Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 17 września 2013

Brygada remontowa

I stało się to, co się miało stać.
Od rano rozpoczął się remont. A żeby wydłużyć roboty, jakaś awaria prądu nastała i odcięto nas od wody i elektryczności.
Przecież nie może być cukierkowo.
Na szczęście już wszystko wróciło do normy.
Brygada ruszyła do pracy. Aż się boję zajrzeć na górę, ile zrobiono.

34 komentarze:

  1. Remont ... z jednej strony współczuję, a z drugie to zazdroszczę, jak tylko się skończy, tego cudownego, czyściutkiego, nowiutkiego ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o tym teraz myślę. Ba, będę miała idealny porządek na święta!

      Usuń
  2. Współczuję remontu. Jednak po nim, w domku jest bosko!
    Mnie również czeka taka robota. Przypuszczam, że zaczniemy na wiosnę. Jest cieplej, widniej i może mniej deszczowo.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zagladaj! Pozwol sie zaskoczyc :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam! O dziwo położono pierwszą warstwę gładzi w trzech pokojach. Wszystko pięknie poprzykrywane, zabezpieczone, czyściutko. No... już bliżej niż dalej.

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, żeby wszystko zostało zrobione idealnie : )

    OdpowiedzUsuń
  5. czyli standard i prawo Murphiego :))) Jeśli ma się coś stać, to się stanie, a remonty bez przygód, to zadne remonty
    Życzę całą masę cierpliwości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję,że przygody już za nami....hi, hi, hi..

      Usuń
  6. A po co zaglądać? Aby ocenić postęp robót należy liczyć puste flaszki :-)
    Serdeczności z Krainy Loch Ness
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak przeczytałem słowo remont, to zemdlałem...Żona znalazła mnie lezącego obok komputera...To zaczął Ci się Sajgon...Jak pisze te słowa to płaczę jak bóbr - to wszystko przez wspomnienia...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak przeczytałem słowo remont, to zemdlałem...Żona znalazła mnie lezącego obok komputera...To zaczął Ci się Sajgon...Jak pisze te słowa to płaczę jak bóbr - to wszystko przez wspomnienia...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano! Raz na jakiś czas trzeba odświeżyć, ponaprawiać, odnowić. Mam nadzieję,że przeżyję jak najmniej boleśnie.

      Usuń
  9. Nie zaglądaj. Lepiej się zdziwić, że to już koniec, niż dostać zawału, że jeszcze nie początek ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno! Zajrzałam i jestem mile zaskoczona!

      Usuń
    2. Ale to chyba dobra wiadomość ;o)

      Usuń
    3. Pewnie,że dobra! Ba, bardzo dobra!

      Usuń
  10. świetnie się remont ruszył z kopyta i dzieje się pozytywnie. Pilnuj majstrów a potem ciesz się odświeżonym lokum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie majstry same się pilnują , a robota w rękach im się pali. Ale sza!,żeby nie zapeszyć!

      Usuń
  11. ...oby poszło jak z płatka:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę nawet słuchać o remoncie! Dwa i pół miesiąca miałam i mam dość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tam wolę wszystko (co mogę) sam zrobić.
    Gorzej jest gdy nie mogę... na odkręcić drzwi w samochodzie, bo potrzeba do tego kluczy typu torx - kupić bez sensu, bo nie wykorzystam, nie kupić... to dalej jeździć z niewymienionymi drzwiami... ot zagwozdka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Gdyby Mężowski wieczorami cały dom sam miał remontować, to pewnie do świąt by się nie wyrobił. A ja wylądowałabym w wariatkowie.

      Usuń
  14. A co ja zrobiłam wczoraj? Przyszłam do Ciebie, przeczytałam co trzeba i poszłam.
    Lepiej nie zaglądaj. Niech robią co trzeba.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, umarłabym z ciekawości.

      Usuń
  15. Jeśli Waszej brygady nie ma na demotywatorach.pl, będzie dobrze!;):))
    http://demotywatory.pl/uploads/201006/1277482219_by_parodik_600.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, hi.... Nam to chyba nie grozi!

      Usuń
  16. U mnie nie ma remontu a piecyk w łazience wysiadł. Od kilku dni tylko zimna woda i gęsia skórka :) Na fachowca czekam już czwarty dzień.
    Powodzenia w remontowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś długo...
      Pocieszmy się ,że wkrótce będzie jeszcze dłużej, bo fachowców nie będzie.

      Usuń
  17. Witam na razie nieciekawie ale po remoncie to będzie wspaniale życze cierpliwosci pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie woda jest, ale ledwo ciepła. W poniedziałek przyjdzie pan serwisant, mam nadzieję, że to naprawi. :)
    Trzymajcie się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.