Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 14 stycznia 2016

Doładowanie

Nic tak nie ładuje akumulatorów u mnie, jak dzieci. One są napełnione czystą energią. Takie antidotum na zło. Uwielbiam moją klasę. Zaskakują mnie swoim ciepłem, szczerością i uwielbieniem poznawania i życia w ogóle. Zachwycają się śniegiem ( sypie od rana) .  Zachwycają się swoimi pracami.

Zima
A tutaj:



Kuferek na marzenia dla babci i dziadka

Dla nich warto się starać.

Dzisiaj:
Dzwonek na przerwę. Nie wychodzą na korytarz, a gromadzą się z grupkach wokół ławek. Zaintrygowało mnie to. Podeszłam.
Wiecie, co je tak zajmowało?
Doświadczenia!
Każde coś prostego przygotowało i prezentowało innym.Szczęka opadła. Wzruszyłam się. Zasiane ziarno zaczyna kiełkować.
- Proszę pani, dawno już nie było godziny eksperymentów, a my mamy takie fajne pomysły.

Faktycznie dawno, zaledwie tydzień temu. Ale dla moich maluchów to było dawno. I znowu skrzydła mi rosną i znowu mi się chce.

16 komentarzy:

  1. I tak trzymać kochana:))))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy tak zaangazowanej "pani" dzieci tez bardziej sie staraja i nauka to dla nich radocha, a nie przykry obowiazek. Brawo, Dorota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I odwrotnie. Praca to dla mnie przyjjemność i radocha.

      Usuń
  3. Dzieci pchają nas do dalszego rozwoju - dają do myślenia, inspirują kreatywnością i zarażają śmiechem. A Ty ich w tym wspierasz. Oby więcej takich nauczycieli!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci nie lubie... zostalo mi z mojego dziecinstwa, gdy od pierwszej klasy maluchy (moi rowiesnicy) zrobily sobie ze mnie worek treningowy... tak do piatej klasy, gdy wreszcie zmienilam szkole i odetchnelam... na szczescie nauczycieli mialam fajnych, bylam wzorowa uczennica i przynajmniej z nimi nie mialam problemu, ale jedna pani w pierwszej klasie naderwala mi ucho, za to, ze pisalam lewa reka... i jak tak sobie czytam Twoje opowiesci to troche zazdroszcze i dzieciom i Tobie ;) Piekne pudeleczka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fatalne wspomnienia.Brrr
      Kocham swoją pracę.Uwielbiam dzieci ich szczerość, ich pomysłowość... Każdy dzien jest inny, kazda godzina nie jest podobna do drugiej. A moje szkolne dzieciaki wprost uwielbiam!

      Usuń
  5. Jesteś wspaniałym nauczycielem, mam nadzieję, że Grześ też na takiego trafi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dawaj go d naszej szkoły.... Buziaki Miśka!

      Usuń
  6. Ty Im dajesz przyszłość, One Tobie młodość...;o)

    OdpowiedzUsuń
  7. To szczęście mieć pracę, którą się lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak rozumiem jesteś wymarzonym przez dzieci nauczycielem, upss nauczycielką. To miłe i obiecujące.
    Życzę wszystkiego najlepszego!

    Kiełzacz strusi, mieszacz smoły w kotle, czyli bywalec barów mlecznych "U kaduka"

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.