Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 29 października 2012

Zatracić tradycję

Nie mogę zrozumieć, jak to jest z nami Polakami? Mamy tyle pięknych tradycji, tyle fantastycznych obrzędów,ale... ale nie mamy ochoty ich poznać, nie mamy ochoty ich kultywować... Wstydzimy się ich?! Umierają, idą w zapomnienie. Nie interesują się nimi media, nie interesują artyści...
Za to niczym papugi ściągamy wszystko z innych krajów, przyjmujemy bezkrytycznie i włączamy do naszej kultury. Chcemy być na topie...a jakże.
Niegdyś J. Słowacki napisał:

"Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą; Pawiem narodów byłaś i papugą, a teraz jesteś służebnicą cudzą".

Czyżby historia miała zatoczyć kołem?

Halloween - nie jest to nasza bajka. Fajnie poznać, ale czy musimy wcielać w życie? Dla mnie osobiście kłóci się z naszą rodzimą tradycją, która nakazuje nam odwiedzać cmentarze, uprzątnąć zaniedbane mogiły, zapalić znicz, wyciszyć się i zastanowić nad sensem życia i śmierci, wspominać tych , którzy odeszli...
Nie można się wyciszyć w dźwiękach głośnej muzyki w upiornych przebraniach. 
Do takich zabaw zachęcają sklepy, promują je media. Szał! Super zabawa....

Komu, do jasnej cholery, zależy na wykorzenieniu tego, co polskie?

Chcemy się bawić? Proszę!

Listopad w naszej rodzimej tradycji obfituje w okazje: 
11 listopada - radosne Święto Odzyskania Niepodległości - bawmy się, cieszmy..... Wręcz nawet trzeba. U nas cisza! Oprócz oficjalnych patetycznych obchodów - nie ma nic!

25 listopada - Katarzynki - umarły! Może czas je reaktywować dodając coś z magii....
29 listopada - Andrzejki 

Zacznijmy wreszcie cenić , co mamy , zacznijmy sprzedawać to innym. Niechaj też poznają, niechaj zobaczą!

Od dwóch lat w Halloween, dzwonią do moich drzwi dzieciaki:
- Psikus, albo cukierek!
Mówię, przyjdźcie do mnie z przedstawieniem kolędniczym! Dam wam cały kosz łakoci.
 Niestety, nie przychodzą. Łatwiej nałożyć maskę i dwa słowa wypowiedzieć, niż coś przygotować., czegoś się nauczyć.


"Ale przed tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi, Boże!"

I tymi słowami zakończę. Amen!



90 komentarzy:

  1. dla mnie Halloween jest całkiem obojętne,nie wyrobiłam sobie zdania na temat "czczenia potępionych" jak woła Kościół
    ale nie sposób się z Tobą nie zgodzić
    jest wiele fajnych tradycji Indian,Eskimosów,ludzi z innych krajów ale czy musimy i my je obchodzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Żaden kraj tak nie papuguje po innych, jak my! Każdy pielęgnuje swoje, a my wszystko przyjmujemy od innych swoje niwecząc. To mi się nie podoba!

      Usuń
  2. hmmm gdyby Juliusz cezar wolał iść na północny wschód to pewnie dziś Anglicy wprowadzali by u siebie obrzęd dziadów... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślisz? Może... Hm...

      Usuń
    2. Kultura zawsze spływa z centrów do peryferii. A My co by nie mówić centrum kulturotwórczym nie jesteśmy.
      Wiem że mamy świetne tradycje, kilku twórców miary światowej itd.
      Ale czy jakakolwiek moda wyszła z krajów słowiańskich (prócz krawata)?
      Mamy pecha gdyby Rzymianie założyli Cracovium zamiast Parisium, to kto wie...

      Usuń
    3. Może właśnie czas zacząć to zmieniać. Pokazywać światu, co mamy pięknego.

      Usuń
  3. Moge sie pod Twoim postem podpisac wszystkimi czterema konczynami.
    Jakies walentynki, halloweeny, wow i cool - do urzygu!
    Szkoda tych dzieciakow, choc dla nich to wielka frajda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie samo zdanie na temat tych wszystkich anglosaskich "przeszczepów" . Czy oni w jakimś owczym pędzie chodzą z Turoniem albo z gaikiem? A my oczywiście papugujemy bezmyślnie to, co obce, a swoje obyczaje i obrzędy wstydliwie zagrzebujemy, żeby ktoś nie pomyślał, żeśmy zacofani.
    Z jednym się nie zgodzę.11 listopada, oprócz oficjałek, są organizowane fajne imprezy. W tym roku już trzeci raz organizujemy w naszym pubie Wielkie Wspólne Patriotyczne Śpiewanie. Przychodzi mnóstwo ludzi i przez cały wieczór, przy akompaniamencie akordeonu i gitary śpiewamy patriotyczne pieśni:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy gdzie! U nas nic się nie dzieje. Czas, aby media nagłaśniały takie imprezy , jak u Was!

