Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 24 kwietnia 2013

Gorączkowo

Wczoraj wieczorem przyjechała Starsza. Wydaje się być  mniej podekscytowana ode mnie.
- Mamo, ty sie bardziej denerwujesz niż ja! - powiedziała.
Hm...
Mam wrażenie,że bardziej się emocjonowała , kiedy jeszcze czas do ślubu był dość odległy.
A teraz....
Teraz to wszystko przeszło na mnie.
***
Dzisiaj Starsza ma fryzurę przedślubną. Ciekawa jestem, jakie będą końcowe ustalenia.
Młodsza nie ma jeszcze butów. Bolerko, które jej kupiłam wcześniej, teraz nie pasuje. Oj, tam, oj tam!
Jestem zmęczona emocjonalnie. Bardzo zmęczona.
***

34 komentarze:

  1. Trzymaj się Dorotko, jeszcze kilka dni i będziesz to wszystko opowiadać jak anegdoty. Zobaczysz, że wszystko się uda i będzie pięknie. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję. Coś zdrowie zaczyna odmawiać mi posłuszeństwa.

      Usuń
  2. Wszystko wyjdzie dobrze. Pozostaną miłe wspomnienia.
    Przeżyłam to cztery lata temu. Córka wyglądała ślicznie, goście bawili się dobrze. I wszystko zagrało idealnie pomimo wcześniejszych obaw.
    Wszystkiego najlepszego. ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że i u mnie tak będzie.

      Usuń
  3. Jeszcze trochę i poczujesz błogą ulgę będzie jak cztery lata temu głowa do góry szczęścia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję.Dzisiaj jakieś nerwobóle mi dokuczają w klatce piersiowej.

      Usuń
  4. Wcale się nie dziwię ekscytacji, też bym tak się zachowywała :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. DD, będzie dobrze, na pewno przygotowałaś wszystko tak jak trzeba :).... buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam do siebie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och! Jak ten czas szybko płynie...w sierpniu minie 3 lata jak Tuśkę wydawaliśmy, a teraz Pyziolek już ma 15 miesięcy...
    Pierwsze wzruszenie, takie wyciskające łzy i zatykające usta dopadło mnie jeszcze przed błogosławieństwem, gdy młodzi po raz pierwszy stanęli razem, a wszyscy obecni podziwiali ich i głośno wyrażali swój zachwyt...
    Oj! no będzie się działo. Wzruszeń mnóstwo, ale takich, że warto!Będzie pięknie!
    serdeczności :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już łzy napływają mi do oczu na samą myśl.

      Usuń
  8. napięcie robi swoje! Wyluzujesz chyba dopiero po pierwszym toaście...albo po drugim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, gdzie tam po weselu! Alkohol ma zbawienne działanie na stres, nie wiesz o tym?? :) Zobaczysz jak Twój stres huknie o parkiet, a Ty będziesz się świetnie bawiła!!!!

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję. Dzięki kochana!

      Usuń
  9. przypomniało mi się moje wesele, prawie wszystko sama załatwiałam. Po weselu, ok.godz.7 nad ranem w niedzielę, gdy już byliśmy w domu i czytaliśmy z mężem telegramy, nie mogłam wierzyć, że to już po wszystkim, że tyle przygotowywania a ta noc tak szybko minęła. To faktycznie jeden z najpiękniejszych dni w życiu. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy taką nadzieję,że i ten dzien taki będzie.

      Usuń
  10. ...najtrudniejsze jest wyczekiwanie, stąd te napięcia, ale miną z chwilą gdy narzeczeni przejdą próg kościoła...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. To czekanie mnie po prostu wykańcza. Dzisiaj mną zawładnęły jakieś dziwne nerwobóle w klatce piersiowej.

      Usuń
  11. Nie mozesz sie tak bardzo stresowac! Dojdzie w koncu do tego, ze na sam slub sie rozchorujesz i nie sprawdzisz jako mama panny mlodej, bo bedziesz calkiem bez sil. Musisz oszczedzac energie na ten wlasnie dzien, nie tylko po to, by podolac wyzwaniu, ale i zeby ladnie wygladac. Powinnas znalezc czas na wizyte w spa i u kosmetyczki. Pal licho obowiazki, Starsza juz jest na miejscu, wiec niech czesc przejmie od Ciebie.
    Trzymaj sie (mocno!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśta wio, łatwo powiedzieć! Próbuję się jakoś ogarnąć, ale to jest silniejsze ode mnie. Motyle w brzuchu fruwają. Coś mnie ściska wewnątrz...
      O kosmetyczce, makijażu itp. dla mnie pomyślała moja córka. Zamówiła i opłaciła - postawiła przed faktem dokonanym. Kochane dziecko!

      Usuń
    2. No, przynajmniej jeden przedstawiciel rodziny ma zdrowy pomyslunek, bez zbednej paniki.

      Usuń
  12. Trzymaj sie kochana! Teraz na pare dni przed moze troche odpusc sobie dbalosci o detale. Puscilas maszyne w ruch, daj jej sie toczyc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym... ale nie potrafię. Jestem perfekcjonistką. Cholerna cecha.

      Usuń
  13. Będzie dobrze!!! Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Musi być dobrze. Dziękuję za wsparcie!

      Usuń
  14. Wszystko będzie dobrze. Masz wszystko zaplanowane, poukładane...
    W niedzielę powiesz, dlaczego tak bardzo się denerwowałam, dlaczego?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. To zdenerwowanie pewnie inny ma charakter. Córcia moja z domu wyfruwa... Oj, matczyne serce z jednej strony się cieszy, a z drugiej...
    Dzięki za wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Udziela mi się wasza gorączka, sledze pilnie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.