Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 20 maja 2014

Okładki słupskie.


Uwielbiam placki ziemniaczane w każdej postaci z rozmaitymi dodatkami, ale najbardziej takie same, bez niczego. To moja potrawa numer jeden. Chociaż często już odczuwam ją na wątrobie, to nie potrafię sobie odmówić. Dlatego dzisiaj podzielę się z Wami moim daniem popisowym.


Okładki słupskie z młodych ziemniaczków 

( na 6 osób)    (tytuł autorski - taki mi przyszedł do głowy)

Około 1 kg młodych ziemniaków zetrzeć na tarce. Dodać 3 ząbki czosnku i jedną średniej wielkości cebulę. Wymieszać. Dodać 2 jajka , 1 łyżke mąki ziemniaczanej oraz 1 łużkę krupczatki. Wymieszać, sprawdzić, czy nie za wodniste ( ilość mąki zależy od wodnistości ziemniaków). Dosypać łyżke płaską soli oraz trochę pieprzu. Samżyć duże , o grubości około 1 cm placki).


Farsz:
Ceubulkę posiekać i zeszklić. Dodać garść pokrojonych, wcześniej namoczonych, grzybów leśnych, następnie dodać pokrojone pieczarki. Podlać niewielką ilością wody. Wkruszyć 1/4 kostki bulionu warzywnego i dusić około 10 minut. Następnie wrzucamy zioła - tutaj jest dowolność. Wypróbowałam różne zestawy i każdy mi smakował. Najczęścije dodaję zioła prowensalskie, odrobinę świeżego rozmarynu lub tymnianku.Doprawiamy przyprawami(sól, pieprz, odrobinka chili) Zagęścić łyżką gęstej śmietany.

Placek polać sosem. Można posypać tarym serem. Pychota!

Smacznego!


34 komentarze:

  1. Wierzę Ci na słowo- też przepadam za plackami:-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko,ze takie tłuste i zbyt często jeść ich się nie powinno. Ale stawiam je ponad wszystkimi potrawami.

      Usuń
  2. Hmmm. a czemu słupskie? Pochodzisz z tego miasta? To moje rodzinne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To moje rodzinne, ukochane miasto!

      Usuń
    2. Ja do 2006r mieszkałam w Słupsku, a teraz 12 km stąd, ale codziennie i tak jestem, bo tu pracuję:)

      Usuń
    3. To podobnie jak ja. Może sąsiadkami jesteśmy.

      Usuń
  3. ...swego czasu była u nas "Karczma Słupska", wystrój i potrawy w większości regionalne, i to danie podawano...placek był na cały talerz a i sosu nie żałowano. Naprawdę uczta dla podniebienia była...:)
    Dzięki za przepis, zapisuję i na pewno przyrządzę, kiedyś...:)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono była. Teraz została jedynie Karczma pod Kluką.

      Usuń
  4. Dla mnie najlepsze są właśnie z takim grzybowym sosem - pychota! Co prawda nie mieszam grzybów leśnych z pieczarkami ale myślę, że efekt jest podobny. Narobiłaś mi Dorotko smaku na placki....Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba Oładki a nie Okładki :)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki - zaznaczyłam,że tytuł autorski, mój własny, wymyślony.

      Usuń
  6. O, super, lubię placki. Zwykle robię takie z suchej patelni, ale raz się żyje :) Polskie grzyby mam, tylko czy znajdę tu krupczatkę... Można ją podmienić, Dorotko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj inną, pszenną. Też będą smaczne.

      Usuń
    2. Tak zrobię. Dzięki, DD :)

      Usuń
  7. Lubię placki. Odkąd mam być na diecie bezglutenowej, dodaję mąkę kukurydzianą, a nie wpadłam na to, że przecież ziemniaczaną też można dodać. :) Oj, smaku mi narobiłaś. Chyba jutro zrobię placki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale głodna się zrobiłam:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. też uwielbiam, najbardziej z sosem z kurek!

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko, a ja w pracy siedzę ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wróciłam z pracy. Praca się kiedyś kończy. Smacznego

      Usuń
    2. ja wciąż siedzę, znaczy eeeee...., pracuje oczywiście... :)))))))))))))

      Usuń
    3. A ja mam przerwę! hi, hi, hi...

      Usuń
  11. Zgłodniałam ;/
    Też bardzo lubię placuszki ziemniaczane. Takie jak Twoje podawane z sosem grzybowym czy pieczarkowym robię jednak ciut inaczej. Do ciasta jak na kopytka dają czosnku i cebulki, czasem ziółek które lubię i smażę okrągłe racuszki na oliwie. Dalej sosik i jazda. Pychota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pychota w każdej postaci i z każdym sosem czy bez, ze śmietaną czy z cukrem. Bez niczego tez smaczne!

      Usuń
  12. O tak placki ziemniaczane!!! W każdej postaci i w każdej ilości...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pychota, ale z tym farszem to wątroba na chorobowe ucieknie :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam! Reklam nie oglądasz? Są teraz takie medykamenty,że możesz jeść wszystko, a wątrobie nic nie będzie!

      Usuń
  14. uwielbiam placki ziemniaczane :)
    ale moze i dobrze ze ziomiorow nie chce sie trzec... bo dupa i tak niczego sobie ...
    a za dzieciaka jadlam popijajac zimnym mlekiem, ciekawostka bo tylko w tym zastawie mleko mi nie przeszkadzalo...

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, uwielbiam placki ziemniaczane! Chociaż był okres, że miałam do nich wstręt! Przez dwa lata opiekowałam się ciocią staruszka i w drugim roku, gdy była już bardzo chora, na nic nie miała ochoty oprócz placków. I ja te nieszczęsne placki robiłam jej codziennie wieczorem, nawet jak późno ze służbowej podróży wracałam, w nocy o północy, czekała na nie niecierpliwie jak mała dziewczynka. Tak mi się przejadły, ze przez pare lat póxniej nie moglam na nie patrzeć. Ale teraz znów nimi się najadam na różne sposoby! Mniammmm

    OdpowiedzUsuń
  16. W piątek zjadłem placki z dwóch kg ziemniaków - trochę przecierpiałem ale... warto było!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.