Jeśli wierzysz, że Ci się uda, że potrafisz, w większości wypadków rzeczywiście Ci się uda, to władza umysłu nad ciałem.

- Vernon Wolfe

wtorek, 4 września 2012

Śmiać się, czy płakać

Pierwszy dzień i ... nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Tyle roboty dostałam na dzień dobry. Oczywiście papierowej. Jakaś tam ewaluacja zewnętrzna!
Cholera jasna! Przeglądam te papiery, ankiety, kwestionariusze i zastanawiam sie komu i na co to potrzebne!
Iluż ludzi zatrudniono, aby cosik takiego przeprowadzali.
Dalej..., przygotowali,analizowali, szkolili. Ile pieniędzy na to poszło!? Ile papieru!?
O czasie nauczycieli w te niezmiernie ważne badania włączonych, nie wspomnę. Zamiast przygotować fajną lekcję dla dzieci, siedzę w papierach....
Trzeba przeżyć! Cóż!
***
A szkoły się likwiduje....
Są niedoposażone....
Brakuje pieniędzy na wszystko!
Hm.... Czegoś tu nie rozumiem!

19 komentarzy:

  1. Moja Siostra w takich przypadkach mówi "życie"!
    Kto zrozumie rządzących? Na całym świecie wszyscy władcomążni zachowują się tak samo bez sensu. Nie da się tego pojąć i lepiej tego nie robić.
    Należy tylko współczuć i niestety wykonywać "dziwne" polecenia :-(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale tyle nam pozostało!

      Usuń
  2. Ooo już chyba wiem o którą ewaluację chodzi, mi ją przechodziliśmy w zeszłym roku, dużo stresu, gadania, siedzenia po godzinach za darmo, a i tak nikomu to wielce niepotrzebne.Wspólne przygotowane odpowiedzi na pytania, na którę ewaluatorzy i tak naprowadzają, dużo straszenia i straconych godzin, to fakt!

    Szkoda tylko czasu, który właśnie człowiek chciałby przeznaczyc na lekcje!

    Mój pierwszy dzień też już głośny, zalatany, zakrzyczany i trochę demotywujący, ale nie damy się!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Czy to nie jest absurd? Dlaczego musimy się na coś takiego godzić? Kto to wymyśla?

      Usuń
  3. Mylisz sie twierdzac, ze na wszystko brakuje pieniedzy. Miliardy, ktore rocznie wydaje sie na potrzeby kosciola, moglyby luksusowo wyposazyc kazda szkole w Polsce. Noz mi sie w kieszeni otwiera, kiedy czytam o upadajacym poziomie lub likwidacji szkol.
    Zycze Ci sil i cierpliwosci w wypelnianiu tej sterty makulatury. Dzieci poczekaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to!
      I współczuję. Bardzo nie lubię durnowatej roboty, która czas zabiera, a nic nie daje...

      Usuń
    2. Pantera! Kościoły ( budynki) przynajmniej pozostaną dla potomnych jako spuścizna i zabytki. A to? Jeno tyłki sobie można podetrzeć! Tyle ,że papier twardy!

      Usuń
    3. Zaraz, zaraz! Ile masz tych zabytkow, a ile nowo wybudowanych koszmarow architektonicznych, ze swiatynia "opacznosci" na czele? Brdziej mi chodzi o zaprzestanie pompowania kasy m.in. na katechetow, kapelanow, ubezpieczenia socjalno-zdrowotne kleru, finansowanie ich szkol, zezwolenia na dzialalnosc radiowo-telewizyjna itp.
      Rocznie idzie na tych darmozjadow ok. poltora miliarda zlotych!!! To jest konkretny pieniadz, ktory mozna przeznaczyc na konkretne cele, chocby szkolnictwo.

      Usuń
    4. Nie przesadzaj Pantera! Ksiądz, to jeszcze się pomodli za Twoją duszę. A ile pieniędzy jest utopionych w partie polityczne i polityków! To dopiero darmozjady!

      Usuń
  4. Masz rację, że nie rozumiesz. Ja też jestem oburzona. Co za durnota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet burzyć się nie potrafię! czuję bezsilność! I tyle!

      Usuń
  5. Irytuje mnie jak duzo energii i zasobow zzera biurokracja...

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zazdroszczę!;/
    Uwiń się z tym szybko,żebyś mogła czerpać radość z tego, co lubisz robić;)
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się,ze zakończą jedno, a zaraz rozpoczną coś innego. Coraz częściej myślę o odejściu ze szkoły!

      Usuń
  7. biurokracja u nas, w każdej dziedzinie życia, rozwinięta jest, niestety, do granic absurdu... i masz rację, zamiast organizować czas i zajęcia dla dzieci, żeby CHCIAŁY chodzić do szkoły, zajmujecie się (Wy, nauczyciele) papierkami, które i tak potem trafią na makulaturę... mimo wszystko wierzę, że nie stracisz tej pasji, którą posiadasz, uporasz się z tymi papierami a potem zajmiesz się tym co lubisz (chyba?)... pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz mniej we mnie pasji, coraz więcej rozgoryczenia i bezsilności.

      Usuń
  8. W wielu blogach nauczycieli czytam to samo- biurokracja i papierologia w szkole, niepotrzebna nikomu, ale nakazana i musi być. Ile czasu i pieniędzy tracimy na bezsensowne rzeczy... Ella

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego się buntuję! Ja chcę cała siebie i swój czas poświęcić UCZNIOM! BO TO DLA NICH JEST SZKOŁA. BO BEZ NICH NIE MA SZKOŁY!
    Niestety reformy .... kierują szkołę na inne ścieżki. Mam ochotę rzucić to wszystko w diabły! Tylko dzieci mi żal!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biurokracja wielu ludziom przesłoniła prawdziwe najważniejsze cele...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli nie jesteś posiadaczem konta google+ wybierz "nazwa/adres url" i wpisz swój nick lub imię. Trochę tak głupio rozmawiać z Anonimem.