Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 8 stycznia 2013

Ups... Ale zniesmaczenie.

Szukałam tekstów na konkurs recytatorski dla moich uczniów. Postanowiłam również zajrzeć do Internetu i.... I masz babo placek!!!!!! Natknęłam się na znajome tytuły scenariuszy, które sama kiedyś tam napisałam i opublikowałam. Niektóre na własnej stronie www, niektóre na portalach oświatowych.
Tak mnie jakoś tknęło, klikam i....
Pod moimi tekstami podpisały się inne osoby, zamieszczając je na swoich stronach jako własne.
Hm... Poczułam niesmak.
Kiedyś na Literce opublikowano (jakieś dwie panie nauczycielki potrzebowały z najwyraźniej zaświadczenia o publikacji do stopnia awansu) mój tekst. Napisałam do redakcji . Otrzymałam przeprosiny. Zawiadomienie o naruszeniu praw autorskich i plagiacie zostało zamieszczone na łamach portalu oraz wysłano pismo do placówek, w których uczyły owe panie.
Hm...
A teraz znowu...
 Po co ja ,do jasnej cholery, grzebałam w tym necie!????
Tak żyłabym sobie w błogiej nieświadomości!!!!
****
PS....

Dopisuję bo....
Właśnie otrzymałam odpowiedź od jednej z pań, do której napisałam. Od razu zrobiło mi się milej.

"Witam Pani Doroto.
Bardzo przepraszam, jeśli panią obraziłam, ale nie miałam takiego zamiaru. Moja strona powstała wiele lat temu, a tam umieściłam znalezione w necie scenariusze, by ich po prostu nie zapodziać. Jestem roztargniona i stale zabiegana. Strona ta nie jest przeze mnie odwiedzana, bo brakuje mi na to czasu. Podobnie jak pani "chodzę " po stronach, by poszukać czegoś świeżego i nowego. Dorobiłam się również własnych opracowań jeśli chodzi o kształcenie zintegrowane. Prowadzę np. międzyszkolny konkurs czytania ze zrozumieniem, mogę wysłać ciekawe testy (mojego autorstwa na 100%) i wiele różnych rzeczy. Ale oczywiście usunę te materiały ze strony. Jeszcze raz bardzo przepraszam, jeśli mogę się jakoś odwdzięczyć to proszę napisać"

DOBRANOC

38 komentarzy:

  1. Jesteś autorką , z pewnością jesteś zła że ktoś podpisał się pod Twoim tekstem .
    Będziesz z tym coś robić ?
    Życzę dobrej nocki Dorotko i spokojnejjjjjj.
    Pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem. Do jednej z pań napisałam. Zobaczymy!

      Usuń
  2. Rozumiem Twój niesmak i nie rozumiem takiej bezczelności! Dla mnie to zwykłe złodziejstwo!:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Oliwa zawsze na wierzch wyplywa. Na miejscu tych pan zapadlabym sie pod ziemie ze wstydu. Mam nadzieje, ze zawiadomisz o tym portal/redakcje, czy gdzie to jest umieszczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka scenariuszy zamieszono na prywatnej stronie pewnej pani. Już do niej napisałam.

      Usuń
  4. też bym sie poczuła zniesmaczona, nie wiem jak ludzie myślą, że takie nieuczciwości nie wyjda na wierzch. zawsze wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale swoją drogą- jak uczniowie mają uczciwie pracować sami, skoro mają TAKIE nauczycielki???? A złodziejstwo trzeba tępić... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam. To wszystko zmierza do jakieś ślepej uliczki!

      Usuń
  6. mną targa agresja .Jeżeli Masz dowody że to Twoja własność to od razu pisz na konkretne strony , niech zdementują oszustwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście,że mam. I napisałam podając link oficjalnej publikacji.

      Usuń
  7. Twoja praca, Twój pomysł, Twoja własność. I dobrze, ze nielegalne pobieranie jest karane.
    Inna sprawa, że to właśnie Twój tekst okazała się dla kogoś tak bardzo interesujący i cenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko ma swoje dwa oblicza. Publikuje, dzielę się, daję za darmo,wymagam tylko szacunku i podania autora.

      Usuń
    2. I masz całkowitą rację, jeszcze wielu ludzi uważa, że jak w internecie, publicznie pokazane, to wspólne.

      Usuń
    3. Dlatego trzeba reagować.

      Usuń
  8. słusznie zrobiłaś nie masz sobie nic do zarzucenia publikowanie cudzych tekstów jako swoje to wielkie świństwo a jeśli robią to osoby które powinny mieć na tym polu nieposzlakowaną opinię to już budzi niesmak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano! Budzi niesmak. Ale błądzenie jest rzeczą ludzką.

