Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Normalny dzień pracy i pozamykane przychodnie

Dzisiaj mieliśmy  lekcje według planu. Szkoła zdziesiątkowana. Niektórzy wolne sobie jeszcze zrobili. A tyle krzyku było,że tyle wolnego..., kto to widział....?
Że nie mają z kim dzieci zostawić, że opieka potrzebna....
I co?
I dzieci do szkoły nie przysłali, chociaż normalne lekcje były.

***
Dziwny kierunek działania przybrała ta nasza władza. Najpierw ministra edukacji napuszcza rodziców na nauczycieli i odwrotnie. Uf.... jad,żółć, gorycz, niechęć....Teraz minister zdrowia napuszcza pacjentów na lekarzy....

A ciemny lud daje sobą manipulować i krzyczy, jak mu każą i biegnie, gdzie mu każą. Prawdziwych problemów nie dostrzega, jeno czubek własnego nosa. A media potwierdzają, iż ten czubek, to świat cały. Wrze....

Nikt nie może zmusić nikogo do pracy. Żyjemy w wolnym kraju. Gabinet lekarski, przychodnia - to miejsce pracy lekarzy, pielęgniarek. Nie pracują tam jako wolontariusze, albo niewolnicy. Kontrakt się skończył, inny jest fatalny - to jako wolni ludzie mają prawo do rezygnacji z takiego układu ( zważywszy, że wcześniej próbowano rozmów z władzą, ale ona nieomylna, głucha). I nagle wrzask, bo chorzy, bo pacjenci, bo niemorane, bo nieetyczne, bo nie mają prawa....
Oczywiście winni lekarze, a rząd cacy, jeno wszystkim takie przedstawienie zgotował. Rząd cudny, bo o pacjentów się TAAAAAK troszczy. Rząd takie mądre rozwiązania wymyśla, a ci paskudni, chciwi lekarze nie chcą ich przyjmować. ACH! Na szczęście lud ciemny i kochany, rozumie rozterki władzy i jak władza tylko podpowie, to hurraaa - my wam pokażemy!!!!!! I na złość mamie odmrozi sobie uszy - ten lud ciemny i kochany.
Ach ten kochany, ciemny lud!

Lekarze nie zginą. Własną, prywatną praktykę  otworzą, a głupi człek najpierw napyszczy, błotem obrzuci, a potem na kolanach przyjdzie i z kasy wyskoczy.
Dlaczego? Bo brakuje lekarzy. Wielu powyjeżdżało, dla wielu młodych nie ma pracy, bo urzędasy obmyśliły, że ma być tylu i tylu. Limity, limity, limity.... To co innego mogą zrobić młodzi, wykształceni, ale bez wymaganego stażu? Mogą wyjechać, albo już wyjechali.
Przecież nic się nie stało Polacy.
Ojczyzna za darmo wykształci,
a potem na zachód do pracy!

Rząd dba o ludzi. Z bezrobociem skutecznie walczy.

Nasza kochana władza podwoiła wydatki na służbę zdrowia, a wraz ze wzrostem nakładów, kolejki się wydłużyły.... Dziwne, nieprawdaż? Społeczeństwo wyczerpane i rozwścieczone, szuka winnego.... Hej! Polacy, nic się nie stało! Wkrótce do urn pójdziecie i tych samych wybierzecie.....

- Bośmy lud ciemny, kochany....

27 komentarzy:

