Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

sobota, 17 sierpnia 2013

W drodze

Tak się rozmiłowałam w  podróżach, że dzisiaj znowu wyjeżdżam, ale na krótko.
Najpierw do Starszej, potem do kuzynki do Gdańska.

A wieczorami....
Wieczorami z Mężowskim śmigamy na rowerach po okolicy. A co się namarudzę przy tym ( z kondycją u mnie słabiutko, słabiutko...), to moje. Chłop cierpliwie słucha.

Mężowski zakupił do mojego roweru odpowiednie oprzyrządowanie, abym mogła zobaczyć, ile kilometrów przejechałam, czas jazdy, nawet temperaturę powietrza.

- Pokażę ci piękną trasę rowerową. Spodoba ci się. Przez las, droga bezpieczna , cudna....

Zgodziłam się, bo tak zachęcał. Gdybym ja wiedziała,że on mnie po górkach pagórkach ciągać będzie, to bym się zapewne nie zgodziła. Na dodatek drogę rozmyły wcześniejsze ulewy, więc dodatkowe przeszkody miałam do pokonania.

Teraz... patrzę na te "górskie" zmagania z rowerem już przychylniejszym okiem. Pojadę jeszcze raz! I jeszcze raz!

27 komentarzy:

  1. Mowie Ci, Dorotka, jak tam nad Morzem Polnocnym jest praktycznie, rowno jak na stole, ani nawet metrowego pagorka. Tam dopiero mozna sie wyszalec na rowerze bez zadyszki i nie trza przy przerzutkach majstrowac.
    Tylko pi*****dzi trochu, ale nie mozna miec wszystkiego :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie trasy równiutkie, to ja rozumiem, a nie po górkach, dolinach mnie ciągać! hi, hi, hi...
      Nie byłam nigdy nad Morzem Północnym - może kiedyś....

      Usuń
  2. Szczęśliwej drogi, Dorotko!

    A rower - kurcze, ale fajnie... Z uwagi na japońskie tropiki do późna w noc ja przesiadłam się na stacjonarny, lecz to nie to samo. Zazdroszczę :* i gratuluję zapału! Mężowi zaś siły przekonywania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego wyjazdu życzę Dorotko :)
    A swoją drogą Mężowski dobrze zrobił , że Cię zaopatrzył w takowy licznik , nie ma to jak motywacja , wczoraj przejechałam tyle i tyle , to dziś nie będędzie gorszy wynik , tylko lepszy :))
    Buziaki ślę :))
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Wyjazd był udany! Już jestem!

      Usuń
  4. ja to ostatnio rowerkiem głównie po ulicach....a żeby było ciekawiej to w spódnicy...no i porwałam jedną:)))))dobrze ,ze miałam halkę..a w torbie przybornik do szycia- bo bym d......świeciła:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przezorny , zawsze ubezpieczony - jak mawiają. Serdeczności.

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci troszke zapału Twojej połowki do rowera ja nie wiem co bym miała zrobić zeby zachęcić meża na rower bardzo lubię rowerowe wędrówki mnie ciągle kusi pojechać czy tu to tam rowerem(nie samochodem)dużo przez lato jeżdżę na skuterze wolałabym rower i kumpla obok siebie miłego weekendu pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, żeby to jeszcze u mnie był ten zapał!Serdeczności!

      Usuń
  6. ...cudownej podróży DD!
    Oczywiście liczę na jakąś krótką lub długą relację z Gdańska:)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny facet ten Twój Mężowski. Warto go doceniać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpadam tylko się przywitać i zmykam - na cały weekend nie mam dostępu do komputera i Internetu.
    Jutro wrócę do Twojego postu o Dreźnie, też tam byłam w tym roku, choć na krótko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie mieć takiego wyrozumiałego męża. Ja tez marudzę, ale ciiiii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i jeszcze raz i jeszcze raz i.... się rozruszasz, a potem nie będziesz chciała schodzić z roweru ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak tak dbajmy o kondycję, ja też po piachach, przez las, w pokrzywy - żeby kości nie bolały i struga
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda prosta i oczywista! Dzięki!

      Usuń
  12. Mężowski wiedział co robi :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam rowerem jeździć :)
    Paszcza mi się ładnie podgoiła, to od razu siadłam :) Od nie jeżdżenia bezpieczniejsza nie będę, a co mam sobie odmawiać skoro tyle radochy mi to sprawia :)
    A kondycji nabierzesz szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.