      Usuń
  9. Dobrze że z jedną Panią się wyjaśniło :)) To nastrojach już bardziej optymistycznie :D
    Najgorsze że Ty się napracowałaś a inni od tak sobie wchodzą na stronę i se biorą gotowce :/ Leniuchy jedne, za to jeszcze im płacą... Wrrrrrr ://
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorą, bo po to tam umieściłam, tylko dlaczego nie podają autora , a podpisują się własny nazwiskiem - to już podłość!

      Usuń
  10. ...skąd ja to znam, moje teksty fruwają w I-necie jak chcą. Od kilku dobrych lat! Oczywiście od razu reaguję formułką o prawach autorskich(mam ją zamieszczoną na blogu) i zawsze pomaga...niemniej, jest to delikatnie mówiąc wkurzające. Ludzie rozumują dziwnie...myślą, że skoro coś jest w I-necie to jest niczyje, albo wspólne, a tak do końca nie jest...prawa autorskie są i należy ich przestrzegać...w przeciwnym wypadku to nie tylko świństwo, to przede wszystkim łamanie prawa...
    Miłego dzionka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się zdarzyło kilkakrotnie , że ktoś podszył się pod mój wiersz, tacy też są. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziwne tłumaczenie! Rozumiem wykopiować sobie tekst(sam to często robię)albo zapisać gdzieś link, ale zamieścić na swojej stronie "
    żeby sienie zapodziało"? no to albo totalna blondynkoatość, albo szczyty bezczelności w tłumaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  13. i niech się kajają i niech w lewy cyc walą , że dobro Twe naruszyli.

    Wymyśliłaś już ,,wdzięczność" ? n.p. bieganie boso po rozżarzonych węglach , albo kąpiel ,,a la " mors .

    a tak poważnie kobieta zachowała się fer , nie każdy ma odwagę do przyznania się gdy błąd popełni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie chcę zadośćuczynienia. Wystarcz, jak dopisze autora.

      Usuń
  14. Nie powinna usuwać, a dopisać autora - też dla pamięci. Bo następne też wstawi i będzie czekać, aż autor się zgłosi? Niech sobie wyrabia prawidłowe odruchy.
    Nie przekonują mnie te przeprosiny. Mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ech, wiesz...są osoby, które szukają inspiracji ale trafiając na cudzą pracę potrafią się nią zainspirować i niekiedy mimo, że w jakimś tam stopniu powielają jakiś punkt, jest to ich praca własna (coś jak ciasto - kupujesz mąkę, ktora nie jest twojego autorstwa i pieczesz ciasto, upieczony wyrób jest twój).
    Ale do tego trzeba umieć i chcieć się wysilić.
    Ja też czasem szukam "pomysłu" wśród cudzych prac ale zawsze uszczknę z nich 1 - 2 % a resztę rozwijam sama. Nie wyobrażam sobie wziąć coś cudzego bez pytania, tak ordynarnie mówiąc "zerżnąć" i czuć z tego dumę... wstrętne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skopiować, skopiować, tylko pomijając nazwisko autora.

      Usuń
  16. Wiesz co, czasem dobrze jest kogoś przywrócić do porządku, dobrze że się ta Pani przynajmniej przyzwoicie zachowała, ale żeby publikować nieswoje pod swoim nazwiskiem to trzeba mieć tupet..
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego nie rozumiem, ale cóż! Dziwny jest ten świat!

      Usuń
  17. Miałam sygnały od Misi, której złodziejka ukradła posty i publikowała jako swoje, że i moje oraz innych blogerów teksty też bywały skopiowane. Misia walczyła o ukaranie, ale przede wszystkim o zaprzestanie złodziejskiego procederu, niestety z takim skutkiem, że zamknęła bloga na Onecie i przeniosła się na prywatną stronę z hasłem.
    Tak się zastanawiam, że jeśli ktoś kradnie w necie czyjąś pracę i ją publikuje jako swoją to na co liczy? że się nie wyda?
    Niezmiennie mnie to dziwi...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem. Prędzej czy później się wyda. Ja przecież zupełnie przypadkiem to odkryłam. Ups, aż gorąco się zrobiło. Ale cóż!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie, podobnie jak @iimajkę (Babę ze wsi), też nie przekonuje tłumaczenie rzeczonej nauczycielki. Roztargnieniem usprawiedliwiać nadużycie?... No dajcie spokój. Swoją postawą nauczyciel powinien dawać przykład i to nie tylko w murach szkoły, w tym konkretnym przypadku po prostu naprawić swój błąd i przeprosić, a nie ściemniać (jak to nazywają uczniowie). Łagodnie się z nią obeszłaś, DD, oby doceniła.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.