  1. Masz sporo racji, ale to nie jest tak, że któraś ze stron ma 100% rację. Mam w rodzinie Rodzinną( z dwoma specjalnościami i doktoratem) która od dobrych kilku lat ma wraz z innymi lekarzami ( razem 6 osób) przychodnię poz. ( wybudowaną za kredyt) z podpisanym kontraktem z NFZ w tym roku również. I choć twierdzi, że system jest nienajlepszy i niedofinansowany, to jednak do głowy jej i pozostałym nie przyszło do głowy by zamykać przed pacjentem przychodnie. Według lekarzy z PZ to moja Rodzinna i pozostali lekarze, z lęku o pracę( bzdura) i lekceważąc bezpieczeństwo pacjentów podpisali kontrakt. To jest manipulacja.
    Ja się obawiam, że pakiety ( onkologiczny i kolejkowy) wyglądają pięknie tylko w ustach ministra, bo znam realia, ale też wiem, ze i bez pakietu od diagnozy do leczenia może być krótka droga( czego ja jestem trzykrotnym przykładem )
    Ktoś nami manipuluje, i słuchając dziś przez cały dzień obu stron, widzę, że to PZ bardziej niż minister. Choć dalej nie jestem przekonana co do skuteczności tych pakietów. A dlaczego?, bo choć z założenia są dobre, to zawsze decyduje człowiek- lekarz, i jak się trafi na takiego co to będzie się trząsł o swoją kasę, to ani badań nie zleci, ani karty zielonej nie założy. Nie mówiąc już o kolejkach na badania wysokospecjalistycznym sprzętem...Dlatego PZ też nie chce żadnej kontroli.
    To wszystko nie jest takie proste, ale wiem jedno zamykanie przychodni na cztery spusty, uniemożliwianie lub utrudnianie dostępu do dokumentacji jest nieludzkie, i już! Szczególnie z dnia na dzień. I uważam, że słuszne jest to, co ministerstwo proponuje, żeby kontrakty były podpisywane na czas nieokreślony z możliwością 3m wypowiedzenia, a co chce PZ? na 9 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,że zamykanie przychodni jest nieludzkie. Jednakże czas uświadmić sobie, że lekarz jest człowiekiem i zarabia swoją pracą na swoje utrzymanie. A od systemu, jaki organizuje mu władza sporo zależy.Mnie przerażaja plany i limity. Okulistka pracuje w przychodni od 8:00 do 13:00. Przychodzę o godz. 11:00. Nie ma ani jednego pacjenta. Okulustka już mnie przyjąć nie może, bo wyczerpała limit pacjentów. Przyjmuje mnie prywatnie. To DLA MNIE JEST CHORE! W przepełnionej przychodni urazowej przyjmuje jeden lekarz chirurg i jedna pielęgniarka. Ta dwójka wykonuje wszystko: zakłada gipsy, szyje rany itp, itp.... Dlaczego nie zatrudni się drugiego chirurga i kolejnej pielęgniarki, skoro jest taka potrzeba? Odpowiedź - limit etetów - oszczędności.
      SYSTEM JEST CHORY - społeczeństwo musi to zrozumieć. Skoro inne środki zawiodły - to musieli posunąć się do tak drastycznego. TAK UWAŻAM.

      Usuń
    2. Myślę, że doskonale rozumie. Ale to społeczeństwo nie godzi się by składka na ubezp. zdrowotne wyniosła 13% jak chce PZ, A bez dodatkowych pieniędzy, których ministerstwo nie ma, uzdrowić się nie da, ewentualnie trochę usprawnić. Sęk w tym, że być może nieudolnie. Problem jest też taki, ze za mało jest lekarzy, są limity, ale nie dla etatów( tu rządzi ekonomia), ale na usługi medyczne. Dla niektórych lekarzy, którzy mają prywatne gabinety, to jest nawet na rękę...
      Tak drastycznie posunąć się nie powinni, jest coś takiego jak etyka zawodowa...

      Usuń
    3. Myślę,że większość pieniędzy pochłania biurokracja i NSZ. Może temu tworowi warto się uważniej przyjrzeć.

      Usuń
  2. Nie chciałbym się powtarzać, bo o ciekawym rozwiązaniu "problemu lekarzy" piszę na stronie:
    http://anzai.blog.onet.pl/2015/01/02/prawnik-w-markecie-a-lekarz/#comments
    A na razie jak państwo teoretyczne to i lekarze h... d... i kamieni kupa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż żal 4 litery ściska, kiedy się patrzy na ten styl uprawiania polityki przez szczucie. Zeszli z nas, wleźli na lekarzy.. Potem wlezą na górników i na lato wróca do szczucia na belfrów.. I tak zleci rok cały...

    Jak widac w końcu załozyłam konto na guglu :))

    Pozdrowienia noworoczne dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki styl rządzenia, na to się zgadzamy, to ciemnemu ludowi odpowiada! Wszak lubimy nasze piekiełko!

      Usuń
  4. Ano właśnie. A dziś radosna nowina o operacji zaćmy u 102 latki, której oczywiście życzę zdrówka, wywołała we mnie osobistą zadumę: Mam nadzieję, że Pani nie czekała na operację, tak ja teraz moja Mama - planowane dwa lata? Mama poważnie zastanawia się nad operacją prywatną - bagatela - najtańsza soczewka 3 tysiaki, ech :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.... smutne,oj, przygnębiające!

      Usuń
  5. Bo żeby chorować to trzeba mieć końskie zdrowie !

    I ciemną masą łatwiej się rządzi. Po co nam wykształceni lekarze ? Wróćmy do wiejskiego znachorstwa i szamanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Trzeba się zatem starać, aby jak najdłużej była ciemna!

