Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

środa, 15 maja 2013

Windą do nieba

Dzisiaj w nocy miałam sen. Jakiż dziwny, jakże realistyczny i symboliczny zarazem.

Śniło mi się, że z grupą ludzi pojechaliśmy gdzieś poza granice kraju.
Była zima. Wszystko zaśnieżone i śliskie.  Szliśmy, nie wiem dokąd....
Wreszcie ujrzeliśmy jakiś wysoki budynek. Ucieszyliśmy się, że to hotel.
Do wejścia prowadziły bardzo strome schody. Całe pokryte były  zlodowaciałym śniegiem. W zasadzie nie było stopni tylko jeden śliski spad. Mimo wszystko podjęłam próbę wejścia. Trzymałam się sztachetek barierki i próbowałam wejść dwa razy. Za każdym razem ześlizgiwałam się. Nagle zauważyłam pomieszczenia pod schodami i uświadomiłam sobie,że  tam może mi ktoś pomóc.
Próbowałam wyjaśnić o co mi chodzi, ale nikt mnie nie rozumiał. Mówiłam po angielsku, niemiecku.Ludzie kiwali głowami. Dopiero jak zaczęłam po rosyjsku z zaplecza wyszedł jakiś człowiek i podał mi matę. Że niby miałam przekładać tę matę i po niej się wspinać. Poczułam ulgę. Wzięłam matę i już miałam wychodzić, kiedy wewnątrz tego budynku zobaczyłam schody wyłożone czerwonym dywanem. Pomyślałam sobie,że przecież mogę wejść tymi schodami. I tak też zrobiłam. Doszłam do czwartego piętra i poczułam się zmęczona. Pomyślałam,że tutaj na pewno jest winda. Rozejrzałam się i faktyczne dojrzałam windę. Nacisnęłam guzik. Po chwili podjechała winda. Jakaż dziwna była to winda! Stanowiła ogromne pomieszczenie zabezpieczone kratą i drzwiami pancernymi z zasuwą jak do schronu. Weszłam. W windzie była jakaś grupa ludzi , która wpatrywała się w ekran wielkiego telewizora. Trwała projekcja jakiegoś filmu. Bardzo się zdziwiłam,że nawet w windzie można oglądać film. Zapytałam ludzi, czy jadą do góry. Wszyscy zjeżdżali na dół. Poczułam ogromne rozczarowanie,że znowu wracam do punktu wyjścia. Winda zatrzymała się. Ludzie wysiedli, a ja szybko zamknęłam drzwi, nie pozwoliłam nikomu wsiąść do tej windy i wcisnęłam guzik na ostatnie piętro.  Winda ruszyła, a ja się obudziłam.

39 komentarzy:

  1. Najpiękniejsza winda, jaką jechałam we śnie, była wielkości obszernego salonu, miała dywany, kanapy i kandelabry. Wysiadało się nią na dwie strony ogromnego hotelu. Wiesz, z jaką lubością się nią woziłam? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ten sen przeniósł się w realia? Miał jakieś znaczenie?

      Usuń
    2. Żadnego. Nie przywiązuję wagi do snów, choć prawie codziennie coś mi się śni. Co znamienne, są zawsze przyjemne albo piękne, nie miewam koszmarów - z wyjątkiem jednego, który śni mi się od czasu do czasu.

      Usuń
    3. Miewam sny, które mogę sklasyfikować do różnych rodzajów. Zwykle szczegółowo zapamiętuję te, które podświadomość podsyła mi jako rozwiązanie czegoś - nazywam je prorocze. W te wierzę. Zwykle się sprawdzają.

      Usuń
  2. We snie nigdy nie jezdzilam winda, a w realnym zyciu unikam, nie lubie windy...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! W każdej windzie robi mi się duszno, oblewa mnie pot.

      Usuń
  3. Gdybym wierzyla w znaczenie snow, pewnie zasugerowalabym klopoty i przeszkody zyciowe, z ktorych w koncu wyjdziesz.
    Ale kto by wierzyl w sny?
    Milego dnia, Dorotko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w niektóre wierzę, bo się sprawdzają. Teraz próbuję na części składowe rozłożyć ten sen i zinterpretować go. W snach często ujawnia się to, co ukryte głęboko w naszej podświadomości. Sny też ukazują rozwiązania pewnych problemów.
      Mam nadzieję,że ten mój sen właśnie to oznacza.
      Serdeczności.

