Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 21 sierpnia 2013

Zupa orzechowa

Na zakończenie urlopu poszliśmy z Mężowskim do restauracji pod Kluką ( polecam dobre jedzonko podają). On zamówił, jak zwykle, golonkę pieczoną, a ja.... Ja wzięłam polecaną przez wielu zupę orzechową. Nigdy wcześniej nie jadłam, zatem chciałam spróbować czegoś nowego. PYCHOTA!

Tak się rozsmakowałam,że postanowiłam włączyć tę zupę do domowego menu.
Na pomoc w szukaniu odpowiedniego przepisu wezwałam wujaszka GOOGLE. Wiele nie pomógł. Przepisów mnóstwo, każdy inny.
Trzeba było wykorzystać własne doświadczenie kulinarne i... i stworzyłam własny przepis na zupę orzechową. Wyszła fenomenalnie. Rewelacja!

4 kostki bulionu warzywnego rozpuścić w 3  litrach wrzącej wody. Wrzucić pokrojoną włoszczyznę
 ( 1 spora marchew, kawałek selera, por, pietruszka) oraz 150 g łuskanych orzechów włoskich i 2 garście ziemnych( niesolonych). Dusić pod przykryciem. Następnie z 50 dag mielonego mięsa z piersi od kurczaka przygotowuje pulpeciki w kształcie niewielkich kuleczek ( mięso , jajo, bułka tarta, przyprawa do mesa mielonego, majeranek) i wrzucam do zupy. Wszystko dusi się na małym ogniu około 20 minut. Następnie wyławiam pulpeciki i część orzechów, odkładam na miseczkę. Resztę miksuję na zupę krem.  Ze śmietany 18%, 2 żółtek i 2 łyżek mąki krupczatki przygotowuję zawiesinę, którą dodaję do zupy ciągle mieszając.Następnie dorzucam pulpeciki i wyjęte orzechy.  

Smacznego!






30 komentarzy:

  1. Też się napaliłam, gdy zobaczyłam tytuł i wyobraziłam sobie smak. Ale zgasłam, przeczytawszy przepis. Jednak nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypróbuj inne. W necie wiele różnych, naprawdę różnych podają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpada mięso i orzechy arachidowe. Może znajdę coś bez...

      Usuń
  3. ależ to kuszące ! wypróbuję! dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno pychota ta zupa Dorotko! Szkoda, ze nie mam własnego drzewa orzechowego, to bym zaszalała z zupami i innymi cudami orzechowymi! Teraz staram się wykorzystywać to, co rosnie u mnie w ogrodzie i w warzywniku.Zima przyjdzie pora na kupowanie warzyw i owoców w sklepie, do czego wcale sie nie pale, bo wiadomo - stamtąd wszystko spryskane a u mnie ekologiczne!
    Serdecznosci zasyłam!:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. się chyba skuszę, raz na jakiś czas lubię wypróbować jakieś nowości ... choć, tak naprawdę, nie przepadam za gotowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o, coś nowego! Muszę sporządzić:)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  7. Coz, nie zostaje nic innego jak posmakowac!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet o takiej zupie nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. hihihi...mój mąż tez tam uwielbia golonkę:))))..hmmmm poczułam głód:))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesoo, a ja w pracy o jednej kanapce z rzodkiewką ;o)))

    OdpowiedzUsuń
  11. wow ale szaleństwo :) jestem zainspirowana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rany Boskie! NIgdy o czymś takim nie słyszałam i w żadnym Menu nie widziałam. Czy ma posmak pikantny czy słodkawy?????

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno cudo, kiedyś spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czegoś takiego jeszcze nie jadłam...
    Coś nowego do wypróbowania...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę! Książek kucharskich ci u mnie dostatek, ale zupy orzechowej nie ma. Nie wiem czy ją zrobię. Chyba, że mnie złe podkusi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. brzmi świetnie, a ja ostatnio zaczynam eksperymenty kulinarne :))

    OdpowiedzUsuń
  17. koniecznie wypróbuję pozdrawiam
    http//:pamietnik.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też nigdy nie jadłam czegoś podobnego:)))ale Twój przepis jest zachęcający:)))muszę wypróbować:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Tę zupę na stówę wrzucam do menu -orzechy zatrzymują starzenie się mózgu,przyczyniają się do lepszej pamięci - w każdej szkole winna być ta Twoja zupa dodawana do menu -
    jeden mankament- orzechy są ciężko strawne, ale na obiad jak znalazł, jutro spróbuję ją skomponować
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię eksperymenty. Ciekawy przepis.
    Zrobię ją w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Orzechowa? :D Pierwsze słyszę :) Mam czas, więc oczami wyobraźni już ją widzę na naszym stole, a z tyłu głowy kombinuję, jak ją lekuchno zmodyfikować "pod Japonię" (bo pietruszka i krupczatka). Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też kosztowałam tej zupki-krem "Pod Kluką" przeżyłam smakowy org... :-) Smak cudowny orzechowo-pieczarkowy. Jestem tylko ciekawa bo nie napisałaś czy ten Twój przepis odzwierciedla ten sam smak jaki jest "Pod Kluką". Pozdrawiam i sceptyków namawiam na zupkę orzechową nie koniecznie z pulpecikami ale na pewno im posmakuje. Anetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobny, ale nie taki sam, niestety. To ich tajemnica.

      Usuń
  23. Uwielbiam orzechy, dlatego dodanie ich do zupy w moim odczuciu to mistrzostwo świata. Ja robię ją inaczej http://www.blendman.pl/zupy/zupa-orzechowa/ ale twój sposób też na pewno jest pyszny w rezultacie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.