Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 19 września 2013

Fachowcy

Wczoraj wróciłam po pracy do domu i... aż szczęka z wrażenia mi opadała. Tej ekipie najwyraźniej robota w rękach się pali.  Nie przygotowałam schodów, ani dolnego korytarza, a tutaj....wszystko poprzykrywane, powynoszone, pozdejmowane, zabezpieczone... I pierwszy zacier zrobiony. Oj byłoby wszystko szybciej, gdyby schnąć nie potrzebowało.
- Panowie - krzyknęłam pod wpływem emocji - Wam się robota w rękach dosłownie pali.
- A czy my to pierwszy raz u pani robimy?

Oj, głupio mi się zrobiło, bowiem nie pamiętam ich wcale. Remontami Mężowski się zajmuje od zawsze. To w końcu jego profesja. Ale skoro tak mówią, to znaczy- tak było.
Fakt, wszystkie remonty zawsze były zrobione perfekcyjnie.

Dzisiaj przyjechali już kwadrans przed siódmą.  Zaczynam mieć cichą nadzieje,że może remont potrwa krócej. Ale sza! Lepiej o tym nie wspominać. Jeszcze nawet na półmetku nie jesteśmy

33 komentarze:

  1. podziwiam,koleżanka od roku remontuje dom i wszystko można powiedzieć o jej ekipach (bo zmieniała kilka razy) ale robota to im się pali ale tylko wtedy kiedy maja przerwę na papierosa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wygląda,że ci normalni pracujący ludzie. Ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca! Serdeczności.

      Usuń
  2. wreszcie można poczytać o solidnej ekipie remontowej, przekaż panom, że ratują branżowy honor;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ty, nic mówić nie będę. Nie będę zapeszać!

      Usuń
  3. Dorotko taka ekipa to skarb :) pewnie ich nie pamiętasz, bo musieli ostatnio szybko się uwinąć z robotą, z pewnością partaczy byś zapamiętała.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak było. A teraz wróciłam z pracy i kolejna niespodzianka. Dzisiaj mieli szlifować ściany. Zdążyli wyszlifować i pomalować sufity we wszystkich pokojach. Jestem pod wrażeniem.Przy tym robią bardzo starannie i dokładnie.

      Usuń
  4. Don't count your chickens before they're hatched, czyli coś w rodzaju - nie chwalmy dnia przed zachodem. Niestety, niestety, niestety wszystko robię sam, co nawet nie jest takie złe, bo trudno zliczyć ile już zawodów opanowałem :-)
    Pozdrawiam z Krainy Loch Ness (gdzie już po remoncie)
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrzuć ich wizytówkę na bloga. Roboty im nie zabraknie do emerytury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję Ci,że nie brakuje. Są rozchwytywani.

      Usuń
  6. Ta niepamięć do twarzy to Twoja cecha charakterystyczna, DD? :) Mnie dopada wybiórczo i kilka razy ledwo zdążyłam wywnioskować z treści nawiązywanych ze mną rozmów, kto do mnie mówi - ciekawe doświadczenia, ale trochę męczące ;)
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ skąd! Pamiętam twarze i to na bardzo długo. Zwykle pamiętam twarze tych, co dali się zapamiętać, albo są charakterystyczni. Ci panowie pracowali cichutko bezproblemowo, a ja wiecznie zaganiana, nie zwróciłam uwagi. Zresztą to Mężowski był z nimi w stałym kontakcie.

      Usuń
  7. Właśnie wrzuc na nich namiary, ja osobiscie chyba nigdy nie spotkalam "porzadnych" budowlańców.

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie, że i tacy fachowcy się zdarzają, a jest ich coraz mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie,że fanie! Im bezrobocie nie grozi.

      Usuń
  9. Gratuluję perfekcyjnej firmy.
    Nawet w tych czasach to rzadkość.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jest dziwne, nieprawdaż? W czasach takiego bezrobocia...

      Usuń
  10. Szczęście, ze masz taką ekipę. Mojej nie tylko się nie paliła, ale jeszcze psuli wszystko czego się tknęli. Trzymam kciuki za szybki i satysfakcjonujący koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopaki dzisiaj za malowanie dwóch pokoi się biorą. Istnieje szansa, iz w sobotę po południu zaczniemy zapełniać górę, a opróżniać dół.

      Usuń
  11. to poproszę ich numery telefonów :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czeka mnie remont, ale jestem pełna obaw i odwlekam ciągle decyzje o jego rozpoczęciu. Nie cierpię obcych, szarogęszących się w moim domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha... Dskonale rozumiem. Jednak, co się odwlecze, to nie uciecze....

      Usuń
  13. dawno u ciebie nie bylam, a widze za remont sie wzielas, oj to teudny okres, zycze wytrwalosci! ale jak tak sie chlopakom robota w rekach pali to pewnie szybko pojdzie i efekt bedzie zadawalajacy, czego goraco rzycze i czekam na zdjecia po...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję,że wyrobią się w ciągu miesiąca.

      Usuń
  14. Taka ekipa to prawdziwy skarb. Remont szybko minie i będzie pięknie. Życzę powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,bo mój stan psychiczny z dnia na dzień się pogarsza.

      Usuń
  15. oj:))) aź miło usłysźeć,źe jesźcźe taka brygada w nasźym mieście istnieje:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje i pewnie jest ich wiele. Trzeba tylko trafić.

      Usuń
  16. Solidna ekipa to połowa sukcesu, bo im się chce robić, w dodatku zrobią dobrze i nie szybciej, niż to konieczne!
    Gratuluję takich ludzi i takiego męża, który się wszystkim zajmuje, u mnie to ja jestem od remontów, a to trudna fucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remonty,to bardzo trudne zadanie. Nie moja to działka, na szczęście. Uf... wszak dziecko szczęścia jestem.

      Usuń
  17. Zaufana firma cudów nie robi, zaufana firma - to ludzie, którzy pracują, a efekt poraża , aż Ci zazdroszczę
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrościć będziesz , jak wszystko się z sukcesem zakończy. Obecnie może mnie tylko pożałować. Mój stan psychiczny - szkoda gadać.

      Usuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.