Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 7 stycznia 2013

W rosyjskim cyrku

Zadziwiające.
Dostałam ten filmik na swoją skrzynkę. Obejrzyjcie sami.
Miłego tygodnia życzę.
video

27 komentarzy:

  1. Nie wyobrażam sobie, jak można tak wytresować czworonożne zwierzę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? I jeszcze z małpką na grzbiecie.

      Usuń
  2. Sztuczka zaiste niezwykla! Jednak jestem za tym, zeby zwierzeta w cyrkach byly zakazane. Capik nie wygladak na szczegolnie zadowolonego, pewnie znacznie lepiej czulby sie na pastwisku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez dwóch zdań! Pewnie,że lepiej czułby się na pastwisku.
      Ale na arenie jest idolem!

      Usuń
  3. ...nie popieram tresury zwierząt, szczególnie w wydaniu sąsiadów ze wschodu, tam jest bicie, tam jest pojenie zwierząt alkoholem...!
    ...ale jest druga strona medalu...od dawien dawna wiadomo, że najlepsi i najbardziej cenieni w środowisku cyrkowym, a i wśród miłośników cyrku treserzy i akrobaci są w rosyjskich (kiedyś radzieckich) cyrkach...
    Serdeczności!
    Miłego tygodnia również i Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Robi wrażenie, lecz z uwagi na to, jak wygląda tresura takich zwierząt, jestem zdecydowanie na NIE i jak już, to wolę popisy tygrysa Witalija w "Madagaskarze 3". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie zrobiło wrażenie, bo czegoś takiego jeszcze nie widziałam

      Usuń
  5. O jaka masakra :O Mam nadzieję, że uczyli te zwierzęta bezboleśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie biorę innej opcji pod rozwagę.

      Usuń
  6. Niesamowite...
    Człowiek podziwia zwierzę z jednoczesnym żalem, bo nie w cyrku jest jego miejsce...

    OdpowiedzUsuń
  7. niewyobrażalne, jak można tego nauczyć, ale nie lubię tresury zwierząt, dlatego nawet nie chodzę do cyrku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy policyjne tez podlegają tresurze. Sama z własnych chodziłam do szkoły psów i byłam pod wrażeniem tego, co potrafi pies właściciela. Mój pies trafił do szkoły, bo miał być ułożony. To też przecież tresura.

      Usuń
    2. to jednak coś innego, tak jak od ludzi wymaga się przestrzegania podstawowych zasad współżycia, tak i od zwierząt domowych też. Ale chodzenie po linie, skakanie przez ogień, czy inne podobne, coraz bardziej wymyślne, tylko ku uciesze widzów... nie potrafię się z tym pogodzić.
      Cóż...

      Usuń
    3. To też prawda! Ach życie!!!!

      Usuń
  8. Uczenie psa by nie sikał w domu to też tresura. Tresura tresurą, istotniejsze jest jak się to robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polega na prawdzie Aleksandro. KAŻDY pies po wyrośnięciu z etapu szczeniaka posiada instynktowna potrzebę załatwiania się jak najdalej od swojej siedziby.
      Instynktu tego nie posiadają np. wilki... bo i nie posiadają stałych siedzib, ale już wadera z młodymi skrupulatnie pilnuje by załatwiać swoje potrzeby w pewnej odległości od gniazda.

      Usuń
  9. To dla mnie wcale nie jest fajne, jak można męczyć tak zwierzę. OKROPNOŚĆ!!!! Nawet do końca nie obejrzałam, bo się strasznie zdenerwowałam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja niestety jestem przeciwna takiego przyuczania zwierząt - nie jest to niestety naturalne .A z drugiej strony kozy nieźle sobie radzą na makabrycznych krawędziach górskich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne to na pewno nie jest. Jeszcze nie widziałam kozy spacerującej po linie ... Jednakże skoro zwierzę można wyuczyć, to znaczy,że człowiek może jeszcze więcej, niż myśli,że może!

      Usuń
  11. Tresura zwierząt jest obrzydliwa.
    A tu zastosowano cwany myk - krawędź DESKI była pomalowana na biało reszta na czarno - więc widzom wydawało się że koza spaceruje po linie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam. Muszę przyjrzeć się jeszcze raz!

      Usuń
  12. Bo to jest trudne do zauważenia.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.