      Usuń
  5. Halloween to nasze dziady. W innej teraz oprawie, niestety popkultura dała się we znaki, pierwotnie bardzo podobne i idea ta sama. Nie mam nic do tego zwyczaju.
    A co do Andrzejek. U mnie ZAWSZE były 30. I wróżby 30. Od jakiegoś czasu spotykam się z datą 29. I już nie wiem jak to jest :)
    11 listopada w Poznaniu to hucznie obchodzony dzień Świętego Marcina. Radosne, wesołe święto.
    My, Polacy, niestety, albo martyrologia, albo inne podobne. Nie umiemy się z niczego cieszyć. Mam wrażenie, że im gorzej tym...lepiej. Z każdego święta robimy patetyczne nudziarstwo. Brak radości w tym wszystkim. Albo nudne przemowy, albo żale, albo polityka. Wcale sienie dziwię, że młodzież od tego ucieka. Przepraszam, nie chcę nikogo obrazić.
    Tradycja umiera. Ale pretensje trzeba mieć do pokolenia - dwóch wstecz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiemy się z niczego cieszyć? Proszę wybaczyć, ale to niesprawiedliwe generalizowanie. Odchodzenie polskich tradycji w niebyt to wina poprzednich pokoleń? Również nie mogę się zgodzić. Moim zdaniem, gdyby czasom współczesnym towarzyszyło choć trochę więcej refleksji nad podejmowanymi formami aktywności, nie mielibyśmy "zakrzykiwania" pięknego, tak charakterystycznego dla Polski okresu Wszystkich Świętych przez banalizujące sferę śmierci Halloween, które bardzo kłóci się z czasem pamięci o zmarłych, pełnym zadumy, zbyt często, a niejednokrotnie wręcz tendencyjnie postrzeganej jako ponuractwo. Przy odrobinie dobrej woli można uszanować odwieczną polską tradycję, Halloween obchodząc (skoro już) w ramach imprez zamkniętych, nie narzucając tej nowomody ludziom, którzy jej sobie nie życzą i których uczucia rani, zwłaszcza w takim okresie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Natthimlen!
      29 XI - to wigilia św. Andrzeja . I właśnie w tym dniu panny sobie wróżyły. Noc 29/30 była tą własnie magiczną nocą.Jak widzisz po sobie - brak w tej kwestii wiedzy u wielu osób. A o Katarzynka zapewne też wiesz niewiele, bo niby skąd?, skoro się o tym nie mówi, nie pisze...
      Tradycja umiera, bo jesteśmy zapatrzeni na zachód.Jesteśmy papugą nardów - i tyle! Straciliśmy umiejętność samodzielnego myślenia ( przynajmniej większość), co nam wepchną - bierzemy! Większość Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem, wiedzę czerpie z obrazów narzuconych przez media i z tego , co usłyszy. Niestety!
      ***
      Pokolenie moich rodziców wszystkie tradycje i obrzędy sumiennie praktykowało. Dzięki temu jeszcze coś o tym wiemy.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. N
    Dzięki za głos w dyskusji!

    OdpowiedzUsuń
  7. W moim mniemaniu halloween nie istnieje bo się z nim nigdy nie spotkałam. Raz jeden, jedyny była impreza w podstawówce 31paź. i mnie na niej nie było bo jechałam wtedy do rodzinnego miasta rodziców na cmentarze.
    Zresztą przez wszystkie lata nikogo w domu nie ma i nie wiem jak to jest. A na Podlasiu (gdzie jeździmy na WŚ) jakoś zawsze trudno było wprowadzić takie zagraniczne święta.
    Gdyby nie te wyjazdy zgodzilabym się z N. Nie wszyscy życzą sobie odwiedzin "straszydeł" więc lepiej organizować imprezy zamknięte. Coś w rodzaju karnawału dla dzieciaków.
    No i tyle na ten temat :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z tradycji Halloween poproszę spory kawałek dyni. Do niej jeszcze potrzebować będę świeży imbir, pół korzenia selera i trochę ziemniaków, a do dekoracji prażone pestki dyniowe; robię z tego taką świetną zupę polsko-amerykańską i zaduszkowo-halloweenową, że paluszki lizać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się wpraszam na tę zupę!

      Usuń
    2. Na moim blogu - już podano. Umyj rączki i siadaj.

