Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

piątek, 17 czerwca 2016

Już po

I wszystko wiadomo! Remis. Dokładnie tak, jak przewidziałam.
Mecz oglądaliśmy rodzinnie. Nawet Młodsza opuściła swoje sanktuarium i oglądała od początku do końca.Szum medialny zrobił swoje. Ja trochę się kręciłam, to tu, to tam, ku niezadowoleniu pozostałych.  Nerwowo nie wytrzymywałam. Jakaś taka emocjonalna jestem. Na szczęscie już po. Media nadal szaleją, analizują, gadają , chwalą. Znawcą nie jestem, ale wcale nie uważam, aby nasza drużyna grała wyśmienicie. Nie trafiali w piłkę, niecelne podania... Chyba mieli więcej szczęścia i ogromne morze pozytywnej energii wysyłanej przez kibiców. W meczu z Ukraina muszą się poprawić.

9 komentarzy:

  1. Pokrewna dusza. ;) Ja też udaję, że mnie to nie interesuje. A na Ukrainie powinni sobie odpocząć, chociaż podejrzewam harówę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie druzyny popelnialy sporo bledow w ataku, ale Polacy doskonale spisali sie w defensywie, nie pozwalali Niemcom do bramki podejsc. Dobrze sie spisali! I zeby nie bylo, ja kibicowalam Niemcom, jak zwykle. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze gra się tak, jak pozwala przeciwnik. A Niemcy mieli naprawdę dobrą obronę. Obie drużyny postawiły na obronę. I nie dziwię się temu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze gra się tak, jak pozwala przeciwnik. A Niemcy mieli naprawdę dobrą obronę. Obie drużyny postawiły na obronę. I nie dziwię się temu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi, a jednak Cię wzięło Dorotko :)
    Ja jestem kibicem "niedzielnym" - nie ekscytuje się jak mężczyźni w moim domu wszelkimi rozgrywkami, wyścigami we wszystkich możliwych sportach i ligach, ale te najważniejsze zawody zawsze oglądam, kibicuję i przynosi mi to tyle fajnych emocji :) Polska biało czerwoni!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo przeżywam, więc oglądałam tak jak oglądałam ;) I z ogromną ulgą odetchnęłam, ciesząc się, bo...Tak się obawiałam tego hejtu, gdyby przegrali...A tak mamy długoterminową radość wszechobecną- a to dużo, dużo lepsze :D Bo jak się do tego nie uśmiechnąć, a nawet podśmiewać z tego, całego medialnego szumu ;) I rodacy zjednoczeni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęście też trzeba sobie wypracować...;o)

    OdpowiedzUsuń
  8. generalnie chodzi w tym meczu o to że my co prawda mieliśmy kiksy ale Niemcy też, a jeśłi nie jesteś w stanie meczu wygrał, to zrób tak by przeciwnik tez go nie wygrał - w drugiej połowie to już był generalnie festiwal wzajemnego przeszkadzania sobie i o to chodzi. We wcześniejszych meczach była dysproporcja na tyle duża, że Niemcy nie traktowali nas jako kogoś komu trzeba przeszkadzać, w ostatnim wyszło na to że ich stara taktyka "w końcu i tak wam strzelimy" zostało zastąpiona nową "i tak nam nie strzelicie"... a to bardzo dobrze świadczy o biało czerwonych.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.