Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

niedziela, 14 grudnia 2014

Orkan Aleksandra czy Oleńka

Nikt tak skutecznie straszyć nie potrafi jak nasze, kochane media.
Ostatnio straszono kolejną wichurą o imieniu Aleksandra.
Wow... zadrażałam.
U nas nad morzem zawsze wieje.Przywykłam do silnych wiatrów. Kiedy jednak zapowiada się  orkan o konkretnej nazwie -  budzi się we mnie niepokój. I tym razem udało się mediom mnie solidnie nastraszyć.
Rozwścieczona Aleksandra okazała się lekko rozbrykaną Oleńką przynajmniej u nas.

20 komentarzy:

  1. Bo przelatujac nad nami, zdazyla znacznie wyhamowac. U nas sporo drzew padli jej ofiara.
    Milej niedzieli :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Z jednej strony miałam nadzieję, że dostaniemy tym ,,ogonem" już właściwie, a z drugiej strony słuchając mediów omal schronu nie zbudowałam. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie oni wyciągali wnioski ale masowe straszenie ludności powinno być karalne :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jakich mediów słuchałyście ale ja usłyszałam tylko jeden komunikat w radiu ze będzie wiało maks. 90 km/h. TV nie oglądam prawie wcale i chyba dobrze.
    Faktycznie Oleńka, na dodatek nie dmuchała zimnym tylko ciepłym wiatrem. Piątek był bardzo ładny, na trasie mnie z drogi nie zwiało ale było czuć ze auto znosi.
    Takie huragany to nawet lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TVP - to w telewizji tak straszyli, hi, hi, hi

      Usuń
  4. I dobrze,że tak się skończyło.
    Ja wolę jednak jak straszą niż nic nie wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę tylko zwykłą informację bez ich komentarzy i straszenia.

      Usuń
  5. Na południu Oleńka była milutka!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej Polskę polubiła i szkód wielkich nie uczyniła.

      Usuń
  6. U nas Oleńka wiała tak ciepłym wiatrem, że w powietrzu czuło sie wiosnę..

    OdpowiedzUsuń
  7. ...u nas na zachodzie powiała tak jakby spódnicą pomachała :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A do nas na Lubelszczyźnie to już Olenieńusia dotarła, w dodatku nawet nie wiatr, nie wiaterek tylko zefirek jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kochana lepiej nastawić się na gorsze i póxniej byc mile zaskoczonym, niż nie docenić powagi sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się tytuł Twojego wpisu! U nas też Oleńka. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bo większość Olek, to takie pozytywnie zakręcone wariatki... :)
    miłego poniedziałku, DD...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mendiów nie oglądam a jak włączę prognozę pogody to bardziej interesuje mnie kiecka pogodynki (jak moja Marzenka by w niej wyglądała?) niż to co dziewczę ma do powiedzenia.
    Jest serwis np Sat24 - tam są aktualne animacje zdjęć satelitarnych i od razu widać skąd wieje jak szybko i można ocenić jakie masy powietrza wchodzą w grę - jeszcze się na własnych prognozach nie zawiodłem.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie było spokojnie, wbrew wszelkim zapowiedziom. I dobrze. Głowa mnie tylko bolała, bo nie lubi zmian ciśnienia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.