      Usuń
  9. Też nie uznaję tego zagranicznego...BADZIEWIA...Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedź pojawiła się w tekście: nasze święta są, tak z tradycji, strasznie smutne. Wszystkie po kolei.
    Tego nie wolno. Tamtego nie wypada.
    Stać na baczność i się nie ruszać!
    Ech...
    Więc młodzi ludzie szukają czegoś nowego, co będzie ich, i na ich zasadach.
    Ja nie mam nic przeciwko Halloween. Ono może się doskonale przeplatać z naszymi świętami - dni w kalendarzu jest naprawdę wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy Halloween jest takie wesołe?
      Guzik jest a nie wesołe, to tłumienie beznadziejnej rozpaczy, tańcem i głośnymi obrzędami.
      A Walentynki - to w ogóle nie jest żadne święto - to wyłącznie chwyt marketingowy.
      A ten kretyński przerośnięty skrzat w czerwonych łachach - ile lat liczy jego tradycja? sto niecałe? Bo to też chwyt marketingowców?!

      Gdzie w tym wesołość?

      Usuń
    2. Nie-Matka Polka!
      Smutne?
      Jedynie Wszystkich Świętych jest świętem zadumy i refleksji. Pozostałe są radosne:
      Boże Narodzenie - gdyby reaktywować tradycje kolędnicze - jeno śmiech i radość dookoła! Tylko oprócz przebrania , jeszcze trzeba po tekst dobry sięgnąć i nauczyć się go. A to wymaga trochę pracy i przygotowań.
      Wielkanoc! - oprócz Wielkiego Tygodnia - sama radość przecież!
      Poza tym mieliśmy kiedyś noc sobótkową ,mamy andrzejki, chodziło się z gaikiem...
      Młodzież szuka nowego - a swego nie zna w ogóle. I to mnie boli!

      Usuń
    3. makroman
      Wszystko stało się już teraz chwytem marketingowym, zostało spłaszczone i wyzute z pierwotnej idei. Nie godzę się z tym!

      Usuń
  11. Halloween...brr, przerażające, okropne i szydzące ze śmierci...nie, jestem na stanowisku dużego NIE...
    Kreślę pozdrowienia i ...dzięki wiesz za co:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Umiera wszystko to, czego nie da się z pompą sprzedać i na czym nie da się za wiele zarobić. Tak naprawdę, to wolny rynek i giełda ustawia dziś świat i modę.
    Ale każdy z nas przecież decyduje o tym, co chce kupić, a czego nie:))
    Nie biorę udziału w Hallowen, ale i nie biorę udziału we Wszystkich Świętych w polskim wydaniu, czyli tony chryzantem, dziesiątki zniczy i tłumy na cmentarzu ....

    Czasu nie da się zatrzymać, wszystko ciągle się zmienia, zawsze tak było...:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie giełda, świat i moda, ale głupota i bezmyślność ludzi ustawia dziś świat.
    Oczywiście,że wszystko się zmienia, tylko czy musi zmieniać się na gorsze?

    OdpowiedzUsuń
  14. Obiektywnie rzecz biorąc, dla każdego to "gorsze" - to zupełnie coś innego...:)
    Ja cieszę się, że mam możliwość i prawo wyboru, a nie zawsze tak było i to mi w zupełności wystarcza, żeby uczynić swoje życie takim jakim chcę je mieć:)
    Wszystko jest kwestią dokonywanych przez nas wyborów i jeśli takowy mamy, to już jest super :)
    Przecież nie wszyscy muszą lubić i robić to samo.
    Dla mnie np. presja polskich tradycji, bywała czasami nie do zniesienia.
    Życie w rytm przewijających się świąt i różnych innych tradycyjnych okoliczności, była zniewalająca, czułam się jak kolejka szynowa, która nie może zboczyć z toru, bo się wykolei, wszystko przewidywalne i powtarzające się do znudzenia jak tykanie zegara, a ja lubię spontan, odkrywanie czegoś nowego, zmiany, rytm taki i owaki, a nie ciągle taki sam :)
    Już taka jestem Kaczka Dziwaczka :)
    A dziwacy to też ludzie ..hahaha:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nigdy nie było Ci dana poczuć ich magię! Przymus i tyle - stąd niechęć!
      Ja miałam to szczęście, dlatego o to walczę!

