Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 3 lutego 2014

Po feriach

Dzisiaj w szkole:

- Witajcie. Od dzisiaj zaczynamy drugie półrocze - powiedziałam na wstępie
- Od dzisiaj????? - zdziwienie i jęk (??????)
- Tak. Ferie się skończyły, zatem do pracy.
- A nie możemy tego półrocza zacząć od jutra? - zapytał Antoś.
- Od jutra? A dlaczego od jutra? - dopytuję.
- Bo pani mówiła,że od nowego półrocza systematycznie będzie sprawdzać...
- Co?
- Piórniki - dopowiada Kacper.
- A ja dzisiaj jeszcze nie mam do sprawdzenia - wtrąca Antoś i robi taka minkę,że.... jestem ugotowana.
- Dlatego chcemy, aby nowe półrocze zaczęło się od jutra - wysuwa wniosek Kamil
****
No i co????? Jak tutaj takiego wniosku nie przyjąć?
Zatem nowe półrocze zaczynamy od jutra!
***
Z innego wymiaru zeszłam na ziemię! Oj, mocno zaczęłam stąpać. Hi, hi, hi....

42 komentarze:

  1. dzieciaki to potrafią wszystkich urobić :)) fajne negocjacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, potrafią! Potrafią po mistrzowsku!

      Usuń
  2. Negocjacje i rozmowy dały korzystny efekt gratuluję pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były negocjacje z zaskoczenia. hi, hi, hi...

      Usuń
  3. Fajnych masz tych uczniow, umieja sterowac czasem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem umieją sterować czasem. Też tak myślę. Jednak czasem ten czas nie jest na czasie, szczególnie rankiem, w poniedziałek... wtedy nikt na nic nie ma czasu... jest taki opóźniony i zaspany...

      Usuń
    2. Panterko!
      Fajnych, to mało powiedziane!

      Usuń
    3. Echo
      Kto, jak kto- ale ja wstaję skoro świt. Nim się lekcje rozpocznąto jestem porządnie rozbudzona. Hi, hi, hi...

      Usuń
  4. Co się odwlecze to nie uciecze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jutro też od jutra? ;-)
    Fajne dzieciaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozbrajające dzieciaczki. Jak ich nie lubić?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobry:D ale że pamiętał o tym sprawdzaniu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamjętają, gdyż jestem cholernie konsekwentna.

      Usuń
  8. No to dzieciaki Cię załatwiły:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocze dzieciaczki. Trudno im się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesooo, ja jeszcze dwa tygodnie do... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ...i jak tu nie przychylić się do takiego wniosku...:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To się nazywa wprawna negocjacja- gratuluję Ci inteligentnej dzieciarni, cięzko się z takimi pracuje, ale na koniec można z dumy pęknąc :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi akurat pracuje mi się bardzo dobrze.

      Usuń
  13. ha ha ha, dzieciaki i ich wypowiedzi potrafią ściągnąć na ziemię :)))))))
    fajne cwaniaki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Fajne cwaniaki!

      Usuń
  14. Dorotko moja córka też uczy w szkole , tylko jest tam trudna młodzież, nie wiem czy potrafiłabym się tam odnaleźć. Usłyszałam od niej tylko jak szybko te ferie minęły, była zmęczona, ale nigdy się nie skarży. Wybrała ten zawód nie dlatego, że musiała , ale chciała.
    Mało teraz zaglądam, ale mam na głowie wnusię bo chora była, trochę innych spraw, Portal poetycki, czasami nocą nadrabiam zaległości.
    Pozdrawiam -serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieci są cudowne i potrafią wprawić w dobry nastrój:)))czasem też potrafią nieźle namieszać:)))Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobre! Przełożyć początek semestru... dzieciaki to mają pomysły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze próbować można.... hi, hi, hi..

      Usuń
  17. Czasami nie tylko trzeba sprawdzić piórniki, ale też tornistry, bo dzieci potrafią w nich nosić wszystkie podręczniki i zeszyty, a czasami nawet strój gimnastyczny.
    Kiedyś przyszła do mnie babcia z pretensją, że jej wnukowi ktoś w szatni wychowania gimnastycznego ukradł mundurek (bo wtedy jeszcze się j nosiło). Znając mojego gapowatego Jarka, kazałam mu opróżnić przy babci tornister. I co? Na dnie był wygnieciony mundurek!
    Serdecznie pozdrawiam w drugim semestrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. W dziecięcym tornistrze można znaleźć wszystko. U nas prowadzona jest akcja "Lekki tornister". Zatem maluch rzczej pilnują, aby nie nosić niepotrzebych rzeczy,

      Usuń
  18. Pewnie teraz żałują, że nie negocjowali "od piątku"...;o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieci są wspaniałe no i jak tu im odmówić, no jak?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takich negocjacjach - nie ma mowy!

      Usuń
  20. Dzieci są sprytne, a przy tym szczere. I jak tu takim odmówić ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.