Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 12 grudnia 2012

W blasku świec

Całą noc padał mokry śnieg. Raz po raz zsuwała się z dachu mokra lawina.
Wieczór i noc – nieciekawa, bynajmniej dla mnie. Za to ranek ( jeśli te ciemności można nazwać rankiem)przywitał nas niespodzianką. Brak prądu.
Brak prądu niemal sparaliżował nasze domowe życie. Bowiem u nas wszystko na prąd. No, prawie wszystko. Oprócz kuchni elektrycznej mam jeszcze kuchnię gazową, co dało mi możliwość wypicia porannej kawy.
Niestety, brak prądu powoduje jednocześnie brak wody i brak ciepła. Zatem, dosłownie kropelkami przemyłam twarz i oczy. Ciepło nie jest problemem na dłuższą metę, gdyż mamy ogrzewanie alternatywne – kominkowe. Wodę można sobie kupić. Ale te ciemności. Blask świecy ( zwykle jednej, bo awaria raczej zaskakuje mieszkańców, którzy zagubieni w ciemności nie mogą znaleźć świecy albo zapałek)jest marnym światłem, ba, bardzo marnym.
Dzisiaj bardzo ciężki i długi dzień. I jeszcze jutro…. Jak przeżyję jutro, to będę mogła wziąć głębszy oddech i trochę odsapnąć.

17 komentarzy:

  1. ...a wiesz co ja przeżyłam jakiś tydzień temu...godzina 22.00 nagle gaśnie światło na całym osiedlu, nagle cisza jak makiem zasiał, za oknem nic tylko przerażająca ciemność...jakiś strach we mnie się obudził...pies błaga na dwór, ja na V piętrze...świeca w dłoń, córka psa na ręce...i po schodkach w dół...a na zewnątrz...równie nieprzyjemnie...czarno! Zrozumiałam, co oznacza powiedzenie "egipskie ciemności"...
    Brrr...
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że przynajmniej córkę miałaś przy boku.

      Usuń
    2. ...całe szczęście :)

      Usuń
  2. W radio cały czas trąbią, że dziś czyli 12.12 wszystko się musi udać. I tego Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj próba generalna, jutro finał.Poranne imprezy wypadły genialnie.

      Usuń
  3. Ja sobie w takich momentach uświadamiam jak żyli ludzie przed epoką prądu. Podziwiam i jestem pod wrażeniem, że oni mieli tak na co dzień, a nie przy awarii.
    Oraz uwielbiam kiedy otula mnie ciemność i kiedy ta ciemność nie tylko moim udziałem jest.
    Pozdrawiam i życzę powrotu do normalności :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było im łatwiej. Nie mieli świadomości,że może być inaczej.

      Usuń
  4. Nie strasz - teraz jak prąd albo gaz odcinają, to katastrofa murowana :) Bez gazu nie ma gotowania, nie ma grzania, nie ma ciepłej wody. Bez prądu - nie ma światła, nie ma grzania, nie ma ciepłej wody i nie - o zgrozo - komputera z internetem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby nie to,że był to poranek można by uznać taki czas przy świecach za romantyczny nawet!
    U mnie też brak prądu skutkuje brakiem ciepła, oprócz braków oświetlenia, ale na szczęście takie braki zdarzają się sporadycznie!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście. Chociaż to sporadycznie też jest za często, jak dla mnie.

      Usuń
  6. No tak, w blasku świec to można z Miłym miły wieczór spędzić, ale nie o poranku szykować się do pracy ;)
    Oddechu życzę z całych sił, aż mnie tchu zabrakło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana. Właśnie rzucam coś na ząb i wracam do szkoły.

      Usuń
  7. No to współczuję:( Nauczona doświadczeniem zawsze wiem, gdzie jest świeca i zawsze mam w torebce zapalniczkę (choć nie palę). No i za nic nie pozwolę sobie zainstalować elektrycznej kuchni.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mojej rodzinie, na szczęście, zima oszczędziła takich represji, ale dalej, któż to wie?!
    pozdrawiam najserdeczniej i zapraszam na dobrą herbatkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Z kamerunskiego punktu widzenia prad to nie koniec swiata, ale jak zabraknie wody... W Europie brak pradu to i brak wody, inie potrzeba konca swiata, aby ten koniec nastapil...brak pradu kilka dni!
    Odwagi Tobie zycze i zapalaj sobie czesciej swiece nie tylko z braku...pradu.
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.