      Usuń
    2. Nie przesadzaj :))
      Ja tę "magię ", po prostu uważam za mocno niezdrową i świadomie z tego rezygnuję, dokładnie tak samo jak z wyśmienitych wyrobów cukrowych :)Też uważasz, że nie jadłam nigdy niczego smacznego???:)))
      Jadłam i owszem i wiem jak to smakuje, wiem tez jak to szkodzi i dziękuję bardzo, ale się nie poczęstuje.
      Tradycyjna Polska tonie w ciężkich energiach i wcale się nie dziwię, że młodzi się w tym duszą i nie chcą już tego za sobą ciągnąć.
      Tym bardziej że jeżdżą po świecie i widzą, że tak wcale nie musi być...
      Ale jak chcesz z tym walczyć, to walcz :)

      Usuń
    3. Magia, to nie jest tylko jedzenie!
      Ta magia tkwi w rodzinach, w więziach rodzinnych.
      Ale cóż się dziwić,rodziny się rozpadają, więzi z dalszą i bliższą rodziną się nie pielęgnuje należycie... to i magia słabnie.

      Usuń
    4. Jedzenie, to tylko przykład, chodziło mi o mój świadomy wybór, który nie wynika z tego że czegoś nie zasmakowałam, tylko z tego że nie wszystko mi się podoba, NAWET JEŚLI ROBILI TO MOI DZIADKOWIE.

      Otwieram się po prostu na to co uważam za korzystne dla siebie, a rezygnuję z zamykania się w czymś tylko dlatego, że wymyślili to moi rodacy.
      Dziś ludzie się przemieszczają, mieszają się kultury i jest to proces nieunikniony i nieodwracalny.
      Nikt nikomu nie broni pisać książek o polskich tradycjach, czy przekazywać sobie wzajemnie wiedzy na ten temat, czy praktykować tego co się chce, w swoim domu, ale nazywanie "głupotą " ludzi, którzy nie mają na to ochoty, lub wolą coś innego, to trochę nie hej ...:)

      Usuń
    5. Mag...Ja!
      Nie rozumiemy się.
      Każdy z nas otwiera się na to, co mu pasuje.
      I w tej kwestii się zgadzamy. Jednakże pewne wypracowane od pokoleń tradycje miały za zadanie budować i zacieśniać więzi między członkami rodzin, sąsiadami, rodakami.
      Skoro uciekamy od tego, to znaczy,że coś się dzieje ze społeczeństwem? I niekoniecznie to może mieć dobry wpływ na późniejsze dzieje rodziny,społeczeństwa, narodu.

      Usuń
    6. DD ..:))
      Zobacz choćby na swojego bloga, zobacz w ilu krajach są Twoi sąsiedzi, to już nie jest to samo co było kiedyś tam.
      " Dziady|, kto to dziś zrozumie? Do czego to dziś przystaje? Kto jeszcze dziś lubi te klimaty?
      Pozdrawiam i życzę dobrej nocy :)

      Usuń
  15. A ja dzisiaj tylko z pozdrowieniami ;-) Mam sporo do nadrobienia... Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz, zabawa w "psikusy" cichnie, jak nożem uciął i 1 listopada jest spokój, zadumanie i wspominanie. Czyli każdy ma czego potrzebuje. Radosnych powodów do zabawy i przebieranek w Polsce w zasadzie nie ma. Kolędowanie w wykonaniu dzieci trudne do zrealizowania, bo w te święta rodzice nie chcą wypuszczać dzieci z domu, a poza tym.... no cóż,w naszej obyczajowości Wigilia jest patetyczna i zadumana, a Święta kojarzą się z wbijaniem w futro i udaniem się, w powadze do kościoła. Zwróć uwagę jak w większości śpiewa się u nas kolędy. Powaga i patos, chociaż słowa "...ptaszki w górę podlatują, Jezusowi wyśpiewują..." są takie pogodne. Jak i Święta są z radości, że Bóg się rodzi...tylko u nas na smutno jakoś. Naprawdę wierzysz w to, że 11 Listopada może stać się świętem radości? To już szybciej 1 maja, rocznica wstąpienia do Unii albo 31 sierpnia, w rocznicę porozumień sierpniowych
    No i jeszcze coś. Nie da się zarobić na Andrzejkach czy Katarzynkach tak jak na "zagranicznym" Halloween. A świata nie zatrzymasz,DD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz, jakie to dziwne- w Halloween rodzice dzieci wypuszczają z domów, w święta nie! Hm...
      Powiadasz smutne i patetyczne? Zależy kto je sobie tak urządza. Kiedyś były radosne , między innymi za sprawą grup kolędniczych. Przy kolędowaniu trzeba włożyć trochę pracy własnej w przygotowania - i tu jest pies pogrzebany, nie uważasz?
      A kolędy - śpiewają różnie w różnych regionach. Gorzej ze "śpiewakami" i ich płytami - tutaj znowu narzuca się nam czyjś wizerunek i sposób.
      Wigilia wcale nie jest patetyczna. W mim domu zawsze była radosna. Wszyscy spotykaliśmy się przy stole, radosne kolędy, a potem Mikołaj. Ile śmiechu i radości przy tym było. Brakło miejsca na patos.
      ***
      Wiem - świata nie zatrzymam, ale mogę zmienić! Przynajmniej chcę w t wierzyć. Skoro trzepot skrzydeł motyla może wywołać tsunami.... To wszystko się może zdarzyć!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Może w Halloween rodzice wypuszczają, bo to zabawa w przebieranki i bieganie od domu do domu z założenia i tylko temu służące. W wypadku kolędowania sama używasz słowa "kiedyś". Kiedyś nie było innych rozrywek. Kiedyś wkładało się pracę w przygotowanie zabawy i dziś pewnie w przygotowanie niektórych też się wkłada. A czemu nie w te, które Ty byś chciała? Pewnie ich nie znają. Za to znają inne. Kto nam narzuca "wizerunek i sposób"? Czujesz się przymuszona do kupowania takich albo innych płyt z kolędami?
      Jasne, że nie we wszystkich domach Wigilia jest "na poważnie", ale w wielu jest

