Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 17 listopada 2016

Historia o zmywarce i monterach

Stara zmywarka służyła ponad 9 lat. I służyłaby dalej, gdyby nie linki, które zerwały się na początku tegoż roku. Wezwany do naprawy monter dziwował się,że tyle lat zmywarka służbę w kuchni w pełni sił odbywała, bo...
Linki zostały wymienione, ale po kilku miesiącach padły, więc zdecydowałam się na wymianę.  Pieniądze przybyły, bo mnie oświata doceniła i otrzymałam prestiżowa nagrodę. Niestety, czasu na zakup nie miałam. Musiał miesiąc upłynąć. I tak w niedzielę ( wiem, wiem, grzech uczyniłam, ale w tygodniu nie było jak) pojechałam do marketu nie dla idiotów i spośród całego rzędu podobnych do siebie zmywarek dokonałam wyboru w ciągu kilku minut. Zapłaciłam i zamówiłam usługę montowania i wywiezienia starego sprzętu. Wybrałam termin dostawy i montażu, spokojnie czekałam. Dziś nadeszła godzina N.

Przyjechali o czasie. Do kuchni zajrzeli i oczy otworzyli ze zdumienia.
- Pani ma zmywarkę do zabudowy!
- Tak. Taką też kupiłam.
- Ależ w zleceniu tego nie napisali. My montujemy tylko ...
- Gdyby była to zwykła zmywarka, sama bym ja podłączyła. Wielka filozofia!
- Oj, zdziwiłaby się pani!  Ludzie pralki do prądu podłączyć nie potrafią...
- Czy to znaczy,że zmywarki nie podłączycie?
- Podłączymy, tylko do obudowy kogoś innego musimy wezwać bo...  W tym sklepie sami idioci pracują. Kody im się mylą i nie potrafią prawidłowo zlecenia wypisać.
***
Starą zmywarkę odłączyli.
***
- A czy nowa zmywarka będzie pasowała? Ktoś pani to wymierzył i sprawdził?
- Nie denerwuj mnie pan! Może coś nie pasować?
- Oczywiście ,że tak. Z zabudową zawsze są problemy. Poza tym 9 lat temu inne parametry  były, inne łącza, ślimaki itp....
- Może i były, nie wiem, co to te ślimaki, ale moje zmywarka będzie pasować, bo ją kupiłam i tak ma być.
- Miejmy nadzieję.
****
Przytaszczyli zmywarkę. Odpakowali.
- Czy tę zmywarkę pani zamówiła?
Spojrzałam  na nazwę.
- Tę. Mam na to dokumenty.
- Pani kochana, dokumenty, a towar - to dwie różne sprawy, zważywszy,że idioci je wystawiają, a potem my mamy problemy.

Obejrzałam zmywarkę jeszcze raz.
-To ta zmywarka. Montować.
-Proszę trzymać kciuki, może wejdzie, bo tamta jakaś inna była.
***
Krew uderzyła do głowy.... Zakotłowało się. Widziałam spojrzenie męża, który w sklepie pytał, czy ja wiem, jakie... Ja oczywiście, że wiedziałam, bo do głupiego łba mi nie przyszło, że może być .... Ach...
***
Panowie wsuwają i podłączają, co wymaga różnych wygibasów.
- O kurczę, idealnie pasuje, jakby pod wymiar. Nawet łącza... Miała pani szczęście.... ,żeby tak na oko i bez wiedzy...
***
Oczywiście wszystkiego nie zrobili, bo muszę się z kolejnym specjalistą od zabudowy umówić. W końcu, jak w sklepie nie dla idiotów idioci pracują, to  musi być idiotycznie. A zatem,  tyle czekałam , mogę jeszcze trochę poczekać. Ale zmywarkę mam!



20 komentarzy:

  1. no uśmiałam się Kochana :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. No, przepraszam, ale ja tez usmiałam sie serdecznie:) i tak tez pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, bo to do śmiechu było, hi, h, hi...

      Usuń
  3. :D
    Ha! Mnie też wymiana czeka, bo moja starsza niż Twoja, a i chciałabym mniejszą, bo my teraz we dwoje, więc...Przypomniało mi się jak zmieniałam meble w kuchni, oczywiście był projekt. Wszystko zatwierdzone, ale ja techniczna więc patrzę i co widzę? Polecieli standardowo z wymiarami na szerokość lodówki, a moja o te 10 cm szersza. Trzeba być czujnym :D

    A teraz tak nie w temacie, choć oświata w poście została wymieniona:) Jesteś nauczycielką i niejedna koleżanka po fachu tu zagląda, więc polecam odszukać sobie z 14.11. program "Czarno na białym" o powstawaniu podstaw programowych przez naszą "zdolną" ministrę A.Z.

    P.S. Niech Ci nowy sprzęt dobrze służy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręce opadają i tyle w tym temacie. Słów brakuje po prostu.

      Usuń
  4. No to miałaś szczęście, że zmywarka pasowała, bo miałabyś nowy kłopot. Swoją drogą, uśmiałam się :))

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wiem,że miałam cholerne szczęście.

      Usuń
  5. Dobrze się skończyło i zmywarka jest:))))pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. To nasza rzeczywistość!!!
    Czy potrzebujesz jeszcze wspomnienia Bożonarodzeniowe bo nie dostałam odpowiedzi na zapytanie mailowe:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Basiu, napisz na priv. Tylko krótkie, bo dzieciaki będą tłumaczy na angielski razem z anglistką. Ja taka zaganiana jestem,że ... ho, ho

      Usuń
  7. Oj to mój tekst jest bardzo długi, nie nadaje się do tłumaczenia.W takim układzie będę mieć świątecznego posta:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś mi przypomniałaś z przeszłości.
    Znajomy wybudował dom i zaczął wykańczać. Zamówił malarzy, kupił farby, wszystko omówił, gdzie i jaki kolor i wyjechał z rodziną na wczasy. Po powrocie zajrzał do domu ocenić pracę, a tak ściany pomalowane, a sufity nietknięte. Dzwoni do szefa malarzy i zaczyna się awanturować, że nie zapłaci mu, dopóki nie skończą pracy. A majster odpowiada, że... oni są malarze ścienni, a nie sufitowi (!) :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi się ostatnie włosy zjeżyły, co by było gdyby nie pasowało. Dzisiejsi specjaliści to "precyzja" nie od wszystkiego. Dobre....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę nie myśleć. Jak kupowałam, to n ie myślałam hi, hi, hi...

      Usuń
  10. Mi wczoraj montowali bramę garażową, mieli skończyć przed trzecią ledwie wyrobili się przed ósmą. Ja już wtedy musiałem jechać do pracy, więc wciskali Marzenie kit że "ściany są puste w środku" (istotnie maxy nie są lite, ale to nie jest "pustka wewnętrzna").
    A oni źle sobie rozmierzyli na początku i potem na koniec już przy montażu siłowników im wyszło... podejrzewałem, ale skoro fachowcy...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.