mi się niedobrze, kiedy słyszę o kolejnym szkoleniu dla nauczycieli.


Jedno się kończy, drugie już goni. Szkolenie pogania szkolenie. Papier pogania papier. Tabelka pogania tabelkę.

Praca w szkole zaczyna tracić sens.
Nie dlatego, że dzieci. Nie dlatego, że nauczanie.
Tylko dlatego, że wszystko odbywa się w jakimś absurdalnym pędzie. Chaos. Ciągłe zmiany. Idiotyczne pomysły ministerstwa, które zmieniają się szybciej niż slajdy na prezentacji „obowiązkowego szkolenia”.

Nikt nie pyta, czy to ma sens.
Nikt nie pyta, czy to pomaga uczniom.
Za to wszyscy każą się szkolić. Jeszcze. I jeszcze. I jeszcze.

Podwyżek nie ma.
Godności – coraz mniej.
Czasu – zero.
Za to będą szkolić. Bo szkolenie zawsze wygląda dobrze w sprawozdaniu.

To nie rozwój.
To nie troska o edukację.
To pęd stada baranów w przepaść, tylko że z certyfikatem na końcu.

Mam dość.
Jestem zmęczona. Wkurzona. Rozczarowana.
I nie – nie potrzebuję kolejnego szkolenia o „dobrostanie nauczyciela”.
Potrzebuję spokoju, sensownych decyzji, stabilności i normalnych warunków pracy.

 Na szczęscie widzę już metę. Jeszxze kilka miesięcy.

sobota, 31 stycznia 2026

Chcesz uzdrowić cialo, zacznij od zmiany myślenia.

 „Umysł za pomocą myśli i uczuć panuje nad ciałem, więc aby uzdrowić ciało, należy zmienić myśli i uczucia.”


Jeszcze nie tak dawno, gdy zaczęły się moje problemy z oczami, diagnoza lekarska sprawiła, że rozsypałam się na wiele maleńkich kawałków. Mogłam się poddać. Ale los mi sprzyjał — pomoc przyszła szybko, a ja trafiłam do najlepszych specjalistów.

Mimo że lekarz dawał tej kuracji zaledwie 20% powodzenia, postanowiłam zaufać nie tylko medycynie, ale też sobie: swojej sile umysłu, nastawieniu i naturalnym zdolnościom ciała do regeneracji. Uznałam, że w połączeniu z pracą nad myślami i emocjami dam radę.

Efekt po miesiącu jest niesamowity — skuteczność nie wynosi 20%, ale około 80%, a z dnia na dzień jest coraz lepiej. Zaczęłam znowu rysować, widzieć drobne detale, małe rzeczy. I wierzę ogromnie, że wrócę do normalnego życia i normalnego funkcjonowania.

To doświadczenie tylko utwierdziło mnie w jednym: nasz stan psychiczny realnie wpływa na ciało. Myśli i emocje mogą nas osłabiać albo wzmacniać. Gdy je zmieniamy, dajemy ciału przestrzeń, by mogło zdrowieć.