      Usuń
  4. ...gdy śnię, że jadę windą wydarza się coś co zmienia nagle bieg mego życia...jakaś cudowna niespodzianka, więc może i Tobie zdarzy się coś niesamowitego i pięknego!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To bardzo jasny i czysty przekaz od Twojej duszy...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podejmuję się tłumaczenia snów, gdyż się ich boję. Ale w tym wypadku zgodziłabym się z Panterą!
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co bać się snów. One są odzwierciedleniem naszej podświadomości, a czasami są nawet prorocze. Jeśli poznamy siebie, będziemy umieli odczytywać wskazówki w nich zawarte. Każdy ma swój indywidualny sennik.

      Usuń
  7. czytam swoje sny i stety albo niestety robie to trafnie.
    DD słońce świeci , dom bez windy , ptaszki śpiewają , świat kolorowy i wesoły....

    macham optymistycznie i tradycyjnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja optymistycznie, majowo odmachuję. Łatwiej się wjeżdża windą niż wchodzi po schodach!

      Usuń
  8. Ciekawe co to znaczy, taki wyraźnie symboliczny sen...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo symboliczny przekaz. Wkrótce się przekonam zapewne.

      Usuń
  9. Zawsze to powtarzam, że należy uczyć się rosyjskiego języka. Jesteśmy Słowianami i na Słowianach powinniśmy polegać...Zobacz, szkop nie wylazł i obłudny angol także - ale świnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wylazł! Widzisz, tacy są! he, he

      Usuń
  10. Dziwny sen. Jakie ma znaczenie?
    Nigdy nie staram się wiedzieć co znaczą dane sny...
    Lepiej nie wiedzieć.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz przeciwnie. Dobre odczytanie snu może pomóc uniknąć kłopotów.

      Usuń
  11. Matko moja, co jadłaś przed snem?

    OdpowiedzUsuń
  12. Winda - sen o windzie oznacza, że wkrótce zmienisz posadę i że przyszłość twa zależy wyłącznie tylko od ciebie samego. Posiadasz wielkie zdolności, które powinieneś wykorzystać.

    Schody - śnić, że się idzie do góry, oznacza dla zaręczonych nieporozumienie, a w małżeństwie przejściowe spory. Śnić, że się spada, oznacza, że ktoś z przyjaciół knuje spisek, trzeba uważać. resztę pomijam - nie były kręcone, ani ich nie myłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A iść do góry po czerwonym dywanie?

      Usuń
    2. Zaraz Ci sprawdzę w senniku :) i jutro dopiszę - dzisiaj padam po bieganiu :)

      Usuń
  13. Bardzo rzadko miewam sny, a jeszcze rzadziej takie, które sprawiają mi przyjemność

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też rzadko śnię. Ale jak już coś mi się przyśni, to....

      Usuń
  14. W Grecji mam taki sennik co to ma już ponad 100 lat :) Uwielbiam go! Nie ma to jak greckie filozofanie! Jest bardzo trafny i ma w sobie coś proroczego. Czasem boje się go otwierać.... Niestety teraz go nie mam przy sobie a to co podają w internecie wydaje mi się bardzo dziecinne :(
    Mam nadzieje że Twój sen to oznaka dobrych zmian :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja myślę, że odreagowujesz stres weselny. Taka huśtawka emocjonalna. Radość ale i niepewność. Góra - dół. Nerwy i wzruszenie. Obcy ludzie - w końcu oddałaś córkę... Coś się zmieniło, ktoś wysiadł z windy, ale trzeba się wspinać dalej, do góry. Ale może to tylko moja wyobraźnia? Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak być. To całkiem logiczne.

      Usuń
  16. Liczyłem, że będą tzw. momenty :-))))) a tu winda z telewizorem. No, cóż mówi się trudno hehehehehe :-) Ale na wszystko jest sposób:
    http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Pozycja-podczas-spania-wplywa-na-sny,wid,15509339,wiadomosc.html?smg4sticaid=610986

    Buziak z krainy Loch Ness :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł ciekawy, ba bardzo ciekawy. Zwykle śpię na brzuchu, a tutaj ani jeden erotyczny mi się nie przyśnił! Reklamację składam!

      Usuń
  17. a ja jako dziecko ciągle śniłam, że idę po schodach do swojego domu (mieszkałam na 3 piętrze w czteropiętrowym bloku) i nie było drzwi mojego mieszkania, tylko od razu sąsiadów z czwartego piętra!!! Brrr....
    Lubię śnić, nie ważne czy strasznie, czy wesoło, czy erotycznie :)
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wolę real. W realu wszystko jest przewidywalne, w snach - nie.

      Usuń
  18. DD to oznacza, że szykuje Ci się wspinaczka w Himalajach. A czerwony dywan to symbol zwycięstwa, po prostu dojdziesz na sam szczyt! Ściskam;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.