      Usuń
    3. Kto nam narzuca? Oto jest pytanie? Swoich nie znają, znają cudze ? Dlaczego? Oto jest pytanie? A skąd poznały cudze? Z filmów i telewizji!
      Ach, Zante! To temat rzeka...

      Usuń
    4. No a co złego w zagranicznych filmach, TV czy grach?

      Usuń
    5. Ale mnie, zante, podpuszczasz!!!!!

      Usuń
  17. A tak już całkiem poza wszystkim, bo może się podobać Halloween albo nie, ale przynajmniej, skoro istnieje w Polsce i wygląda na to, że się zadomowiło, to dobrze byłoby wiedzieć Meg czy Makromanie, że to ani szydzenie ze śmierci ani tłumienie rozpaczy tylko obrządek odganiania złych duchów, a czczenie i zapraszanie do domów, dobrych duszków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zante! Obrządek?........
      A.... , to słowiańskie DZIADY lepiej by młodym przypadły do gustu , bo ciekawsze w swoim obrządku. Tylko nie znają. I w tym tkwi problem.
      Miłego dnia życzę!

      Usuń
    2. No to DD odpowiedz dlaczego nie znają Dziadów czy Katarzynek?

      Usuń
    3. Bo nikt ich nie promuje! Wstydzimy się, czy co? Nie wiem. Wiem tylko,że my na tę zagranicę zapatrzeni.... Wszystko, co obce, to musi być lepsze. Nawet gorzej traktują nas w naszych własnych hotelach czy sklepach. Niestety!

      Usuń
    4. A kto powinien promować? Bo już nie bardzo rozumiem na kogo jesteś taka zła;-)))))

      Usuń
    5. My, społeczeństwo, media, rodzice. MY POLACY! Na nam, co polskie zwisa i powiewa. "PAWIEM NARODÓW JESTEŚMY I PAPUGĄ" To mnie drażni!

      Usuń
    6. Ja jestem za Twoim apelem. Ale doprawdy nie jestem w stanie pojąć co jest złego w obchodzeniu świąt "rodzimych" i tych "nowych". Mamy się zamknąć na zachód ? Nie jesteśmy centrum kultury -dlatego przenikają do nas nowe zwyczaje a nasze nie płyną nigdzie dalej, powinnaś wiedzieć jak działa ten mechanizm. Mamy z góry zakładać , że coś jest złe bo nie jest "nasze" ?

      Usuń
    7. Wiesz, kocham swój kraj, bo jest mój, bo mówię po polsku, bo tu się urodziły moje dzieci. I to by było na tyle. Mnie nie przeszkadza, że Polacy otwierają się na świat, że mieszają się kultury. Nie dziwię się, że młodzi ludzie chłoną radość i zabawę z zachodu, choćby płytką w swoim przesłaniu lub zgoła bez przesłania. Jesteśmy narodem zbyt poważnym, zbyt przywiązanym do tego co za nami, do historii nie zawsze chwalebnej. W przeciwieństwie do Ciebie dla mnie dużo ważniejszy jest cytat z Asnyka "Trzeba z żywymi naprzód iść,
      Po życie sięgać nowe,
      A nie w uwiędłych laurów liść
      Z uporem stroić głowę

      Wy nie cofniecie życia fal!
      Nic skargi nie pomogą:
      Bezsilne gniewy, próżny żal!
      Świat pójdzie swoją drogą!"

