Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

sobota, 13 czerwca 2026

ZAPOLSKA SUPERSTAR” – premiera, która zostaje w głowie

 


Wczorajszy wieczór w Nowym Teatrze w Słupsku na premierze „ZAPOLSKA SUPERSTAR” w reżyserii Miry Mańki był dla mnie jednym z tych teatralnych spotkań, które nie kończą się po wyjściu z sali.

To nie jest klasyczna opowieść biograficzna. Zapolska zostaje tu rozbita na kilka odsłon, jakby jedna wersja jej życia po prostu nie wystarczała. Do tego świat męskich figur epoki – ojciec, Sienkiewicz i inni – którzy ją obserwują, oceniają, próbują „ustawić”.

I właśnie w tym rozbiciu dzieje się coś bardzo mocnego.

Scena „pielgrzymki wokół parku”, w roli ojca Zapolskiej Krzysztof Kluzik była absolutnie poruszająca. Prosty zabieg, a tyle znaczeń – zamknięcie w schematach, ciężar wychowania, emocje, które nie potrzebują wielkich słów. Zagrane z ogromnym wyczuciem i spokojem, który aż gęstniał na scenie.

Samą Zapolkską grały trzy aktorki. Fantastyczny pomysł pokazania jak zlożoną postacią byla Gabi ( tak ją nazywano).

Szczególnie zapamiętam Katarzynę Pałkę – niemal bez słów. Ciche powtarzane frazy ( scena z rezyserem) , szept, minimalny ruch… i niesamowita siła przekazu. To była rola, która działała ciszą. Mistrzostwo.

Wszystkie trzy aktorki  stworzyły coś bardzo spójnego i jednocześnie różnego – genialny pomysł i świetne wykonanie.

Zachwycił mnie Igor Chmielnik jako Sienkiewicz. Świetna, wyrazista rola. Inteligentna, momentami ironiczna, pokazująca dystans i „ważność” epoki. Bardzo celne i mocne aktorskie ujęcie tej postaci.

Najbardziej zostaje we mnie to, że ten spektakl nie próbuje opowiedzieć o Zapolskiej „ładnie i równo”. On ją mnoży, rozbija, pokazuje w pęknięciach.

Raz jest głośna, raz cicha. Raz walczy, raz znika. Ale zawsze jest prawdziwa.

To teatr, który nie daje prostych odpowiedzi – raczej zostawia obrazy, które wracają jeszcze długo po premierze.

Dla mnie to był bardzo intensywny, dobry wieczór w teatrze. Taki, który przypomina, że czasem najmocniej działa to, co niewypowiedziane.

#zapolskasuperstar #nowyteatrsłupsk #teatr #premiera #kultura #słupsk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.