Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Inwazja

Zaczęło się tydzień temu.
Chciały się wprosić. Nie pozwoliłam.
Zaczęły naciskać. Kichałam, kichałam i wypędziłam. Myslałam,że wszystkie. Pojedyncze ukryły się w zakątku, aby siły odnowić. Kilka dni później oczy zaczęły łzawić, a w sobotę nos swędział  okropnie. Tak swędział,że musiałam prosić Męzowskiego o pokazanie "figi z makiem". To taki przesąd z dzieciństwa. Ponoć wówczas nos przestaje swędzieć.
I przestał.
I było dobrze..... cisza przed burzą.
Zaczęło się pod wieczór.
Mikroby rozpoczęły inwazję. Zaatakowały zatoki i układ centranego dowodzenia. Dostałam sygnał - potrzebna pomoc z zewnątrz. Ruszyłam z odsieczą.
 I stało się....
Ogranęło mnie tak potworne zmęczenie. Całą niedzielę niemal przespałam.
A dzisiaj?
Dzisiaj jest lepiej. Mam nadzieję....

34 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za odparcie inwazji i szybkiego powrotu do zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie daj się tym potwornym wirusom:)))Pozdrawiam i zdrowia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za dziwne mikroby nas atakuja. Odbieraja sily tak bardzo, ze mozna tylko spac, nic wiecej.
    Zdrowiej, Dorotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że jeszcze można spać. Ponoć sen leczy.

      Usuń
  4. nie daj sie wirusom .... i szybko zdrowiej :)
    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowiej Kochana.
    Odmachuję serdecznie i poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Bo Ty za dobra jesteś! Diabli nie biorą tylko złego. Widzisz, jaka ja - zła kobieta - zdrowa i odporna jestem? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanadto rozczulać się zaczeła, to mam! hi, hi, hi...

      Usuń
    2. My, wiedźmy już tak mamy. Trochę dobroci wpuścimy do życia, to od razu jakieś ktosie, które tylko na to czyhają wlezą i się rozpanoszą. Pogoń ich i wracaj :) Twoje spojrzenie kobiety często mi się przydaje :))

      Usuń
    3. A gonię, gonię, a one wracają, ale słabną- to pocieszenie!

      Usuń
  7. Zdrowiej i precz z najeźdźcami!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle jestem na pograniczu zaziębienia, ale twardo walczę z ta zarazą. Nie dam się!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cytryna, miód , czosnek zamiast kiełbachy i dobrą książką się jeszcze obłóż - kuruj się i nie daj się!!!
    Pozdrawiam zdrowotnie :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuruję się, chociaz w biegu jestem nieustannym.

      Usuń
  10. Uważaj tylko na broń masowego rażenia, czyli antybiotyki, bo to razi na wszystkie strony i wszystko.
    Zdrówka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że się obędzie!

      Usuń
  11. Przepędź na cztery wiatry to cholerstwo , mnie to cholerstwo trzymało dwa tygodnie o mały włos bym nie wyleciała na spotkanie.Pozdrawiam serdecznie. Nie wiem co mam zrobić ale coś mi się nadziało na blogu,że nie mogę wstawić nic nowego,Pewnie zrezygnuję z prowadzenia tego blogu. Może założę nowy, jeszcze pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepędzam, ale jak się przssało to odessać nie chce!

      Usuń
  12. Koniecznie musisz wydać im wojnę i wytoczyć ciężkie działa...
    Zdrowiej jak najszybciej.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dzie kuje za miłe słowa.

      Usuń
  13. Chwyc za naturalne wspomagacze, mam nadzieję, że się nie rozlozyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka zyczę serdecznie pozdrawiam(aspirynka,kolderka,syropki a psik -kuruj się)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.