W polskim systemie rządzi głęboki absurd, który woła o pomstę do nieba. Zwykły nauczyciel biologii nie może uczyć w szkole plastyki, bo system uważa, że nie ma do tego kompetencji. Dalej nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej z pełnymi uprawnieniami, który na wymagających, pięcioletnich studiach magisterskich zdał egzaminy z psychologii ogólnej, rozwojowej, specjalnej, społecznej oraz pedagogiki ogólnej, specjalnej, terapii pedagogicznej i logopedii nie może pracowac jako nauczyciel wspomagający, bo nie ma kwalifikacji. Taki fachowiec z potężną wiedzą o rozwoju dziecka słyszy od urzędników, że nie może być nauczycielem wspomagającym ( współorganizujacym), , bo w świetle biurokratycznych tabel „nie ma kwalifikacji”.
W normalnym życiu twarde kwalifikacje, studia i certyfikaty muszą mieć przecież wszyscy: lekarze, prawnicy, inżynierowie czy ślusarze. Bez fachu w ręku nikt nie dostanie pracy.
Istnieje jednak w Polsce jedno magiczne miejsce, gdzie żadne kierunkowe wykształcenie ani doświadczenie nie są potrzebne, a można zarządzać całymi wielomiliardowymi resortami. To gabinety ministrów.
Na samym szczycie Ministerstwa Edukacji Narodowej zasiada Barbara Nowacka, która ani godziny nie przepracowala w szkole, ie ma o niej zieolnego pojęcia.
Polityką społeczną i równościową kraju zarządza Katarzyna Kotula posiadająca licencjat z filologii angielskiej, a polską armią w czasie największego kryzysu geopolitycznego dowodzi lekarz medycyny Władysław Kosiniak-Kamysz.
O prawie i edukacji decydują w Sejmie posłanki takie jak Anna Maria Żukowska czy Kinga Gadowska, których głównym doświadczeniem zawodowym były partyjne młodzieżówki i polityczne gabinety.
To niesamowite, że od wykształconego pedagoga z masą zdanych egzaminów żąda się segregatora zaświadczeń na jedno skromne stanowisko za marną pensję, a najważniejszymi urzędami w państwie może zarządzać każdy, kogo akurat wskaże partyjny palec. Gdzie tu logika i szacunek dla prawdziwej wiedzy?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.