Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 11 sierpnia 2016

Greve in Chianti - zabytkowe miasteczka Toskanii

Kolejnym miasteczkiem, które odwiedziliśmy było Greve in Chianti. Zauroczył mnie arkadowy ryneczek( Piazza Giacomo Matteott) w kształcie trójkata.








 
 
Dookoła są kafejki, restauracje, sklepiki.


W mieście znajduje się również muzeum wina. Można również zakupić dobre wino z okolicznych winnic za całkiem przyzwoite pieniądze.



Mieliśmy ochotę na spaghetti bolognese. Wyobraźcie sobie, że żadna jadłodajnia nie serwowała tego dania. Zawiedzeni, pojechaliśmy dalej.




15 komentarzy:

  1. Ciekawe zdjęcia, mam okazję poznać inne strony Europy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie tam...
    Że Spaghetti Bolognese jest jak z ... pizzą. To co my pizzą nazywamy, powstało w... Nowym Jorku. Generalnie większość dań, które my nazywamy "kuchnią włoską"... nie jest Włochom znana, a przynajmniej nie w takiej postaci jaką znamy. ;).
    Inna sprawa że miejscowe "zamienniki" są zdecydowanie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie makaron to dla nich codzienność, a nie danie :-)))
    Osobiście bardzo lubię spaghetti bolognese...
    Mam nadzieję, że wino u źródła jest dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale my chcieliśmy spróbować u źródła. Niestety - to , co otrzymaliśmy w innym miejscu - nie spełniło naszych oczekiwań. Dziecię powiedziało: "mamo, ty robisz lepsze"

      Usuń
    2. Ty z winem, a ja z pizzą mam podobne wrażenia.
      Pizza podana w Wenecji nie ma startu do np. w pizzerii Sicilia w Katowicach, nota bene prowadzona jest przez Włocha.
      Najwyraźniej oni bardziej starają się poza swoimi granicami, nasi też zarówno!

      Usuń
    3. Z pizzą też się dwa razy nabraliśmy. Gdyby nie fakt,że miiałam okazję spróbowac wcześniej przepysznej włoskiej pizzy, to pomyślałabym,że pizza w polskim wydaniu jest lepsza. Na szczęście dane nam było skosztować rewelacyjnej w różnych miejscach we Włoszech.

      Usuń
    4. Tak samo jak Iza - w Wenecji po zjedzeniu pizzy byliśmy zawiedzeni i ... głodni, nieledwie mniejszą niż nasza drożdżówka.

      Usuń
    5. Pewnie kupiliście wersję dla dzieci. W Wenecji jadłam pizzę na wagę całkiem całkiem i próbowałam kalmarów - były wyśmienite!

      Usuń
    6. Kalmary to w Grecji, a pizza chyba dla dorosłych ale w wersji "przekąska uliczna".

      Usuń
  4. nazwa zobowiązuje ))) winko pewnie dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrwane, głowa po nim nie boli.

      Usuń
  5. Na bolognese to chyba trzeba jechac do Bolonii? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bolonia w pobliżu. Stąd zdziwienie.

      Usuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.