Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 25 lutego 2013

Koniec laby

I już po feriach.
Za chwilę idę do pracy.
Nie powiem,że chętnie. Mam wrażenie,że zaczęło odzywać się u mnie wypalenie zawodowe.
Z wrażenia nie mogłam w nocy spać. Teraz mam sińce pod oczami.
***
Rano sprawdziłam samochód ( coś mnie tknęło) - nie odpalił. Na szczęście był jeszcze mężowski.
Nie ma co - ładnie zaczyna się ten tydzień.

30 komentarzy:

  1. Zmień kapelusz Dorotko - mamy nowy tydzień i na pewno czeka Cię mnóstwo miłych niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zmieniłam. Włożyłam żółty. Od razu lepiej.

      Usuń
  2. Tak jest zawsze po urlopie, pozniej wejdziesz w te tryby, przyzwyczaisz sie do porannego wstawania i ciezkiej pracy ku chwale. Jestes dzieckiem szczescia, wiec co to dla Ciebie. Ani sie obejrzysz, jak bedzie piatek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, tak... już pawie po poniedziałku.

      Usuń
  3. Mój małolat jeszcze wczoraj tęsknił za szkołą, a gdy przyszło dziś do wstawania, to był dramat :D

    Też się rozkręcisz, może nie w ciągu dnia, ale tygodnia już na pewno :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj po 8 godzinach z maluchami, już się rozkręciłam.

      Usuń
  4. A dla mnie koniec ferii to koniec problemów z nieodsniezanymi drogami, bo od dzisiaj znowu jeździ pług sniezny i odgarnia te zwały sniegu!
    Dorotko! Jeszcze tylko miesiąc do Wielkiej nocy! Szybko przeleci i odpoczniesz. Wiosną sie nacieszysz!
    Usciski serdeczne!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,ze to nie o taki odpoczynek faktyczny chodzi. Brach chęci do pracy - w moim przypadku, to koszmar. Stracone godziny, stracone dla dzieci lekcje. Zawsze można z podręcznika tylko... Ale ja przyzwyczaiłam je do czegoś innego... A teraz nie mam ochoty przygotowywać materiałów. Ot - wypalenie zawodowe.

      Usuń
  5. ...co się niekoniecznie dobrze zaczyna dobrze się kończy, więc :)

    OdpowiedzUsuń
  6. .....no wraca rzeczywistość serdecznie pozdrawiam miłego poniedziałku
    RÓŻA B-22

    OdpowiedzUsuń
  7. Widac, ze samochod przedluzyl sobie ferie /smiech/
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samochód dopiero chciał sobie zrobić ferie. Przyciągnęłam myślami , jak nic!

      Usuń
  8. Pomyśl, że większość z nas przeżywała dziś podobny ból :)
    pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  9. ja tak mam co tydzień... przy czym troche u mnie za wczesnie na wypalenie zawodowe;-) Ja sobie tlumacze ze czasem po prostu sa trudniejsze semestry;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, u mnie to juz może byc wypalenie zawodowe.

      Usuń
    2. a moze po prostu sezonowa (zimowa) depresja?

      Usuń
  10. A ile masz już stażu w tym wypalonym zawodzie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak już wspomniała Meg, nie tyle ważne, jak coś się zaczęło, tylko jak się skończyło - może dowiemy się w następnym poście :) A 22 lata w takim zawodzie to piękna liczba, DD. Serdecznie Ci życzę, abyś jak najszybciej odczuła, że to nie żadne wypalenie, tylko przedwiosenny zwykły kryzys. Kryzysik taki :* Zostawiam słoneczko na domową fototerapię: ☼ .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mi tego słońca brakuje, bo taka jakaś jestem nijaka.

      Usuń
  12. Ciężko się wraca do pracy po każdym wolnym...
    A po dłuższym pobycie w domku? wolę nie mówić...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, oj, nawet bardzo ciężko

      Usuń
  13. Ech, może nie będzie tak źle... Miłego tygodnia:) Ella

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze chwila i...znów będziesz działać na pełnych obrotach;))

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.