Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

piątek, 16 sierpnia 2013

Drezno

Korzystając z tego, iż zatrzymaliśmy się w pobliżu granicy, wykupiliśmy wycieczkę do Drezna. Zawsze chciałam zobaczyć to miasto i wreszcie moje marzenia mogły się spełnić. Akurat w piątek ochłodziło się i spadł deszcz. Hm... a my akurat po Dreźnie dreptaliśmy. Wiecie,że deszcz wcale nam nie przeszkadzał.
Drezno nazywane jest miastem wskrzeszonych zabytków. Zostało bezlitośnie zbombardowane i skrupulatnie odbudowane. Prawdziwa perełka barokowej architektury.
Niestety, jeden dzień, to zbyt mało czasu na Drezno. Zwiedzanie odbywało się niemal w biegu. Zapewne pojadę tam jeszcze raz.
Zafascynowały mnie historie opowiadane przez przewodnika i skarbiec królewski, a dokładniej jego zawartość. Mój Boże... Jacyż oni musieli być próżni! Ale to na marginesie.





Niezwykle fascynująca jest historia Augusta II i hrabiny Cosel. Patrząc na jej portret aż trudno uwierzyć,że król stracił dla niej głowę. A może malarz specjalnie ją tak namalował. W każdym razie król zwariował na jej punkcie. Obdarowywał ją klejnotami nawet pałac jej wybudował. Oba pałace łączyło przejście nad ulicą.

Miała z królem czwórkę dzieci, jedno zmarło zaraz po porodzie, tak bynajmniej mówił przewodnik. Makabryczną ciekawostką jest opowieść o córce hrabiny, która ponoć zapadła w śpiączkę, a postawiono diagnozę,że zmarła. Pochowano ją. Kiedy po latach dokonano ekshumacji, trumna od wewnątrz była podrapana paznokciami. Biedna dziewczyna! brrr...

Hrabina przez 10 lat była faworytą króla. Skończyła marnie. Jako zdrajczyni została zamknięta w zamku w Stolpen, gdzie przeżyła 49 lat.

Zdjęcia nie oddadzą uroku tegoż miasta. To trzeba po prostu zobaczyć!

Pałac hrabiny Cosel


Powyżej widać basen dla koni. Koniom w tamtych czasach żyło się lepiej niż prostym ludziom.









38 komentarzy:

  1. ...zachwycona jestem, zadziwona, zafascynowana!
    Na końcu mojej tęczy marzeń do spełnienia stoi taki garneczek, a w nim zebrane życzenia...Drezno tam jest...:) Z serducha dziękuję za ten wpis i urocze zdjęcia, może (cudem) przyśpieszą realizację marzenia o Dreźnie...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak! miasto warte odwiedzenia. Serdeczności.

      Usuń
    2. ...wiem, wiem, marzę o nim od lat...na marginesie, z niemieckich miast Drezno u mnie ma priorytet!

      Usuń
  2. Taaak, w tym Dreznie tkwi rowniez moja krwawica, bo do dzis placi sie tzw. dodatek solidarnosciowy na odbudowe zaniedbanych w czasach DDR-u wschodnich landow. Efekt jest taki, ze te landy kwitna, zabytki maja zrestaurowane, nowe piekne drogi, a u nas po staremu i kasy gminne puste. Ludzie sie pultaja, jak dlugo jeszcze maja placic, skoro wszystko juz zrobione. Ale jakos konca nie widac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, tak już jest. Biedny patrzy na bogatego... Serdeczności.

      Usuń
  3. Widoki niesamowite -na pewno "na żywo" jeszcze piękniejsze. Ehhh tyle by człowiek chciał zobaczyć! Dobrze, że chociaż tak może;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! A świat jest taki piękny!

      Usuń
  4. Doroto , piękne te budowle , architektura zachwyca , basen dla koni , kiedyś dbano o te piękne zwierzęta , a hrabina Cosel ...oglądałam tylko film :))
    Uściski ślę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko , masz gdzieś adres na skrzynkę pocztową ? potrzebowałabym Twojej rady :)

      Usuń
    2. A ja wysłałam wiadomość na pocztę :)

      Usuń
  5. Witaj Dorotko po dłuższej przerwie.
    Jajku jak mi się w tym Dreźnie podoba, a co do koni to masz rację, że kiedyś mieli oni się lepiej niż dziś w erze samochodów. Bardziej dbano o nie.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Drezno znam tylko z opowieści mojej mamy, która mieszkała tam jako nastolatka. Niestety nigdy nie zwiedziłam miasta. Przejeżdżałam kilka razy obok. Końcem tego miesiąca znowu będę w pobliżu, może uda mi się wycisnąć z napiętego grafika odrobinę czasu i obejrzeć miejsca, o których piszesz.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, warto! Ja jestem zachwycona!

      Usuń
  7. Piękne, klimatyczne... aż się marzy stanąć tam ze sztalugami!

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja też chcę, też chcę je zobaczyć! Drezno, czego by o nim nie pisać, piękne jest. Historia też mu dokłada różności, a jest co. Ciekawa ta historia i piękna architektura, czego chcieć więcej?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A wiesz Dorotko... jak sobie któregoś dnia w górach siedziałam przy rzece i słuchałam e szumu przyszłaś mi na myśl :) A racze to, że pewnie coś aktualnie zwiedzasz i fotografujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze Ci przyszło na myśl. Uwielbiam podróżować, zwiedzać i fotografować.

      Usuń
  10. przepiękne miasto i bardzo zadbane. faktycznie jest co zwiedzać. robi ogromne wrażenie, przez wielkość budowli i przepiękne detale. można się tam poczuć, jak w innej epoce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi wrażenie, dlatego chcę pojechać tam jeszcze raz na dłużej.

      Usuń
  11. Piękne miasto. Mieszkańcy podobnie jak warszawiacy napracowali się mocno, by miasto podnieść z ruin. Po wojnie wyglądało niemal jak nasza Warszawa. Dobrze, ze w mieszkańcach takich miast duch nie gaśnie, bobyśmy dziś nie mieli takich perełek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie! Miasto, ponoć, niedawno dopiero doprowadzono do takiej świetności, po zjednoczeniu Niemiec i za pieniądze unijne.

      Usuń
    2. Lepiej późno niż wcale ;)

      Usuń
  12. Co za piękne okolic - te fontanny i pałace przypominają mi Potsdam...
    JAk ja lubię te Twoje historie....

    Pięknie się czyta
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś się tam wybiorę

    dziękuję za wycieczkę

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie się moja Panno zabawiasz...:o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wyjątkowo pięknie - przyznaję!

      Usuń
  15. Drezno znam tylko z filmu fabularnego o bombardowaniu tego miasta w 1945, przejmujący. Natomiast August II Mocny - odrażający. Cosel była metresą jedną z wielu, o ile pamiętam. By się wstydził :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była! I nieźle sobie z Augustem czyniła. Aż zachciało się jej być królową, to.... najpierw odsunięto ją od dworu, potem uwięziono za zdradę.

      Usuń
  16. świetne zdjęcia, z zachwytem się ogląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ślicznie w tym Dreźnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia i ciekawa namiastka opowieści o mieście. Najprawdopodobniej za jakieś 2-3 tygodnie jadę tam na weekend. No chyba że w ostatniej chwili się rozmyślę i kupię wycieczkę do innego miasta. No ale chyba nie... bo bardzo chce zobaczyć Drezno ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.