      Nie zostawajmy w tyle tego świata i nie odcinajmy się od niego. Niech każdy uczy swoje dzieci tego, co sam wyznaje. Nie wolno jednak narzucać całemu społeczeństwu, wszystkim rodzicom co muszą, co powinni. Na tym polega wolność. Nie wpuszczaj do swego domu przebierańców halloweenowych i tyle. Ubieraj swoją choinkę w Wigilię, tydzień wcześniej albo w ogóle tego nie rób. Kultywuj tradycje w swojej rodzinie, ale nie żądaj, by wszyscy tak robili. Nie może być tak, że skoro ktoś choinki nie ubiera albo przebiera swoje dziecko za czarownicę 31.10 jest niedobry, zły, bezduszny, a nade wszystko nie-Polak

      Usuń
    8. Zrodzona, ale dlaczego oni naszych nie znają? Może gdyby poznali i też wdrażali, to byłaby jakaś równowaga, nieprawdaż?

      Usuń
    9. Zante!
      W tej kwestii różnimy się w poglądach, chociaż słowa Asnyka są mi bardzo bliskie.
      Każdy kraj, narodowość mają swoje tradycje.
      A zatem co to jest ta tradycja?
      Jest zbiorem przekazywanych z pokolenia na pokolenie treści kultury. To nas wyróżniać powinno od innych narodowości. Tradycja tworzy więzi.... jest obrazem naszej narodowej tożsamości, naszym dziedzictwem.
      Nie mam nic przeciwko poznawaniu, poszerzaniu innych obyczajów, jednakże boli mnie, kiedy obce wypiera rodzime we własnym kraju.
      Wcale nie klasyfikuję ludzi w kategoriach dobry niedobry. Daleko mi od tego. Tylko żałuję,że Polacy cudze chwalą, swego nie znają.

      Usuń
    10. No i dlatego Cię pytałam: dlaczego nie znają? Kto powinien uczyć, kultywować, pielęgnować, pokazywać?

      Usuń
    11. Ale MY, MY WSZYSCY, nie mamy takich potrzeb jak Ty. Takie ideały jak Ty wyznaje tylko część. Mało tego. Patrząc wokół, chyba mniejsza część. Albo słabo przekonująca.
      Powtórzę więc jeszcze raz, szanując Twój pogląd i Twoje potrzeby, bo nic a nic przeciw nim nie mam. Ty kultywuj, pielęgnuj, a innym niech będzie wolno po swojemu.

      Usuń
    12. ale wyjaśnij mi DD czy Ty się teraz złościsz o to, że Polacy przyjmują święta innych a inni nie przyjmują naszych czy o co ci konkretnie chodzi bo się pomału gubię. Myślałam że to, że przejmujemy napływające do nas obce wzory a zapominamy o naszych (z czym sie nie zgadzam bo nie zapominamy)

      a jesli chodzi o pytanie, które zadałaś dlaczego inni nie przejmują od nas. Może dlatego, że mają takie same święta jak My tylko obchodzą na swój sposób odpowiedni do ich kultury. Chyba nie chcesz mieć zlość na innych że mają swoją kulturę ? ;) U nas Dziady, w USa,UK Halloween, u nas Andrzejki w USA święto Dzięczynienia itd. dlaczego uważasz że nie mozna korzystać z doświadczeń (różnych) innych krajów? Czyżbyśmy aż tak marnymi Polakami byli że nie przejdziemy takiej próby? Ja tak nie uważam

      Usuń
    13. Ależ nie! Problem tkwi w tym, iż inne narody szczycą się tym, co ich, nawet jeśli te obyczaje są śmieszne i puste. A my?
      I wcale się nie złoszczę. Poruszyłam tylko temat.

      Usuń
    14. szczycą, puste ? Rany jak ty emocjonalnie do tego podchodzisz!
      Uważasz że święto halołin-no bo o nim piszesz jest puste? dlaczego?

      a my też robimy swoje-tylko w swoim typowym polskim tonie-patetycznie, melancholijnie i na smutno. spójrz dzisiaj na cmentarz ilu jest ludzi..

      Usuń
  18. I tu mi się z Tobą całkowicie zgodzić trzeba...
    Przecież nasz naród ma tyle swoich zwyczajów i obyczajów, że wystarczą na cały rok. To wszystko woła o pomstę do nieba i po co nam chociażby Takie - jak dla mnie- durnowate Halloween, czy drugie: Walentynki. Coraz więcej przejmujemy zwyczaje innych krajów a o swoich - pięknych zresztą - zapominamy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego trzeba o nich mówić, pisać i przypominać młodym. Przejmują inne, bo swoich nie znają!

