Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 19 kwietnia 2016

Magiczna moc stokrotki

Ostatnio sporo czytam o ziołach. Spowodowane to jest projektem, który realizuję razem z moimi uczniami. Zafascynowała mnie stokrotka. Taka zwyczajna, mała, polna.
Stokrotki już kwitną na łąkach. Do tej pory nie zwracałam na nie szczególnej uwagi, a szkoda.

Dzisiaj będzie właśnie o stokrotkach.


Poganie łączyli stokrotki z nordycką boginią Frey'a, bóstwem wegetacji, miłości, płodności i magii. Tam gdzie stanęła stopa owego bóstwa, tam topniał śnieg i zakwitała stokrotka.

Stokrotka stosowana była również jako amulet. Na szyi wieszano korzeń stokrotki, który miał zapewnić szczęście i rozum.

Magia na dziś:
Kwiaty stokrotki trzeba rozsypać w szklanej lub drewnianej miseczce - ich magiczna energia przyciągnie do nas szczeście, dobrobyt i zadowolenie.

Od dawien dawna wiadomo, iż ta niepozorna roślina ma właściwości lecznicze. Surowcem zielarskim jest kwiat. Stosowany jest jako środek wspomagający leczenie płuc ( przy krwawieniach), pęcherza, środek przeciwgorączkowy. Napar ze stokrotek wzmacnia organizm, reguluje przemianę materii. Jest również środkiem moczopednym i przeczyszczajacym. Obniża ciśnienie krwi, a także przeciwdziała miażdżycy. Zewnętrznie stosowany jest do kąpieli i okładów jako środek przeciwzapalny.
Starte świeże liście usuwają siniaki

HERBATKA ZE STOKROTKI
Kwiaty należy zbierać od maja do sierpnia. Suszyć trzeba szybko, ale w cieniu.
1 łyżeczka suszu, filiżanka wrzątku - parzymy ok. 10 minut.

SYROP
1. Wycisnąć sok z całej rośliny - osłodzić miodem. Ma właściwości wykrztuśne.

Inny przepis na syrop:
2. 500g kwiatów, 1 cytryna, 3/4 l wody, 750g cukru
Kwiaty sparzyć(zalać wrzątkiem), dodać drobno pokrojoną cytrynę wraz ze skórką i odstawić na 12 godzin. Przecedzić, dodać cukier i gotować do osiągnięcia konsystencji syropu. Syrop dodawać do herabaty przy przeziębienach i chorobach dróg oddechowych.

W stokrotkach ukryty jest magiczny dar, który pomoże odzyskac zdrowie, ale.... uwaga...,  odszuka w naszym organiźmie słabe punkty i postara się je zregenerować.

A teraz kulinarnie. 

Podam przepis na zupę. Zastrzegam, nigdy nie próbowałam. Wygrzebałam gdzieś w necie.

Potrzebujemy:
wywar warzywny, kilka suszonych grzybów, szczypta kminku, garść listków i kwiatów stokrotki, łyżka kaszy manny, peczek cebulki dymki wraz ze szczypiorkiem, sól, pieprz, 4 jaja, 2 łyżki masła.
Wykonanie:
Grzyby i kminek w wywarze ugotować. Kaszę manną zrumienić na suchej patelni, wrzucić do wywaru, gotować 10 minut. Dodać drobno posiekane stokrotki. Przyprawić  szczypiorkiem solą i pieprzem. Na maśle usmażyć jajecznicę. Dymkę i szczypiorek posiekać. Nałożyć do głebokich talerzy łyżkę jajecznicy, posypać ją dymką i szczypiorkiem, zalać zupą ze stokrotek.

No! Może ktoś się odważy i wypróbuje?







21 komentarzy:

  1. Bardzo lubię stokrotki, mam ich całe połacie, ale niestety to już nie są te " prawdziwe" tylko, " modyfikowane".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prawdziwe na łąke trzeba się wybrać. Już kwitną.

      Usuń
  2. ale u ciebie stokrotkowo;)
    a przepis całkiem smakowicie się zapowiada, chociaż ja tam wolę na nie patrzeć niż je jeść;) a jakie kiedyś sie piękne wianki z nich wiło! Tylko trzeba było po długiej niekoszonej trawie zbierać, żeby ogonki miały długie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wolę patrzeć, ale wypróbować nie zaszkodzi.

      Usuń
  3. Kto by pomyślał, że taka niepozorna stokrotka ma taką wielką moc :)
    Dobrze, że dzieci się uczą o ziołach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Sama byłam zaskoczona. A jednak.

      Usuń
  4. Stokrotka wygląda pięknie, ale piszesz, że działa moczopędnie i obniża ciśnienie krwi - moje jest wyjątkowo niskie, a z moczem to tylko później problem... Co nie znaczy że nie wygląda pięknie na łące - kwietniowa ozdoba świata. Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/?p=3671&cpage=1#comment-7750

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leczy siniaki, stany zapalne i skórę... Niekoniecznie trzeba pić , można się nią koładać, albo w niej kąpać.

      Usuń
  5. Ja od dawna interesuję się ziołami i wolę je zamiast nowoczesnych leków. Pomogły mi w wielu przypadkach. Ciekawe jest to, co piszesz o stokrotce, przyznam, że nigdy na nią nie patrzyłam, jak na roślinę leczniczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura sama leczyć umie, ale my wolimy chemię...

      Usuń
  6. Zawsze ciesze się, gdy na naszych licznych łączkach na działce zakwitną stokrotki. Za to nie lubię mniszków, które po rozsianiu się wypierają trawę.
    Chyba każda roślina w mniejszych czy większych ilościach ma właściwości zdrowotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mniszek ma tyle zalet w ziołolecznictwie...

      Usuń
  7. Stokrotko Ty Moja, czy ja jestem koza, zeby kwiatki przezuwac? :))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię stokrotki- to takie wdzięczne kwiatki :)Nic nie wiedziałam o ich zdrowotnych właściwościach. Już są stokrotki, niedługo będą mlecze( też zdrowe, szczególnie korzeń)- natura daje nam tak dużo, a my nie korzystamy- szkoda.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobiłam olej nagietkowy, trochę z ciekawości. Robi się z niego balsam na siniaki. Obiłam sobie łepetynę tak, że od dwóch tygodni walczę z krwiakiem na twarzy i myślę, co by było gdybym tego balsamu nie miała, albo czy to on przyciągnął ten rozbity łeb :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Na zimno młode zielone listki i kwiatki, przyprawione jak sałata, jem dość często. Bardzo smaczne. Podejrzewam, że w tym przepisie dominujący będzie smak i zapach grzybów, może kiedyś spróbuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kto by pomyślał?
    Stokrotka i obiad?
    Dotychczas miałam skojarzenia kolonijno/obozowe.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ich masę w ogródku - zupa ze stokrotek... próbowaliśmy je zjadać na obozach harcerskich w ramach eksperymentów surwiwalowych, owszem zjadalne, ale kalorii mają tak mało, że praktycznie i tak groziła by nam śmierć głodowa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciesze się, że do Ciebie dotarłam, ostatnio coś Cię z oczu straciłam :) Stokrotki zawsze mi się dobrze kojarzyły, widać słusznie :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio zgłębiam informację na temat różnych ziół i roślin. Zrobiłam ocet z żywokostu - warto poczytać na ten temat bo to bardzo pomocna roślina. Zaczęłam zwracać uwagę na to co dla mnie zdrowe.W domu założyłam filtr molekularny z mineralizacją - trzeba dbać o zdrowie.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.