Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 1 lutego 2017

Miernik intelgencji

Wpadł mi w ręce pewien artykuł. Naukowcy, jak to naukowcy badają wszystko, co popadnie. Zabrali się za inteligentnych i  potwierdzili badaniami, że inteligentni ludzie kładą się późno spać, wokół siebie mają twórczy bałagan i na dodatek potrafią przekląć siarczyście. Przeczytałam i pomyślałam : jestem geniuszem, a jeśli nie geniuszem, to bardzo, bardzo , bardzo inteligentną osóbką, bo:
  • Kładę się spać bardzo późno i wstaję skoro świt.  Doskonale mi się pracuje w nocy i wcześnie rano, kiedy nikt z domowników mi nie przeszkadza.
  • W moim gabinecie wszędzie papiery, papiery. Tu kupka, tam kupka, a tam jeszcze jedna, a tam.... Jednym słowem bałagan. Ale w tym 'bałaganie" wiem gdzie leży każda karteczka. Źle mi się pracuje, kiedy jest idealny porządek. A czasami się zdarza. Wtedy nie mogę się skupić. Nic nie potrafię znaleźć. Szukam, tracę czas i się wściekam. Wówczas  bardzo szybko, sama nie wiem, kto mi w tym pomaga, robi się bałagan taki twórczy bałagan i wena twórcza przypływa. Wracam do równowagi. W tym kierunku prowadzono badania na Uniwersytecie w Minnesocie, a  wyniki tych badań zaskakujące: chaos na biurku wskazuje na to,że mózg koncentruje się na tym, co ważne. Nieuporządkowane otoczenie jest doskonałym sposobem na pobudzenie twórczego nastroju. NORMALNIE ZGADZA SIĘ !
  • Jestem cholernie emocjonalna i zdarza mi się siarczyście przekląć, a potem pojawiają się wyrzuty sumienia,że sratatata....  Okazuje się że niepotrzebnie, bo to kolejny miernik inteligencji. Inteligentni znają mnóstwo przekleństw, i potrafią ich użyć w stosownej chwili i sytuacji. Potrafią milczeć , kiedy trzeba i mają zdolności krasomówcze, posługują się ogromnym zasobem słownictwa. He, he... 
No, po takim artykule od razu poziom własnej wartości wzrasta. Gęba się śmieje. Serdeczności.

20 komentarzy:

  1. Uf! Z tym biurkiem i emocjonalność - wlałaś we mnie nadzieję - mam tak samo :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czułam się osobą szczególnie inteligentną czy twórczą. Uważałam, że inteligencję powinnam mieć na pewnym poziomie, bo do tego zobowiązuje mnie szacunek dla rodziców(którzy wpoili pewne wartości i nawyki, jak czytanie książek)i nauczycieli każdego szczebla. Twórczość, to po prostu robienie tego, co się lubi, co sprawia radość i urozmaica życie. Względny porządek mam przed świętami i rodzinnymi uroczystościami, gdy jest świadomość, że wśród gości mogą być pedanci. W pozostałe dni roku panuje bałagan, w którym dobrze się czuję, bo naocznie widać, że coś się dzieje.Niestety więcej jest ludzi przeklinających bez potrzeby, niż tych, którzy używają przekleństw w odpowiednich do sytuacji momentach. Dlatego w tej kwestii jestem ostrożna, co nie oznacza iż nie przeklinam. Amerykanie jak mało który naród potrafią się dowartościowywać, stąd badają wszystko z każdej strony. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tymi badaniami mogą wprawić człowieka w dobry humor. Serdeczności.

      Usuń
  3. Nieład twórczy największy mam w szufladach hahaha ale nikt go nie widzi prócz mnie.kłade się spać o przyzwoitej porze jednak rano potrafię wstać o trzeciej by zrobić to co powinnam i jeszcze mam czas na przeczytanie kilku stron książki przed pracą.A zakląć to tak potrafię że aż samą mnie to dziwi:)))
    Pozdrawiam inteligentną osobę!