      Usuń
  6. O chorób i lekarzy- zachowaj nas Panie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny rzad z pustego nie naleje, jak niejaki Salomon. A puste, bo trzeba kosciolowi w d***e pakowac miliardy. Reszta sobie poradzi i wyemigruje, starzy powymieraja, a ostatni zgasi swiatlo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie taki biedny, skoro vipy mogą szastać naszymi pieniędzmi w prawo i w lewo.

      Usuń
  8. Post zasmuca. Mnie zwłaszcza wtedy, gdy mowa o młodzieży uciekającej za granicę...bardzo to przykre, ale prawdziwe. Możliwe, że ja również za kilka lat ucieknę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nie tylko młodzież. Całe rodziny już uciekają. Nie sądzę, żeby Ci u władzy tego nie wiedzieli. Być może jest im to na rękę, być może jestem zbyt ciemna by ich zrozumieć...

      Usuń
    2. A rząd cieszy się,że bezrobocie nie wzrasta. I za sukces sobie przypisuje! Jakaś paranoja!

      Usuń
  9. Młodzi lekarze uciekają za granicę, bo w Polsce trudno jest się dostać na specjalizację.Mam takich znajomych, którzy w tym celu wyjechali do Niemiec, a nawet do Argentyny. Starzy profesorowie blokują młodym dostęp do specjalizacji, bo nie chcą konkurencji. Stąd lekarskie klany. Czy to nie zastanawiające, że córka/syn endokrynologa, ginekologa, kardiologa ma tę samą specjalność co tata/mama? Lekarz to nie jest zwykły zawód - lekarz składa przysięgę, że największą wartością zawsze będzie dla niego życie i zdrowie człowieka, a nie kasa. Niestety, większość lekarzy o tym zapomina. Ja bym im dała naprawdę wysokie pensje, ale pod warunkiem, że będą pracować tylko w jednym miejscu i nie więcej niż osiem godzin dziennie.Nie chcę iść do lekarza, który w pogoni za pieniądzem ma za sobą pracę w przychodni, potem w prywatnym gabinecie,dyżur w szpitalu i znowu pracę w przychodni, bo wtedy on już i tak nie wie, co robi. Poza tym ten kto ma prywatny gabinet nie powinien pracować w państwowej służbie zdrowia, bo to prowadzi do wielu nadużyć. Generalnie lekarze to dosyć zdemoralizowana grupa zawodowa.
    Chciałabym, żeby wszyscy oni mieli do swojej pracy , do swoich pacjentów i ich rodzin taki stosunek, jak miał Arłukowicz, kiedy pracował w jednym ze szczecińskich szpitali.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tylko podpiszę się pod Twoją wypowiedzią...

      Usuń
    2. Czyżby punkt siedzenia zmienił się wraz z punktem siedzienia pana ministra?
      ***
      Poza tym trudno nie przyznać Ci racji.
      Tak jest. I nie tylko w resorcie zdrowia, ale prawniczym również.
      ***
      Kiedy to wszystko znormalnieje????????

      Usuń
  10. Chodzę prywatnie, bo szkoda mi czasu na kilkugodzinne czekanie w kolejce do lekarza, który niby mnie zbada, wypisze receptę na jakieś "byleco", które i tak mnie nie uzdrowi. Dwa lata temu, mało się nie "przewiozłam na drugi świat" przez takiego jegomościa. Mam to w tyle! Idę prywatnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale się wkurzam, gdyż płacę podwójnie.

      Usuń
  11. Takie nasze życie...ale cóz mimo to cieszymy się że istniejemy...:) Zapraszam na mój blog
    http://sposob-na-dobre-zycie.blogspot.com/ Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lekarze dadzą sobie radę.Swoje osiągną.Gorzej będzie z nauczycielami.Jeszcze poczekają na wybory , a po nich oszczędności będą szukać w szkolnictwie.Przyłożą godzin ile się da, a przy okazji olbrzymią część wykształconych ludzi na ulicę. Ula z dawnotemu.goob.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o szmal.
    Ale na to jest rozwiązanie - trzeba tylko pozamieniać ministerstwa zdrowia i edukacji... nazwami
    MZ - to już nie będzie Ministerstwo Zdrowia ale Ministerstwo Zaciemniania (antonim oświaty)
    a MEN to nie ministerstwo Edukacji Narodowej - lecz Ministerstwo Eutanazji Narodowej.
    I wszystko znów stanie się jasne, proste i oczywiste.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.