Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

poniedziałek, 18 lutego 2013

Dietetyczne placki z kurczaka

Zrobiłam owe placki ( trochę zmodyfikowałam przepis)  i zjadłam  - znaczy zjadliwe, dodam nawet,że smaczne.


A zatem:

1. Zmielić mięso ( piersi z kurczaka z 1/2 cebuli i 2 ząbki czosnku
2. Na patelni lekko podsmażyć 1/2 cebuli i 2 pieczarki.





3. Do masy mięsnej dodać: 2 jajka, 1 łyżkę mąki kukurydzianej, przysmażoną cebulę i pieczarki. Przyprawić do smaku solą, pieprzem trochę ziół  prowansalskich. Dodać łyżkę musztardy.Wszystko wymieszać.

4. Nagrzać piekarnik do 220 stopni C



5. Blachę wyłożyć pergaminem.
6. Łyżką formować placki.
7. Włożyć do nagrzanego piekarnika.
8. Piec około 20 minut





9. Po upieczeniu moje tak wyglądały. Całkiem apetycznie, nieprawdaż?










SMACZNEGO!









19 komentarzy:

  1. Czy dobrze sobie kombinuję, że ta dietetyczność głownie polaga na tym, ze one są z piekarnika a nie z patelni? Chyba spróbuję parę ulubionych rpzepisaów w ten sposób zmodyfikować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może spróbuje też zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdaż, prawdaż! :) I nie omieszkam sprawdzić, jak smakują z moimi „bezcholesterolowymi” plackami ziemniaczanymi smażonymi bez tłuszczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! O takich plackach nawet nie słyszałam!

      Usuń
    2. Przepis wśród komentarzy pod moim kuchennym postem - proszę się poczęstować :)

      Usuń
  4. JA TEŻ POSTANOWIŁAM WRÓCIĆ DO "D"....ALE OPRÓCZ TEGO CO NALEZY WPAŁASZOWAŁAM ;;;;;;KILKA RAFAELLO....NO ALE NIE MOGŁAM SIE OPRZEĆ:)))))...TAKIE OSTATNIE,SAMIUŚKIE LEŻAŁY:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj wytrzymałam cały dzień.

      Usuń
  5. ...no, to spróbuję, skoro już spróbowane i smakują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie lepsze by były smażone w głębokim tłuszczu na patelni. Ale w końcu są dietetyczne.

      Usuń
  6. Przepraszam, że napiszę tak, jak czuję... Pfuuuuuuj!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ile można zjeść takich kotlecików podczas jednego posiłku?
    Trzy? i nic więcej?
    Ojejku, to po trzech dniach padnę!!!
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta dukana , czyli proteinowa, polega na tym, że im więcej jesz, tym więcej chudniesz. Musisz tylko w fazie uderzeniowej jeść białko i to kilka razy dziennie. Najlepiej co 2-3 godziny. Dużo pić wody - do 3 litrów. Tak trzeba wytrzymać 5 - 7 dni. W fazie II dochodzą warzywa i jest już łatwiej.
      Głodna nie jesteś, zapewniam Cię. Jeno monotonia jedzenia przez te pierwsze dni sprawia, że masz dosyć. Ale trzeba wytrzymać. Dlatego wyszukuję różne takie... żeby urozmaicić sobie...

      Usuń
  8. Narobiłaś mi apetytu a ja nie mogę takich smakołyków jeść bo jestem po operacji woreczka i niestety mi szkodzi ale za jakiś czas na pewno zrobię takie.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz na maila alinaweronika@interia.pl adres. buźka

      Usuń
  9. To dopiero zdrowe odżywianie się nazywa...
    Jak kiedyś przejdę na dietę, to już będę miała jedno pyszne danie.
    Chociaż, może kiedyś tak spróbuję bez tej diety - dziękuję.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałam tez kulinarnie zabłysnąć, jak Ty. Pod tym względem jesteś moim GURU!

      Usuń
  10. Ciekawy przepis a przede wszystkim szybki do zrobienia apetycznie wyglądaja i dajesz gwarancje ze sa apetyczne i smaczne wypróbuję na pewno serdecznie pozdrawiam chętnie skorzystam z innych dietetycznych potraw

    OdpowiedzUsuń
  11. Hejka, Dorotko :)
    Podkradłam Twój przepis - ja też od dwóch tyg. jestem na diecie. Na moją usilną prośbę pilnuje mnie mój osobisty coatch-mąż. :))) On ma więcej silnej woli. Ja zanim cokolwiek zjem, ważę każdą potrawę i zapisuję karnie w notesiku, a wieczorem małż podlicza kalorie, bo mnie -leniowi nie zawsze się chce. Staram się nie przekraczać 1000 kcal. Póki co, poszło w niebyt 4,5 kg.
    Trzymam kciuki za Twoją wytrwałość i mam nadzieję, że wkrótce kupisz sobie kieckę w rozmiarze 36. :)

    Pozdrawiam,
    L.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.