Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

piątek, 14 lutego 2014

Chcieć, znaczy móc

Od lat kibicuję Justynie Kowalczyk.

Oglądam jej wszystkie wystąpienia, przeżywam.Kiedy spojrzy się na to z boku, można powiedzieć - śmieszne. Kobieta ( czyli ja), która nie lubi zimy ... hi, hi, hi.... Uwielbiam Justynę i sporty zimowe ( w telewizji oczywiście).
Jest dla mnie punktem odniesienia. Jej upór, siła, ciężka praca, które przekładają się na liczne sukcesy są dla mnie wskazówką - ty też dasz radę.
Ot, polska dziewczyna! Brawo.

Kiedy przeczytałam o jej kontuzji - zmartwiłam się. Cały rok katorżniczej pracy, aby być gotową na igrzyska olimpijskie - a tutaj taki pech!
 Cóż - życie.

Kiedy zdecydowała się, mimo wszystko, startować - pomyślałam - to będzie walka z nią samą. Trzeba ją wspierać.
Kiedy, pomimo kontuzji, okropnego bólu była szósta na mecie - dla mnie dokonała czynu niewyobrażalnego ( jej zdrowe koleżanki zajmowały miejsca w drugiej i trzeciej dzieciątce). Byłam z niej dumna i bolało, kiedy krzykacze, pierdzistołki  i inni "znawcy" pomyje zaczęli na nią wylewać!
Ale najbardziej bolały słowa internautów.  Ohyda. Ohyda! Ot, "polaczki". Pomyślałam.
Po kolejnej krytyce w mediach rzekłam do Mężowskiego:
- A ona im wszystkim pokaże, medal zdobędzie. Ciekawa jestem, co wtedy będą mówić?
I zdobyła, złoty!
Chylę czoła przed tą naszą polską dziewczyną.
A krzykacze?......
No, przecież media przekręciły ich wypowiedzi..... Oni myśleli  przecież inaczej.... Tylko....
WSTYD!
W internecie również krytkanci schowali głowy...
Brawo Justyna!

Dzisiaj Dzień Zakochanych - Wysyłam Wam Walentynkę




40 komentarzy:

  1. Brawo DD za ten post- sama prawda i tylko prawda!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Traktują ją jak maskotkę to pogłaskania. Denerwuje mnie to, bo ona naprawdę sporo pracy w to kładzie, a że się czasem nie uda, no to jest sport rżnie może być. Dla mnie jest wielka. Złego słowa o niej nigdy nie powiedziałam. Szóste miejsce z kontuzją! Jak usłyszałam to byłam w szoku! Dziewczyna ma siłę! I cieszyłam się, bo to naprawdę sukces. widać, że jest na swoim miejscu i robi to z pasją i tyle. Teraz ma złotko i Ci wszyscy znawcy co ani razu nie przeszli takiego biegu mogą się pocałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,że tak! Dodam - mogą pocałować się w cztery litery!

      Usuń
  3. Justyna jest Wielka, to nie podlega dyskusji, ale podobno nie od roku, ale od czterech lat przygotowywała się do tych Igrzysk ;) Podziwiam Ją! Twarda z Niej sztuka :)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że przez całą swoją karierę sportową przygptowywała się!

      Usuń
  4. Też ją podziwiam, głównie za poglądy. Przeraża mnie to co zrobiła, ale wytłumaczyła się tak przekonywająco, że popieram ją całym sercem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ma odwagę głośno nazywac rzeczy po imieniu.

      Usuń
  5. Twarda sztuka.
    Ale biegi to sport dla najtwardszych. Sam uprawiałem biegi przełajowe, jak w żyły wali adrenalina, nie czuje się prawie nic, dopiero wieczorem człowiek wyje skręca się z bólu.

    A krytycy? wielu z nich koło nosa przechodzi ogromny szmal - bo sponsorzy omijają ich z daleka, to trudno się dziwić że wygadują głupoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niechaj omijają. Na Korzeniowskiego to już patrzeć nie mogę! Wydawałoby się,że sportowiec sportowca zrozumie i wesprze, kiedy trzeba. A tutaj..... fuj!

