Ostatnio słuchałam wywiadu z Joe Dispenzą. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z jego teoriami, czy podchodzimy do nich z dystansem, jedno muszę przyznać – skłonił mnie do głębokich przemyśleń.
Mówi o tym, że nasze myśli i emocje kształtują sposób, w jaki przeżywamy życie. Że bardzo często żyjemy przeszłością, odtwarzając wciąż te same schematy myślenia i te same emocje. A co ciekawe – według niego możemy wręcz uzależnić się od emocji, nawet tych trudnych, takich jak lęk, złość czy poczucie krzywdy.
Zaczęłam się zastanawiać... Ile w tym jest prawdy? Czy rzeczywiście tak często sami zamykamy się w tym, co już znamy, zamiast świadomie tworzyć swoją przyszłość?
Nie wiem, czy odpowiedź jest jednoznaczna. Wiem jednak, że warto od czasu do czasu zatrzymać się i przyjrzeć własnym myślom. Bo być może to właśnie od nich zaczynają się największe zmiany.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.