      Usuń
  19. Można zrobić " Bal Wszystkich Świętych" zamiast Halloween, jest to już tradycją w jakieś polskiej szkole. Można? można wymyślić coś nowego, coś bardziej współczesnego...
    Normalnym jest, czy tego chcemy czy nie, że niektóre tradycje wymierają, przeistaczają się, uwspółcześniają się...Bo my się zmieniamy, inaczej świat postrzegamy, świat się zmienia, gna do przodu, coraz rzadziej ogląda się wstecz... I nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi czy to dobrze czy źle...
    Jednak prawdą jest, że nie warto ślepo wszystkiego naśladować, zgapiać żywcem od innych kultur, bo wtedy adaptacja jest sztuczna, wymuszona, w obcej skórze nikt dobrze się nie czuje, wieje sztucznością...Choć niektórzy lubią sztuczną skórę ;)
    Jednak i Halloween i Walentynki, to radosne święta, więc jeśli ktoś chce, to czemu nie?
    A o naszych starych tradycjach to powinno sie uczyć od przedszkola poprzez szkołę, i z tego co wiem to do dziś są organizowane np. andrzejki.
    No cóż, nie tak komercyjnie jak walentynki, widocznie czerwone serduszka lepiej się sprzedają nić wosk czyli świece ;) No i kto by śmiał negować miłość? Media również podkręcają atmosferę...
    Ja w tych świętach nie uczestniczę, ale w niczym mi nie przeszkadzają, ba! lubię wiedzieć na ulicy przytulone pary trzymające kwiaty lub serca w dłoni. I gdy wszyscy się do siebie uśmiechają :) Ważne jest by nie brać wszystkiego tak serio...i po prostu mieć wybór...
    Święta Bożonarodzeniowe, już też nie mają tej magii co kiedyś, brak w niej tego pierwiastka oczekującego na coś niesamowitego, odświętnego...

    Można żałować starych pięknych tradycji,niektóre wciąż kultywować w sobie, starać się je na nowo przywrócić, ale czy się przyjmą- to całkiem inna sprawa.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego się lepiej sprzedają? Bo są promowane. Głupim ludziom wszystko można wcisnąć! Tak myślę!
      A czy przyjmą się - wszystko może się przyjąć , jeśli jest odpowiednio sprzedane! Gdyby tyle miejsca w mediach zajmowały co obce, też sprzedawałyby się doskonale. I kto wie, może nawet inne kraje by od nas kupiły?

      Usuń
    2. WIesz DD, nie uważam się za głupią.....

      Usuń
    3. Oczywiście,ze i ja nie uważam Cię za głupią. To takie uogólnienie, aby podkreślić własne argumenty. Mam nadzieję,że Cię nie uraziłam!?

      Usuń
    4. Przyznam, że trochę zapiekło. Zwłaszcza że ja z tych, których dzieci świętują dzisiaj. Jutro idziemy na grób -ale francuskich żołnierzy jak co roku gdy nie jeździmy na groby bliskich.

      Usuń
  20. nasza tradycja każe swietowac 1 listopada-nic nie wspomina o 31 pazdziernika.swietowanie jednego nie oznacza lekcewazenie drugiego...
    p.s. choinkę zaczeto ubierac najpierw w Niemczech..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 31 - października chodziło się na cmentarze oporządzać stare zapomniane mogiły.

      Usuń
    2. Myślę, że to się nie zmieniło. Ot , moja Mama przed chwila dzwoniła, wrociła własnie z 4 godz. wizyty na cmenatrzu. Znajoma była w sobotę-bo wtedy ma czas akurat, a ci co mają groby bliskich daleko od domu może nie pojadą posprzątać wcale lub pojada w innym terminie. Podobnie jak z 1listopada. Wiele osób uznaje ten dzien za symbol ale z racji pracy i bezpieczeństwa jazdy przekłada wizyty na grobach na inne dni.Myslę, że nie mozna przesadzać w żadną stronę. Owszem pamiętać o "rodzimych"tradycjach, kultywować je i uczyc ale tez nie zamykac sie to co nowe.

      Usuń
    3. Hm... Zapytałam dzisiaj dzieci w szkole, które z nich było na cmentarzu uporządkować zapomniane mogiły, albo aby pomóc rodzicom w porządkach grobów bliskich. Wiesz,że żadne z pytanych dzieci! Ale wszystkie wyposażono w stroje upiorów, wampirów i "żywych trupów". To jest zastanawiające. HM...
      TAKIE LOSY RZECZPOSPOLITEJ, JAKIE MŁODZIEŻY CHOWANIE...

      Usuń
    4. A Ty ze swoimi córkami byłaś ?

      Usuń
    5. No i pięknie, znaczy się dobrze je wychowujesz w kulturze i tradycji.Mam nadzieję, że również w tolerancji dla zachowań innych..

