Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

czwartek, 20 grudnia 2012

Halo, tutaj złodziej


Okres przedświąteczny to raj dla złodziei. Pomysłowi to oni są, że hej! Sytuacja, którą opiszę nadaje się wręcz na scenariusz filmu.
Moja koleżanka złapała jelitówkę. Już źle się poczuła w pracy. Uznała,że nie jest w stanie prowadzić samochodu, zatem zostawiła go na parkingu. Wróciła taksówką. Choroba rozwijała się błyskawicznie. Zatem następnego dnia nie poszła do pracy. Leżała wykończona w łóżku. 
W południe ktoś zadzwonił do drzwi. Była tak słaba,że postanowiła się nawet nie odzywać. Ucichło.
Po jakimś czasie znowu dzwonek. Ale i tym razem nie zareagowała.  Pomyślała,że to może listonosz, albo jakiś akwizytor.  
Zaniepokoił ją fakt,że ktoś kluczem otwiera drzwi. "Co u licha?" - pomyślała. Zwlekła się z łóżka, patrzy  ...a tutaj zamaskowany złodziej  rabuje jej mieszkanie.
- Co pan tu robi? - zapytała koleżanka. Złodziej się zmieszał.
- Zaraz zadzwonię na policję! - krzyczała zszokowana.
- A dzwoń sobie! - odpowiedział z pełną ignorancją , wyszedł z mieszkania i trzasnął drzwiami.

30 komentarzy:

  1. Cos tajemniczo gadasz, DD. Skad gosciu mial jej klucze do mieszkania? Jak to wszystko sie skonczylo?
    I cale szczescie przy okazji, ze kolezanka uszla z zyciem, wiadomo, jak bywa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha , Bo to jest właśnie tajemnica? Wszyscy się zastanawiają. Policja również. 3 lata temu drzwi na antywłamaniowe wymieniła z jakimiś super zamkami ( aby dorobić klucz, trzeba mieć kod)... A tutaj... Obcy facet ma klucz .... włazi jakby nigdy nic i plądruje ci mieszkanie! Sama jestem ciekawa, jak to wszystko się zakończy - mam na myśli śledztwo.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym chyba ze strachu padła...albo dźgnęła go mopem:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw ten mop musiałby być pod ręką. A ta bidulka ledwie stała na nogach, tak ja choróbsko wymęczyło.

      Usuń
  4. śledztwo się skończy umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie, ale może .... może .... może być przecież inaczej. Złapią gościa i pokażą, że przestępstwo nie popłaca.

      Usuń
  5. Witaj dzieki a odwiedziny mego bloga ...już sie klikłam do obserwowanych....ja to chyba zawału bym dostała...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Radosnych i szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia. Oby upłynęły one w rodzinnej atmosferze, a ten opłatek wiary połączył w uścisku miłości

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że krzywdy koleżance ten złodziej nie zrobił chociaż! A z drugiej strony popatrz jak dobrze, że złapała jelitówkę inaczej wróciłaby z pracy do obrabowanego mieszkania! Czyli nie ma tego złego...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam, kiedy się o tym zdarzeniu dowiedziałam.

      Usuń
  8. nieźle.... narobiłabym rabanu na jej miejscu :) i sprawa rzeczywiście dla policji, żeby skontrolowali sklep, w którym kupiła drzwi i zamek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Policja już się tym zajęła. Miejmy nadzieję,że skutecznie.

      Usuń
  9. Ja pierniczę!
    Chyba bym zagryzła gościa...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jakbyś ledwie żyła? Ja nie wiem, co bym zrobiła.

      Usuń
  10. Dobrze, że nic jej się nie stało, a złodziej mocno zawiedziony:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Miał niespodziankę! Długo ten numer zapamięta!!!!

      Usuń
  11. ...no wiecie co, nie dość, że napadł to jeszcze się obraził ;)
    Serdeczności!
    Ps...dobrze, że nie był agresywny...

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita była głupota tego złodzieja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy głupota? Domyślam się,ze mieszkanie było obserwowane. O tej godzinie powinna być w pracy. Samochodu przed domem nie było. Sprawdził, dzwoniąc do drzwi, czy ktoś jest... Dzwonił, nikt nie odpowiadał. A tutaj! Niespodzianka!
      Dla mnie to historia przerażająca. Uzmysłowiłam sobie, że człowiek nie może czuć się bezpiecznie we własnym domu.

      Usuń
    2. Głupota - bo skoro drzwi da się otworzyć byle kluczem, nie ma alarmu, firm ochroniarskich itp. to... na pewno nie ma tam nic wartego wyroku.

      Usuń
  13. Co za okropna przerażająca historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście dobrze się skończyła!

      Usuń
  14. trauma pozostaje na długo .Moi przyjaciele smacznie spali, a że koty latem buszują po parapetach , alarm wyłączyli . Gośkę zbudził dziwny łoskot i całe szczęście że gęby nie rozwarła tylko przeczekała .To byli smarkacze i generalnie nic nie ukradli wartościowego bo kota się wystraszyli, ale mogli krzywdę zrobić.

    Dorota życzę tobie bardzo spokojnych , we wspaniałym gronie bliskich ludków ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA .......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za życzenia. Swoje opublikuję jutro!

      Usuń
  15. O Boże, aż mnie ciarki przeszły gdy to przeczytała,. Dobrze, że jej się nic nie stało...

    Gdy w mroku światłem świec
    rozjaśnionym wieczerza już
    czeka na obrusa bieli, wszystkim
    Wam bliskim, chociaż oddalonym
    ślę myśl moją z prośbą, byście
    ją przyjęli i opłatek ze mną
    dzielić w ŚWIĘTA chcieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za życzenia.

      Usuń
  16. Ktoś z firmy zakładającej drzwi musiał udostępnić klucz. Innej możliwości nie widzę. Dobrze, że nic złego się nie stało.
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.