    OdpowiedzUsuń
  4. O kur...czę blade, to ja jestem chyba idiotą. Wprawdzie bałagan twórczy jest u mnie popisowy (czasem z żoną jemy na stołkach i parapetach, bo stoły są zajęte elektroniką, albo grafiką), zakląć też potrafię nieźle, niestety jednak do łóżeczka idę już po 21-ej ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze,że możesz zasnąć o tak wczesnej porze. O tej godzinie, to ja się dopiero rozkręcam.

      Usuń
  5. Jak się robi coś ważnego, twórczego, to trudno unikąć bałaganu na biurku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niby tak. Ale znam ludzi, u których zawsze jest jak w pudełeczku i przez to często miewam kompleksy.

      Usuń
  6. No nie wiem...;p Ja tam się za geniusza nie uważam, a zawsze byłam sową, moje biurko a nawet szafki wokół łóżka to arcydzieło twórcze, w którym połapać się mogę tylko ja, a przekląć też potrafię- tak że tak ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam to dzieło i wprawiło mnie ono w wyśmienity humor !! Jak to miło, że ktoś umie nas docenić...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie? Tak niewiele potrzeba, hi,hi, hi...

      Usuń
  8. To u mnie inteligencja jest zależna od zmiany ;-) Maleje przed dniówkami a rośnie na nocach ;-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorotko przykro mi bardzo, ale nie mogę się zgodzić z Twoim entuzjazmem na temat inteligencji i z powiązaniem z późnym chodzeniem spać. Jestem wykładowcą na uczelni poza tym prowadzę własny interes, w domu mam zawsze posprzątane, kładę się spać przed 22 bo po prostu już nie mam siły. Nie wiem jak teraz pracuje się w szkołach skoro masz jeszcze siły siedzieć po nocach, ale to z Twoją inteligencją nie ma nic wspólnego a jedynie z tym, że niewiele robisz w ciągu dnia i jesteś wypoczęta. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na wykładowcę uczelnianego dość kiepsko kojarzysz fakty.
      Nie późne chodzenie spać "wywołuje" inteligencję, ale osoby inteligentne zwyczajnie kładą się później, niżby to wynikało z rozkładu Laplace'a-Gaussa.
      Z drugiej strony, osoby kładące się spać wcześniej, być może wcale nie są zaprzeczeniem dla tezy prezentowanej przez Dorotę, gdyż ich zmęczenie może wynikać np. z niskiego współczynnika dostosowania do środowiska... pisał o tym m.inn. Darwin.

      Usuń
    2. Kochani,nie prezentuję żadnej tezy. Bardzo rozbawił mnie ten artykuł. Potraktowałam go z dużą dawką humoru, jednocześnie patrząc z dużym dystansem na swoją osobę. Serdeczności.

      Usuń
  10. Tego typu badania często budzą moje wątpliwości. Ocierają się o stereotypy i generalizowanie. Ja postawię tezę, że bałagan jest efektem twórczej pracy, ale też faktu, że nie starcza nam czasu lub chęci, by go posprzątać. Mi łatwiej się skupić dużo, gdy moje otoczenie jest minimalistyczne, czyste, spójne. Na biurku staram się mieć monitor, myszkę, klawiaturę i telefon i wtedy pracuje mi się najlepiej. Gdy obok pojawia się jeden, drugi, trzeci kubek po herbacie, paragony, długopisy, to oznaka, że zaniedbuję nie tylko otoczenie ale i siebie. To takie podstawy higieny psychicznej w moim wypadku. Tak samo chodzenie późno spać, wynika obecnie u mnie z nawyku. Ale ten nawyk wziął się z dużego stresu, jaki ostatnimi laty towarzyszy mi dzień w dzień. Dużo lepiej i efektywniej funkcjonował mi się, kiedy chodziłem spać przed 12. To tyle z moich spostrzeżeń, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdź w Necie zdjęcia gabinetów Ciołkowskiego, Einsteina i Feinmana porównaj ich mega bajzel ze swoim ładem, a potem porównaj ich osiągnięcia że swoimi...

      Usuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.