      Usuń
    6. O to możesz być spokojna. Zapewniam szczerze.

      Usuń
    7. Ulżyło mi ponieważ w tym wpisie o halołin jest wiele ostrych i oceniających słów. Ale mam nadzieję że to tylko dla wzmocnienia efektu, który chciałaś osiągnąć i zwrocenia uwagi na problem

      Usuń
  21. tak sobie jeszcze myslę-haloween ma charakter poganski, wszystkich swietych-katolicki.moze to znak ze w Polsce nie-katolików przybywa, taka forma buntu przeciw Kosciolowi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje,że to odpowiednia reklama i promocja. Dziady polskie też przecież pogańskie. Andrzejki też pogańskie...

      Usuń
    2. Ale na Andrzejki ksiądz z ambony nie grzmi ( znowu powoałam sie na mamę, jest tzw.praktykująca katoliczką , opowiadała że ksiądz na niedzielnej mszy mówił o halloween jako o zapraszaniu szatana). Przyznam że do mnie przemawia bardziej Twoja argumentacja dbałości o kulturę i tradycję a nie kościelna-dbałości o dusze..

      Usuń
    3. Nie chce w to mieszać kościoła, który piętnuje wszelkie wróżby i czary. A to, czy w andrzejki ksiądz grzmi zależy od księdza. Jeden uznaje to za niegroźną zabawę, inny jako zabobon ( i takich też spotkałam). Mnie chodzi o nasze rodzime tradycje, które zanikają, bo nikt ich nie propaguje.
      Zachód umie się sprzedać. Sprzedadzą nawet gówno w złotku i powiedzą,ze to cukierek. A my będziemy zachwalać!

      Usuń
    4. Rozumiem więc, że w imię rodzimej tradycji nie ubierzesz choinki w Boże Narodzenie ? (Niemcy) I nie pomalujesz jaj na Wielkanoc ? (Egipt !)

      Usuń
    5. He, he, he!...
      Oprócz choinki zrobię polską podłaźniczkę, jak zawsze zresztą. A pisanki, kraszanki - od wieków do polskiej tradycji już należą.

      Usuń
    6. Dokładnie tak samo kiedyś odpowiedzą Twoje prawnuki na temat dzisiejszej zabawy:)

      Z tradycjami jak z piosenką, są takie które zna i śpiewa cały świat, a są i takie, o których nie słyszał pies z kulawą nogą ...

      Usuń
    7. Czy to że należą od wieków oznacza że ich przejęcie jest bardziej usprawiedliwione niż to które odbywa się obecnie ? ;) Jeśli tak to dlaczego? Kiedyś i one były traktowane jako wystąpienie przeciw tradycji a dziś nazywamy je "rodzimymi" ;)

      Usuń
    8. I mamy dyskusję bez końca!

      Usuń
    9. Tak to bywa z dyskusjami ;)

      Usuń
  22. Święto Halloween mi nie przeszkadza, o ile wiem, wyrosło z kultury celtyckiej i miało konkretny cel. To, że przyjęło się na zachodzie, też mi nie przeszkadza, bo to jest tylko zabawa, która tam stała się już tradycją. Katarzynki i andrzejki obchodzi się jeszcze na wsi i w szkołach.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejki i owszem, ale Katarzynki...., raczej nie.

      Usuń
  23. Kochani!
    Serdecznie Wszystkim dziękuję za tę dyskusję i życzę Wam dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tego najazdu obcych świąt, to jak na razie rozmawiamy tylko o dwóch: Haloween i o Walentynkach, przy czym te drugie są całkiem miłe. Nie zauważyłam też, żeby te właśnie święta wyparły w zamian jakieś nasze inne, bo akurat o Katarzynkach nie słyszałam nigdy, jak żyję prawie 50 lat. Wszystkie te, które obchodziłam dotąd, obchodzę nadal. Patosu w naszych swiętach jest więcej niż radości, w kościołach wszystko co śmiejące i radosne przeszkadza. Ale ja nie o tym...
    Uważam, że każda impreza, która prowokuje do spotkań w realu, do zabawy i miłego odpoczynku w gronie przyjaciół, jest jak najbardziej do zaakceptowania i do przejęcia przez inne narody. Nie mówiąc o tym, że świat się skurczył i coraz trudniej zachować odrębność. Ale chyba na tym polega ewolucja...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj też jestem przeciwniczką cudzych świąt, zwłaszcza, że mamy tyle pięknych polskich. A kwestia smutnego Święta Niepodległości też mnie gryzie, chociaż ostatnio coraz częściej dyskutuje się nad tym, by to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.