      Usuń
  6. Ot, cecha narodowa! Zamiast wspierac, rzuca sie kalumnie i klody pod nogi, a kiedy wygra, zaraz ryk z tysiaca gardel NASZA JUSTYNA! Wasza? G***o prawda!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie dziewczyna walczy, gratulacje dla niej.
    A zazdrośnicy zawsze byli i będą ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kipią się w swojej żółci! Tacy ludzie zazdrośni są o wszystko. A im więcej w nich kompleksów i żółci, tym więcej wylewają jej wokół.

      Usuń
  8. Bardzo lubię sport - chyba zostałam zarażona, ktoś mi wszczepił wirusa i oglądam, skoki, siatkę, biegi, tenisa, parę innych, poza piłką nożną. Wczoraj byłam zmuszona oglądać powtórkę biegu, ale w pracy miałam włączoną relację online i siedziałam z zaciśniętymi kciukami :) Wieczorem byłam na ćwiczeniach i zaczęłam wymiękać. I tak sobie myślę przy fafnastym powtórzeniu - Justyna dzisiaj z pękniętą kością biegła, to ja nie dam rady tych brzuszków??!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobnie było z Małyszem. Kiedy tylko wygrywał nosili go na rękach. Jeden błąd i zrzucili go z piedestału. Podziwiam Justynę tak samo jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najwięcej krzyczą ci, których największym wysiłkiem jest operowanie pilotem.

      Usuń
  10. Dziekuję za śliczną walentynkę pozdrawiam KLIK;
    ZŁOTA DZIEWCZYNA -GRATULACJE JUSTYNA!
    (do odebrania walentynka w poprzednim wpisie)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem co jest z naszym narodem nie tak:kiedy wygrywają nasi sportowcy jest szał,małe potknięcie zaraz zapominamy :)Justyna jest niesamowita i tak jak napisałaś utarła nosa krzykaczom:))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z narodem? Reniu, z człowiekiem. Dodam zakompleksionym i zazdrosnym człowiekiem!

      Usuń
  12. Chwała Justynie, jest wielka! Bardzo się cieszę :D
    Ale boję się, ze zapłaci czymś (choroba? wycieńczenie? kontuzja?) za ten wysiłek i przepuszczenie przez organizm na pewno ogromnej ilości leków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczym nie zapłaci! Będzie zdrowa. Jest silna!

      Usuń
  13. 'Zwiałam' wczoraj z pracy, żeby Ją oglądać ;DDD Piękny sukces!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Udowodniła,że niemożliwe, może stać się faktem!

      Usuń
  14. to takie bardzo polskie wspierać i chwalić tylko wtedy kiedy są sukcesy, a gnoić kiedy trochę gorzej...
    a ja się cieszę, że jestem jej imienniczką i też góralką, choć już trochę przez zasiedzenie Ślązaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nasza Justyna jest wielka :) A Norwegów z ich zazdrością pies trącał ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też jej kibicuję, bardzo się cieszę z jej kolejnego sukcesu, okupionego bólem i ciężka praca. Dorotko pozdrawiam i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macham radośnie! Dzisiaj dwa razy kciuki będziemy trzymać i za Justynkę i naszych skoczków

      Usuń
  17. Chapeau bas!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pełna podziwu dla Justyny i bardzo się cieszę, że jej się udało! Nie wiem skąd w ludziach jest tyle zawiści, potrafią zbrukać wszystko. Chyba w ten sposób odreagowują swoje porażki.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcą zaistniec w świecie. Stąd zapewne takie reakcje!

      Usuń
  19. ja tez Jej kibicuje- choc nie lubie Jej stylu wypowiedzi (wg mnie jest deczko przemadrzala-podobnie jak Isia) wole naszego Kamilka ♥♥♥ usciski ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twarda dziewczynaw męskim świecie musi być trochę przemądrzała. Jej dwa razy trudniej się przebić.

      Usuń
    2. No nie! "Męski świat" ... to czemu w tym "męskim świecie" nie mogę zachowywać się po męsku?
      Czemu zawody zaufania : nauczanie w zakresie podstawowym i gimnazjalnym, sądzenie w sprawach rodzinnych, opieka społeczna to praktycznie 100% kobiet?

      Zresztą Justyna nie startuje w konkurencji mężczyzn - choć jak porównywałem czasy, to i tam nie była by bez szans.

      Usuń
  20. Też ją podziwiam za upór i ambicję :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.