Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 20 lutego 2014

Jestem na prochach

Od kilku tygodni nie spałam, no wyłączając kilkunastominutowe drzemki.

Myśl o wieczorze i gehennie z ześnięciem doprowadzała mnie do ....  System nerwowy zaczął siadać. Do tego wszystkiego doszły trudne zdarzenia.... Paznokci już nie mam. Ogryzione do krwi. I na dodatek to nieustanne uczucie głodu. Kiedy jestem poddenerwowana  stan ten rozładowuję jedzeniem, co  w późniejszym czasie staje się kolejnym czynnikiem stresującym, bo... bo powinnam schudnąć, a nie przybierać. Kręgosłup też siada - więc....
I koło się zamyka.

Do apteki  właściwie weszłam po coś innego, ale mój wzrok utknął na napisie "ZDROWY SEN". Poczułam się cholernie zmęczona. Kupiłam. Organizm nigdy wcześniej nie zażywał medykamentów nasennych, to powinien zareagować.
Aż się uśmiechnęłam sama do siebie. Nareszcie zasnę.

Wcale nie było tak łatwo. Zasnęłam w końcu i tych kilka godzin przespałam.
Co prawda, budziłam się kilka razy, ale w przeciwieństwie do poprzednich nocy, natychmiast zasypiałam. W efekcie następny dzień był o wiele spokojniejszy, co sprawiło, iż poczułam się o wiele lepiej. Wieczorem sięgnęłam, znowu po maleńką tabletkę i położyłam się już około 21:00. Zasnęłam. Szkoda,że musiałam tak rano wstawać. Gdybym pospała jeszcze kilka godzin, może nadrobiłabym te bezsenne noce.
Teraz już wiem, iż moje problemy wynikają z braku snu.

32 komentarze:

  1. Na pewno brak snu ma duży wpływ na Twoje zdrowie i życie.
    Czasami jest lepiej użyć jakichś środków nasennych niż męczyć się...
    Ale i nic dziwnego, tyle się działo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! I to eszcze jaki!

      Usuń
    2. kiedy mam kiepski dzień kupuję sukienki z kolekcji sugarfree

      Usuń
  2. sen jest podstawa dobrego funkcjonowania!!! powodzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. osobiście próbuję opanować obżarstwo. Najpierw poszły w ruch prochy nasenne. Odstawiłam je i pozwoliłam sobie na sen, o każdej porze dnia i nocy. Teraz sprzątam, szyję, wychodzę na długie spacery...byle dalej od "jadła".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, byle dalej od jadła!

      Usuń
  4. Bezsenność potrafi być bardzo męcząca:kiedy dobrze się wyśpimy to i problemy stają się łatwiejsze:))))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na tabletkach daleko nie zajdziesz....!
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że daleko nie będę musiała jeździź, że to tylko chwilowe.Mam nadzueję. Ziółka nie pomagały.

      Usuń
  6. Ja ostatnio też źle sypiam, nawet melisa nie pomogła :) Czasem stres i nerwy nie pozwalają usnąć.

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zdarzało się od dobrych kilku tygodni.

      Usuń
  7. Obyś jak najszybciej doszła bez równowagi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. byle z rozwagą i zdrowym rozsądkiem, to i tabletka czasem potrzebna;
    obyś zdołała odespać na tyle, by przynajmniej paznokcie odrosły :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To straszne nie moc zasnac lub przespac spokojnie calej nocy. Ja spie jak susel 7 godzin w nocy i 1 po poludniu. Dobrze, ze moj stres nie ma wplywu na sen.
    Twoj organizm daje dramatycznie znac, ze cos jest nie w porzadku, za duzo masz stresujacych wydarzen w zyciu. Mam nadzieje, ze ten specyfik Ci pomoze wrocic do rownowagi, oby tylko nie uzaleznil.
    Czym sie! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziołowy, ponoć nie uzależnia.

      Usuń
  10. Bardzo Cie rozumiem. Ostatnie wydarzenia związane z pracą Teda sprawiły, że przestałam sypiać. Teraz śpię, ale zaczynam noc od muzyki relaksacyjnej. Czasem i tak budzę się o czwartej i jest po spaniu. Jeszcze bronię się przed prochami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się broniłam. Długo się broniłam, ale w końcu poddałam się.

    OdpowiedzUsuń
  12. Może długi spacer przed spaniem by pomógł? Jak się tak człowiek zmęczy i dotleni to chyba śpi się dobrze. A jeszcze stres odchodzi po wysiłku fizycznym. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wśród wielu sposobów jak: ciepła kąpiel, szklanka słodkiego (sacharyna) kakao, przewietrzenie, i tp. najlepiej sprawdza się w moim przypadku cicha muzyczka z radia. Spróbuj.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie bez recepty możesz brać, ja brałam kiedyś prawdziwe tabletki nasenne. Wiem, że sen po nich był inny niedobry, chemiczny, niedający odpoczynku. Już nie biorę wiele lat i mam nadzieję, że mnie to nie spotka, że będę musieć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może powinnaś sprawdzić tarczycę, nadczynność nie daje spać ( czasem przy nadczynn. się tyje), albo w ogóle poziom hormonów. Ja miałam nadczynn. i myślałam że zwariuję, ale wtedy raczej mocno byś się pociła. Moja koleżanka ma straszne problemy ze snem chyba przez nerwicę, sama nie wie dokładnie dlaczego a też nie chce wspomagaczy, niesłusznie. Mój znajomy bierze tabletki i jest bardzo zadowolony, tylko że on nie musi rano się zrywać do pracy, nie wiem jak Ty. Mówi że teraz ma inne życie. Dobrze że bierzesz drażetki, a może spróbowałabyś melatoninę. Życzę Ci aby sen się uregulował- Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam. Z tarczycą w porządku!

      Usuń
  16. DD, współczuję...u mnie odwrotnie; stres, problemy, kłopoty wyzwalają u mnie senność...przesypiam je, mocno, twardo...mam to po śp. Tacie...
    Serdeczności:)!

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję. Tez kiedyś przez to przechodziłam i wiem, jak to męczy.
    Pozdrawiam, wszystko przeminie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Znając Cię trochę mam wrażenie, że Twoja bezsenność jest bardziej złozonym problemem - praca, ambicje, stares po stracie bliskich osób - to się kumuluje. Mogą do tego dochodzić problemy ze zdrowiem, z których nawet nie zdajesz sobie sprawy - tarczyca, poziom hormonów żeńskich. Wszystko to może mieć wpływ na stan nerwów. Chyba nie powinnaś leczyć się sama. Na Twoim miejscu, poszłabym do psychiatry i do endokrynologa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie faktycznie znasz.

      Usuń
  19. Z reguły zasypiam po przyłożeniu głowy do poduszki i śpię jak kamień. Bywały jednak bardzo stresogenne momenty, że nie spałam parę dni z rzędu, raz niemal tydzień. Nie da się funkcjonować normalnie. Czułam się bardzo nierzeczywista, przemęczona. Jak by ciało sobie a umysł sobie. Skończyło się na specyfiku na receptę bo nic innego nie działało.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bezsenność i depresja są ze sobą bardzo silnie powiązane i bardzo często na wzajem z siebie wynikają. Dlatego tak ważne jest aby przy bezsenności przewlekłej głosić się do lekarza, najlepiej psychiatry-specjalisty od leczenia zaburzeń snu. Wizyta to nie tylko leki nasenne, mimo że obecnie dostępne są na receptę leki nowej generacji. Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu wskaże błędy popełniane tak w ciągu dnia (np.drzemka), jak i przed snem a jeśli będzie to konieczne to zleci odpowiednią terapię.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.