Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

piątek, 4 września 2015

Dzięki Bogu, już piątek

Nie potrafię żyć w chaosie, dezorganizacji, dezinformacji. Tracę na to mnóstwo sił i energii.
Na szczęście już piątek i mogę emocje ubiegłego tygodnia odciąć nożyczkami i wyrzucić w niebyt. Próbuję w sobie wskrzesić jakąś iskrę, która zapłonęłaby i uwolniła kolejną porcję energii i chęci życia.
Jutro moje takie małe święto, zjedzie się rodzina. Przyjedzie mój Niuniuś. Trzeba chałupę ogarnąć, po zakupy pojechac i coś do jedzenie dla gości przygotować.
A tutaj brak sił.
W niedzielę Młodsza jedzie na tygodniową wycieczkę do Paryża zorganizowaną przez nauczycielkę j. francuskiego. Żyje wyjazdem. Wypadałoby matczynym okiem na przygotowania spojrzeć - a tutaj sił brak.
Ot, po trzech dniach pracy w stersie i zupełnym chaosie jestem wrakiem człowieka.

17 komentarzy:

  1. Na mnie chaos też źle działa. Odpoczywaj zasłużenie podczas weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tyralam 5 dni i tez jestem juz zmeczona. Oby pogoda dopisala! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od rana świeci słońce. Może będzie.

      Usuń
  3. Pozdrawiam Dorotko z pełną energią!

    OdpowiedzUsuń
  4. ech rozumiem Cię doskonale ... po tym tygodniu czuje się jak bym w kamieniołomach tyrała, psychiczne zmęczenie jest wykańczające !! i depresyjne. Ciesz się uroczystością spotkaniem ... nie myśl, wiem, że siły nie ma, mam to samo w chałupie bajzel, ledwo ogarniam. Ale takie spotkania dają oderwanie i spokój )))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak nie powino być. Z tego, co wiem, wszystko zależy od dobrej organizacji. Coś zaszwankowało. Trzeba o tym mówić i podsuwać dobre rozwiązania z innych placówek.

      Usuń
  5. Masz za sobą tyle szkolnych doświadczeń, że powinnaś być przygotowana na różne niemiłe niespodzianki. Skoro jednak nie umiesz się zdystansować, skoro tak bardzo emocjonalnie reagujesz, to może jednak powinnaś pomyśleć o urlopie zdrowotnym? Co z Ciebie za pożytek w szkole, skoro po pierwszych dniach w pracy mówisz, że jesteś wrakiem człowieka, że nie lubisz szkoły. Nie wmówisz mi, że to się nie odbija na dzieciach, bo na pewno one odczuwają skutki stanu Twoich nerwów. A i pewnie domownicy niejedno by Ci powiedzieli. Ani się obejrzysz, a staniesz się toksyczną nauczycielką i zgorzkniałą, zgryźliwą kobietą. Jesteś zmęczona, być może wypalona, masz problemy ze zdrowiem - to są fakty, którym usiłujesz swoim zachowaniem zaprzeczać, ale natury nie oszukasz. To, że masz nowe pomysły, nie znaczy jeszcze, że będziesz w stanie je zrealizować. Zadbaj o siebie jako o człowieka. Naprawdę nie musisz być najlepszą nauczycielką, nie musisz robić więcej i lepiej niż inni. Masz prawo do odpoczynku, do czasu tylko dla siebie, do zadbania o swoje zdrowie. Bierz urlop (póki jeszcze jest taka możliwość), jedź do sanatorium, zapisz się na chiński albo zumbę, rozwiązuj krzyżówki, a szkołę omijaj przez rok duuuużym łukiem. A po roku wróć tam i zdecyduj, czy to jeszcze jest miejsce, w którym chcesz się realizować. Z Twoimi zdolnościami na pewno znalazłabyś pracę w innym miejscu.
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Jednakże zgodę na urlop musi wyrazić dyrektor. Mój w obecnej chwili takowej nie wyrazi. Zatem trz zacisnąć zęby zebrać siły i do pracy. Mam nadzieję,że od poniedziałku będzie lepiej!

      Usuń
    2. Dorota, dyrektor NIE MOŻE nie wyrazić zgody na urlop zdrowotny, jeśli wniosek złożysz na piśmie i jest on poparty skierowaniem od lekarza rodzinnego lub specjalisty. Powód jest prosty - gdyby w czasie, w którym chciałaś być na urlopie, stan Twojego zdrowia się pogorszył, to dyrektor jest za to odpowiedzialny. Żaden szef takiej odpowiedzialności na siebie nie weźmie. Jesteś po operacji, możesz mieć depresję i całą masę innych dolegliwości wymagających rekonwalescencji. Nie jesteś człowiekiem z żelaza, nie jesteś niezastąpiona. Daj sobie to powiedzieć:) Pamiętaj, że żyjesz dla siebie, dla rodziny i tylko przez ten pryzmat warto patrzeć na swoją pracę. Bo jutro może nas nie być...

      Usuń
  6. DD dasz radę innego wyjścia nie ma serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zawsze można cieszyć się idealnym porządkiem, a zmęczenie dopada od nawału pracy. Weź oddech i koniecznie się zdystansuj...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.