Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 4 marca 2013

Marcowy bigos zdarzeń

Ostatnio tak szybko mijają dni,że ledwie łapię oddech.
***
Dopiero była środa, a tutaj znowu mamy poniedziałek...
Za mną już rada pedagogiczna i urodziny Kasi. Tak,  tak....
W sobotę mieliśmy małe przyjęcie urodzinowe. Kosztowało mnie trochę zachodu. To już jednak historia.
Niestety do historii nie przeszły moje drobne niedomagania zdrowotne.


Fotka z porannego spaceru z psem
Czuję pod skórą,że wiosna idzie pełnym krokiem, a ja kicham na całego, a przy tym kataru nie mam. Śmieję się,że na starość alergikiem zostałam. Cha, cha, cha
***
Wczoraj ksiądz wyczytał zapowiedzi przedślubne Starszej. Coś mnie tam przy sercu ukłuło. Tak się jakoś dziwnie zrobiło.... Jakbym dopiero co dowiedziała się,że Starsza za mąż idzie.
Przygotowania do wesela pełną parą posuwają się do przodu.. Zaproszenia wysłane...  Na samą myśl o tym wydarzeniu czuję dreszcze.
A tutaj na dodatek codzienność jeszcze....
***
Miłego dnia Wam życzę

31 komentarzy:

  1. Dorotko, tu nie ma nic do smiania, wiek nie chroni przed alergia. Ci moi znajomi podroznicy nagle stali sie alergikami po 70-tce. Lepiej, zebys zrobila sobie testy, zanim choroba sie na dobre rozwinie. Wszystko wskazuje na to, ze jednak masz alergie, bo juz pojawily sie pylki leszczyny. Gnaj co rychlej do alergologa.
    Milego poniedzialku (blllleeee....)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panterko! Serdeczne dzięki za troskę, ale moje zasada brzmi - jak najdalej od służby zdrowia. I jak na razie dobrze na tym wychodzę.
      Ale jeszcze raz serdeczne dzięki!

      Usuń
    2. Nooo, jesli smarkanie i plakanie sprawia Ci tak wielka przyjemnosc... to co ja moge? ;)))

      Usuń
    3. Oj tam, znam lepsze przyjemności. Napisałam,że kicham. Na razie nie smarkam.

      Usuń
  2. Dziś chyba wszyscy wiosnę pod skórą czują :). Jest cudownie, kocham ten przejściowy stan już nie zima, jeszcze nie wiosna
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też , bo bliżej wiosny...

      Usuń
  3. Hehe my wczoraj z Panem Narzeczonym byliśmy na naukach przedmałżeńskich :) (napiszemy o tym w kolejnym poście) ja czasem mam wrażenie, że moja mama nie czuje jeszcze tego, że wychodzę za mąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mamy już tak mają. Z jednej strony chciałyby, aby dziecko wiodło własne życie na własny rachunek, założyło rodzinę itd... a z drugiej strony trudno im pogodzić się z myślą, że ich mała córeczka dorosła!!!!
      A jak to trudno, to przekonuję się na własnej skórze.

      Usuń
  4. Z wiosną przybędzie wiecej wigoru i przygotowanie pójdą jak z płatka :) A radości ze słońca spowoduje radość ze ślubu ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ...moja Córa też zaczyna alergicznie odczuwać wiosnę, już się zapisała na wizytę u specjalisty, termin w ...lipcu ;)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rychło w czas ją przyjmie!!!!!

      Usuń
  6. Możliwe, że masz alergię na pyłki, których nie widać, ale alergicy przez nie cierpią. Wiem coś na ten temat, bo mam syna alergika. Musiałabyś zrobić sobie testy.
    Tak to już jest, że dzieci opuszczają rodziców i trzeba się z tym pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to kolej rzeczy, dorosłe dzieci zakładają własne rodziny. I dobrze. Tak ma być. Tylko matkom tak czasami smutno przy serduchu się robi. Bo ten czas tak szybko mija!!!!!

      Usuń
  7. Ho ho ho! To masz karuzelę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego dla Kasi , piekny torcik, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie mieszanka wybuchowa, ale jaka barwna i pelna emocji ;O)
    pozdrawiam cieplutko
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Barwna, wyjątkowo barwna. W pracy też kolorów przybywa. Konkurs za konkursem, zawody sportowe i ....
      Będzie czym żyć!!!!!

      Usuń
  10. Kasi, życzę wszystkiego najlepszego!
    Gdy wiosna zawita pełną parą wtedy i Ty ożywisz się na dobre!
    Powodzenia!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, już się ożywiłam!!!! Nie mam czasu na spanie! cha cha cha, tyle się dzieje.

      Usuń
  11. maskakropka24 marca 2013 20:24

    Czytając kolejne posty, coraz bardziej doceniam fakt, że mój syn ożenił się bez żadnej pomocy z mojej strony.Zdaje się, że mama synowej też wystąpiła tylko w roli gościa.
    ***
    Mnie alergia dopadła dopiero po czterdziestce, ale za to z taką siłą, że może zabić. Radzę się poobserwować i w razie czego jednak iść do specjalisty, bo z tego typu dolegliwościami nie ma żartów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gościem bywam na weselach u innych. To dla mnie i mężowskiego będzie wyjątkowe. W końcu to nasze dziecko, nasza córka. Chcemy, aby ten dzień był niezapomniany dla niej i głęboko zachował się we wspomnieniach. Bo, na dobrą sprawę, zamążpójście jest ważnym etapie w życiu zarówno dla córki , jak i jej rodziców. A do tak ważnych wydarzeń trzeba się solidnie przygotować. A dreszcze emocji nie są nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie. Takie pozytywne zakręcenie!!!!

      Usuń
  12. Na wiosnę czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiosna idzie, mowisz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  14. tak czytam o Twoich niepokojach i zastanawiam się jak ja sobie dam radę, kiedy na mnie przyjdzie pora.... :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz sobie radę. Te niepokoje to nawet przyjemne... , bo przecież wesele to będzie radosny dzień, nieprawdaż?

      Usuń
  15. Wesele córki, to naprawde coś, co człowieka może ruszyć... Ale trzeba sie cieszyć, bo to radosne wydarzenie:) Ja bym tez poszła na jakies wesele:) Ella

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.